niedziela, 19 stycznia 2014

"Złodziej dusz" Aneta Jadowska

Ona – oficjalnie policjantka. Prywatnie złośliwa wiedźma z uczuleniem na związki.
 On numer 1 – szatański pomiot. Diabelnie przystojny.
 On numer 2 – prawdziwy z niego anioł.
 Powinni być wrogami, ale nie lubią żelaznych zasad. Dlatego zostali przyjaciółmi. A teraz wbrew wszystkim i wszystkiemu muszą znaleźć mordercę, który zagraża magicznej społeczności Torunia. Po drodze trzeba tylko obrazić parę wampirów, skopać tyłki kilku wilkołakom i przekonać pewną nastolatkę, że piekło to nie tylko sex, drugs and rock&roll. No i złamać wszystkie reguły obowiązujące w magicznym świecie. Bo czasami dziewczyna robi, co dziewczyna zrobić musi.
 Przejdź przez bramę i powiedz zaklęcie. A potem wpadnij na drinka do Szatańskiego pierwiosnka.

Wiele dobrego słyszałam o tej serii... Urban Fantasy w polskim wydaniu? Interesujące... Przekonałam się ostatnio do rodowitych autorów i dlatego też postanowiłam dać szansę dziełu Anety Jadowskiej. Muszę przyznać, że nie zawiodłam się, ale po przeczytaniu serii tak znakomitych autorów, jak duet Andrews, Hamilton, czy Briggs, wyłapałam w twórczości pani Jadowskiej kilka wspólnych elementów, jakimi cechują się postaci czy wydarzenia w dziełach tych trzech autorów. Więcej o moich spostrzeżeniach nieco niżej.

Proszę Państwa, oto Teodora (Dora) Wilk. Pyskata i sprawiedliwa policjantka obdarzona paranormalnymi zdolnościami... A może łatwiej będzie po prostu powiedzieć - Wiedźma. Z charakteru też wiedźmowata, więc wszystko pasuje jak ulał. Teodora pragnie żyć jak normalna śmiertelniczka, toteż obrała sobie takie, a nie inne miejsce zamieszkania. Wszystko się jednak komplikuje, kiedy Dora zostaje wplątana w potyczkę pomiędzy magicznymi osobistościami, a prościej mówiąc, zostaje wynajęta przez Starszyznę Thornu do rozwikłania pewnej niebanalnej i niebezpiecznej sprawy. Tak oto, nasza pani policjant musi rzucić swoje dotychczasowe życie prawej obywatelki zamieszkującej Toruń i przejść na ciemną stronę mocy do Thornu, gdzie to żyją wszystkie nadnaturalne istoty i gdzie znana jest po prostu jako Jada.

Akcja toczy się we wcześniej wspomnianym Toruniu, tudzież w magicznym jego odzwierciedleniu Thornie. Toruń, jak to Toruń, nie trzeba nikomu go opisywać. Thorn - czyli alternatywna wersja naszego pięknego Torunia - autorka jakoś specjalnie nam tego miejsca nie opisała, tylko rzuciła kilka miejsc w których najczęściej gości nasza główna bohaterka. Nie wiem czy jestem zadowolona z tak małostkowego opisu, ale na chwilę obecną mi on nie przeszkadza. Może w kolejnych tomach dowiem się o nim czegoś więcej, gdyż nie ukrywam, że opisy miejsc są dla mnie, jako czytelnika bardzo ważnym elementem powieści. 

Za to jeśli chodzi o postaci, jestem zadowolona z ich przedstawienia. I tutaj zaczyna się moje porównanie dzieła pani Jadowskiej do dzieła duetu Andrews. A jeśli o ścisłość idzie to Dora bardzo przypominała mi Kate Daniels, gdzie oczywiście Kate to moja faworytka i niestety Dora się do niej nie umywa. Nie znaczy to jednak, że posądzam panią Jadowską o jakieś wzorowanie się. Nie! Ja tylko dostrzegam podobieństwo, które zapewne kilkoro z Was dostrzegło. Chodzi mi o osoby, które czytały Andrews. Dora jest dosyć specyficzną postacią należącą do tych, które w szczególności lubię. Twarda babka, która nie da sobie w kasze dmuchać, pyskata zołza o dobrym sercu. Wielki plus za postać kobiecą, ale i za dwie intrygujące postaci męskie. Anioł i diabeł. Anioł, diabeł i wiedźma. Szatańskie trio. Anioł Joshua to taki typowy grzeczny i niewinny bardziej chłopiec aniżeli mężczyzna. Za to diabeł, Miron, to jego totalne przeciwieństwo. W sumie obaj są na swój sposób urzekający i obie postaci bardzo przypadły mi do gustu.

Wątek paranormalny wiedzie prym, to na pewno. Wątek kryminalny też się znajdzie, chociaż nie jest tak dopracowany, jakbym tego chciała. Romans? Również się znajdzie, ale nie wysuwa się na pierwszy plan, co aktualnie działa na plus. Dlaczego aktualnie? Ano dlatego, że ja lubię jak sytuacja się rozwija, powolutku rośnie napięcie, a dopiero później autor nadaje wątkowi miłosnemu zapału. 

Jeśli chodzi o końcową ocenę tejże książki, to jest ona dobra. Na etapie pierwszego tomu nie czuję się zachwycona, ale zaintrygowana. Mam więc nadzieję, że kolejne tomy mnie nie zawiodą.

19 komentarzy:

  1. Mam na półce pierwszą i drugą część tej serii, ale... jakoś nie mam polotu, by się za nie zabrać... O ile na początku wydawały mi się niezwykle interesujące, tak teraz... nie wiem... Będę musiała się kiedyś przemóc i przeczytać co tam Jadowska wymyśliła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Złodziej dusz podobał mi się bardziej od Bogowie muszą być szaleni, ale ja specjalistką od fantastyki nie jestem, więc osądów wydawać nie będę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polubiłam tę książkę. Jak sama stwierdziłaś, szału nie ma, jednak zdecydowanie znalazłam w niej potencjał i nadzieję, że autorka go rozwinie. Nie podpiszę się natomiast pod pochwałą głównej bohaterki. W żaden sposób nie mogłabym porównać Dory do Kate Daniels. Dobra.za bardzo traci Mary Sue, wszyscy na nią lecą, wszystko się jej udaje, wszyscy się jej poddają i mówią jaką to ona cudowna... W pewnym momencie zaczęło mnie od tego skręcać. Ponadto za dużo wątków romantycznych, w urban fantasy kocham to, że tam ciągle się coś dzieje, Dora zdecydowanie poświęcała zbyt wiele czasu na wzdychanie do Mirona. Nie rozumiem po co ten zabieg, że niby wielka przyjaźń, romans wszystko popsuje, a przecież nie myślą o niczym innym niż jak się na siebie rzucić.
    Na szczęście to koniec elementów irytujących, reszta była naprawdę ok, zatem potencjał powieść ma naprawdę spory. Schodki pojawiają się w tomie drugim, gdzie moim zdaniem potencjał znika a mnożą się te elementy, które mnie denerwowały. Trzecia natomiast - pomijając to, co złe było w poprzednich tomach i zlekceważyć tego nie można - miodzio. Tak więc czekam na tom czwarty, który już pojawił się w zapowiedziach i liczę, że autorka utrzyma poziom tomu trzeciego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię postaci, którym się wszystko udaje... Rzeczywiście otworzyłaś mi na to ślepia i Dora do takich postaci należy. Co do wątku miłosnego? Na chwilę obecną uważam to za banalny flirt tych dwóch postaci. Jednak te podchody czasami rzeczywiście mnie śmieszyły :)

      Usuń
    2. No i niestety w drugim tomie pod tym kątem jest jeszcze gorzej, ale i tak polecam, bo warto przez to przebrnąć dla tomu trzeciego. :)

      Usuń
  4. Czyli kolejny autor polski do wypróbowania ^^ Już nie mogę się doczekać, kiedy znajdę jej książkę w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach serię o Dorze Wilk, ale tak jakoś nie chce ona trafić w mojej łapki. :( Muszę widocznie polować na "Złodziej dusz" skuteczniej. ;p :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kilkanaście książek polskich autorów, ale zwykle trafiałam na - niegrzecznie mówiąc - naprawdę marne pozycje. Nie jestem do nich przekonana, lecz bardzo chcę. Skoro polecasz... Kto wie? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tę książkę i mi się spodobała, mam nawet kolejne części, lecz jeszcze po nie nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś nie czuję się przekonana do tej książki, nie tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam fanów fantastyki do przeczytania opowiadania "Final Fantasy VIII" http://libenti.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcę koniecznie! Już dużo o niej słyszałam i mnie ciekawi niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam jedynie pierwszą część i nawet mi się podobała, ale niestety szybko o niej zapomniałam. Z pewnością przeczytam następne tomy i pokładam w nich dużą nadzieję, bo seria nawet ciekawie się rozpoczęła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli wpadnie w moje ręce to z chęcią przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja polubiłam tę serię ;) Podobieństw nie zauważyłam, bo Briggs/Hamilton/Andrews nie znam. Tzn. czytałam bodajże jedną książkę Briggs i jedną Hamilton, ale wiadomo - przy tak długich cyklach, jakie tworzą, jeden tom to zdecydowanie za mało ;)
    Interesujące jest to, jak okładka i opis książki mogą zachęcić bądź zniechęcić do sięgnięca po książkę. Gdy ,,Złodziej dusz" był w starej oprawie i ze starym opisem, ja trzymałam się z daleka, myślałam że to czystej wody romansidło paranormalne. Dopiero wznowienie po przeróbkach mnie zachęciło ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Och kochana! Jeśli lubisz romanse, które rozwijają się i powoli idą naprzód, to trafiłaś na książkę idealną! Ja osobiście serię Jadowskiej uwielbiam, idealnie trafia w moje gusta!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tę serię :D Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę próbowałam przeczytać tę książkę, ale mi się nie udało. Ledwo doszłam do piątego rozdziału. Jedyne co mnie zachwyciło to okładka (chodzi mi o wydanie pierwsze).

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytała trzy z serii. Postacie są ciekawe, akcja się rozwija.
    Niestety zaczyna męczyć, że wszystko się jej udaje i wszystko jest nieziemsko wspaniałe (dosłownie i w przenośni).
    Przeczytam pewnie następne części aby tylko sprawdzić co jeszcze wymyśli autorka.
    Wg są tyko dwie drogi - albo zostanie boginią albo ......... dopadnie ją szarość dnia

    OdpowiedzUsuń