piątek, 8 czerwca 2012

"Żelazny Król" Julie Kagawa


Tytuł: "Żelazny Król"
 Autor: Julie Kagawa
 Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2011

"Żelazo i lód.
I zgubna miłość żądająca niemożliwego wyboru..."

"Nazywam się Meghan Chase.
Za niecałe dwadzieścia cztery godziny skończę szesnaście lat.
Słodka szesnastka. Napisano mnóstwo opowieści, piosenek i wierszy o tym wspaniałym wieku, kiedy dziewczyna znajduje prawdziwą miłość, cały świat ma u stóp, a przystojny książę porywa ją w stronę zachodzącego słońca.
Nie sądzę, żeby ze mną miało tak być tak samo...
 Bo Meghan Chase jest pisane pójść za głosem przeznaczenia i głosem serca na dwór króla elfów – pięknych i przerażających…"

"Żelazny Król" to I tom mrocznej, romantycznej i nasyconej magią serii Julie Kagawa pod tytułem "Żelazny Dwór".

Główną bohaterką książki jest nastoletnia Meghan Chace. Poznajemy ją przed dzień swoich szesnastych urodzin.
Kiedy była małą dziewczynką w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął jej tata. Wraz z mamą po tym incydencie przeprowadziła się do innego miasteczka. Jej mama ponownie wyszła za mąż i skutkiem tego jest brat Meg  - Ethan. Chłopiec ciągle powtarza, że widzi dziwne stworzenia. A to potwory w szafie, a to pod łóżkiem. Megan wnioskuje, że jej przyrodni braciszek ma po prostu wybujałą wyobraźnię. Jednak kiedy dochodzi do pewnego wypadku, gdzie to jej braciszka zaatakowały wyimaginowane potwory, wszystko się zmienia. Przed dzień swoich szesnastych urodzin sama Meghan doświadcza dziwnych wydarzeń. Wszystko sprowadza się do innego świata. Dziwne przywidzenia Meghan nie są zwykłą grą wyobraźni. Wszystko prowadzi do zniknięcia brata Meg. Dziewczyna musi się przenieść do świata pełnego magii i niebezpieczeństw. Pomaga jej w tym jej przyjaciel Robbie, który też nie jest tym za kogo się podaje. Czy dziewczyna odnajdzie brata? Czy poradzi sobie z wyzwaniami jakie stawia przed nią kraina Nigdynigdy?
" - Powiedzieć ci? Jesteś pewna? - zaczął mówić cichym, groźnym tonem, aż dostałam gęsiej skórki. - Jak zaczniesz to widzieć, nie będziesz mogła przestać. Ludzie wariowali od nadmiaru wiedzy."
Powieść Julie Kagawa przenosi czytelnika w zupełnie magiczny świat, który zaskakuje go na każdym kroku. Pisarka posiada niebywałą wyobraźnię i sposób w jaki opisała przygody swoich bohaterów jest wprost fenomenalny, a wszystko to jest okraszone wspaniałym humorem. Autorka "Żelaznego Króla" połączyła wątki Alicji w krainie czarów, Snu nocy letniej i poprzeplatała je z Opowieściami z Narnii. Stworzyła zupełnie nowy fantastyczny świat, pełen marzeń i snów.  Te postaci, opisy miejsc, dialogi. Wszystko to jest tak namacalne dzięki czemu łatwiej przenieść się w tamtejszy świat pełen magicznych stworzeń i zjawisk. Powieść wciąga bez uprzedzenia. Wsysa i nie chce wypuścić. Magiczne stwory : gobliny, chochliki, syreny, boginy, satyrzy,trolle i elfy itd. są przedstawione w sposób zupełnie odmienny niż we wcześniejszych powieściach, czy też baśniach  jakie czytałam. Pani Kagawa pokazała je z całkiem innej strony. Elfy wcale nie są słodkimi i uroczymi stworzonkami, wręcz przeciwnie - są drapieżne, waleczne i chytre. Swoją przebiegłością dopinają wytyczonego celu.Wielkim plusem darzę tą całą magię zawartą w tej książce.

Język powieści jest łatwy i przyjemny w odbiorze, a tym samym tak bogaty w swej prostocie.W tej książce mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, dzięki czemu Meghan jest nam bliższa . Taka narracja sprawia też, że widzimy wszystko jej oczami, mamy możliwość wczucia się w jej sytuację. Odczuwamy jej emocje i przeżycia. Natomiast  akcja biegnie w zawrotnym tempie. Nie ma czasu na odpoczynek, gdyż bohaterowie mają tyle przygód, że nie sposób się z nimi nudzić. Co też jest ogromnym plusem. Jednak jest też jeden minus, który dostrzegłam czytając książkę. Gdzieniegdzie dostrzegłam występujące błędy. Nie jest ich wiele, przyznam szczerze, wyłapałam może trzy. Mimo wszystko mnie one rzuciły się w oczy. Z minusów to chyba tyle. Więcej nie mogę się doszukać.

Postaci o jakie bogata jest powieść są po prostu odurzające. Autorka pod tym względem nie rozczarowała mnie zupełnie. Wszystkie są tak dopracowane, że chciałabym je poznać na żywo. Wydają się takie realne, wręcz namacalne. Ich opis wyglądu daje czytelnikowi możliwość własnej interpretacji/modyfikacji. Nie jest ani przesadzony/narzucony, ani też nie ma w nim luk.  Moje serce zaskarbił sobie Puk! Strasznie zabawna postać. I te jego psikusy, psotny błysk w oku (tak to sobie już wyobraziłam^^). Po prostu cały czas mnie rozbawiał. Nie mogę pominąć wspaniałego Asha. Srebrnookiego bruneta, który skradł mi serce. Główną bohaterkę, która chociaż sporadycznie mnie drażniła, również polubiłam.

Komu mogę polecić książkę? Na pewno fanom Darów Anioła, gdzie magia i wyobraźnia Cassandry Clare równa się wyobraźni Julie Kagawy. Gdzie postaci zieją humorem równie mocno jak w Żelaznym królu. Gdzie wartka akcja wciąga nas bez reszty i gdzie miłość nie jest przesłodzona, a bohaterzy mają wady, a nie same zalety. Gdzie magia wypływa ze stronic. Mogę tak wymieniać i wymieniać, ale powiem jeszcze, że polecam ją komuś, kogo wyobraźnia łaknie przygód, magii i fantastycznych zwrotów akcji. Komuś kto pragnie oderwać się od otaczającej go rzeczywistości i zatopić się w fantastycznym świecie.

 Podsumowując, Chyba nie macie wątpliwości, że książka mną zawładnęła? Należy teraz do jednej z moich ulubionych serii! Magia książki wprost się z niej wylewała. Jak to dobrze, że mam II tom. Chybabym nie przeżyła, gdybym nie mogła ciągnąć dalej tej powieści. Jeszcze tak zaskakujące zakończenie, które aż się prosi żeby sięgnąć po tom II. Książkom ulubionym i według mnie wybitnym daję ocenę 10/10. A, że ta książka właśnie taka jest, dlatego raczę ją właśnie taką, a nie inną oceną.


Recenzję będzie można znaleźć również na portalu Upadli.pl

poniedziałek, 4 czerwca 2012

"Nigdy i na zawsze" Ann Brashares

"Czasem miłość trwa dłużej niż życie."


Tytuł: "Nigdy i na zawsze"
Autor: Ann Brashares
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2012

Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem niezliczoną ilość razy. Zapomniałem, ile dokładnie. Zakochałem się i moja miłość trwa nadal. Ciągle szukam swojej ukochanej. Ciągle ją pamiętam. Noszę w sobie nadzieję, że pewnego dnia ona też mnie sobie przypomni.

Magiczna opowieść o szansach, jakie otrzymujemy od losu, i o tym, że nie można odkładać życia na później. Historia miłości przekraczającej granice czasu. Książka, która przywraca wiarę w przeznaczenie, w to, że na każdego z nas gdzieś ktoś czeka.

Wyobraź sobie zjawisko wędrującej duszy. Zjawisko, które dotyczy i Ciebie i każdego innego człowieka. Wyobraź sobie, że gdy Twoje ciało umiera, Twoja dusza przenosi się do innego i masz szansę na nowo spożytkować dany Ci dar jakim jest nowe życie. Jednak pamięć... Twoja pamięć zostaje nienaruszona. Pamiętasz wszystkie swoje poprzednie życia, przygody, wzloty i upadki. Czy jesteś gotów na taki dar? A może to przekleństwo?
"- Niektórzy żyją tylko raz. Inni bardzo wiele razy. A jeszcze inni żyją i żyją bez końca."
Główni bohaterowie to Lucy i Daniel. Łączące ich uczucie jest ponadczasowe i głębokie. Pomimo iż Lucy nie pamięta Daniela z wcześniejszych żyć, darzy go prawdziwą miłością. W snach przeżywa retrospekcje, które ją przerażają, ukazując jej wcześniejsze istnienia. Dziewczyna nie jest gotowa na to co przygotował dla niej los. Natomiast Daniel nie polepszył swojej sytuacji na początku ich znajomości, gdyż swoim nagłym wyznaniem i nieco zbyt agresywnym zachowaniem wystraszył ją tak, że dziewczyna uciekła i postanowiła zapomnieć o tym incydencie jak i o chłopaku. Po dwóch latach, kiedy Lucy już nie chodzi do liceum, a studiuje, to zdarzenie, które wytrąciło ją z równowagi powraca ze zdwojoną siłą. Jej przyjaciółka zabiera ją do wróżki, która wyznaje dziewczynie to czego nie mogłaby wymyślić, to co Lucy skrywa głęboko w sobie i z nikim się z tym nie dzieli. Potem dziewczyna żyje na pozór normalnie z myślą, że to wszystko było nieprawdą. Mija się z Danielem, który ciągle ma na nią oko, jednak nie narzuca się dziewczynie. Sądzi, że tak byłoby lepiej. Potem gdy Lucy uświadamia sobie za pomocą osób trzecich, że Daniel mówił prawdę, również zaczyna go szukać. Odnajduje też pewne rzeczy, które pozwalają jej na dowiedzenie tego, że wszystko to nie było zmyślone. Kiedy już odnajduje chłopaka, okazuje się, że nie czuje do niego już tej więzi co w liceum. Raczej można rzec, że się go obawia. Nic dziwnego w końcu chłopakiem jest, ktoś kto się za Daniela podaje. Lucy wpakowała się w niezłe tarapaty…
"Zdarzają się krótkie okresy radości, które trzeba rozciągać na wiele pustych lat, a mnie zdarza się tych pustych lat więcej niż innym ludziom. Trzeba się starać, by trwały jak najdłużej."
Czytając książkę widzimy świat teraźniejszy opisany z punktu widzenia Lucy, jak i daleką przeszłość zmierzającą do teraźniejszości opisywaną z perspektywy patrzenia na świat Daniela. Podoba mi się to jak Daniel opisuje swoją przeszłość. W formie opowiadania i można dostrzec zwroty typu : Opowiem wam.
Można się wtedy poczuć jakby się siedziało na przeciw niego po turecku i odrywało się od teraźniejszości przenosząc w miejsca, w których niekoniecznie był szczęśliwy. W przeszłości wiele razy spotykał swoja ukochaną Sophie (w teraźniejszości Lucy). Jednak za każdym razem ją tracił. To przez własną głupotę, którą uważał za powinność. To z powodu losu jaki dotykał kobietę jego życia. Mam tutaj na myśli śmierć. Bowiem to ona towarzyszy nam często w tych opowieściach snutych przez Daniela. Śmierć i odrodzenie. W kółko jedno i to samo, jednak co raz to ciekawsze i co raz to bardziej wzruszające.

Bohaterzy tej powieści są tak wykreowani, że odbiorca może się z nimi utożsamić bez problemu. Ot normalna dziewczyna i równie normalny chłopak. Tyle, że posiada pewną zdolność, która jak się okazuje nie jest im przychylna. Jest to możliwość odrodzenia się duszy w nowym ciele. O Danielu można powiedzieć, że jest zwykłym chłopakiem, przecież w tłumie się niczym nie wyróżnia? Tylko z pozoru. Kiedyś przeczytałam, że w oczach można ujrzeć odzwierciedlenie duszy. Do czego zmierzam? W oczach Daniela można dostrzec smutek, cierpienie i tęsknotę jaka przez te wszystkie stulecia się potęgowała. Lucy to zwykła nastolatka, która miewa dziwne sny, jak się później okazuje, podświadomość przesyłała jej wspomnienia z poprzednich żyć właśnie w takiej formie. W powieści oprócz pozytywnych postaci występują również czarne charaktery. Przykładem negatywnej postaci jest brat Daniela – Joaquim. Zły i przepełniony mściwością, zazdrosny i pragnący zemsty mężczyzna, który posiada niebezpieczną zdolność odbierania duszom ciał. Wchodzi w ciało jakie tylko mu się podoba, zabija duszę w nim będącą i opanowuje swoją ofiarę wypełniając swoją nieczystą duszą.

Lubię książki, które pozwalają mi spojrzeć na sens życia z innej perspektywy oraz dają wiele do myślenia. Jeżeli książka daje do myślenia, a ta wierzcie mi daje sporo – jest moim priorytetem. Jest warta przeczytania. Pokazuje ona, że nie należy przejmować się błahostkami bo właśnie na nie traci się większość życia, a powinno się je spożytkować zwracając uwagę właśnie na istotne elementy. Fakt, że książka jest romansem niczego nie psuje. Wiele razy słyszy się, że romansidła są dla kobiet. Ale pomyślcie moi drodzy, czy w reszcie książek nie ma chociażby namiastki romansu? W tej książce jest go sporo. Jednak uczucia w tejże pozycji są opisane w sposób, że się tak wyrażę nienachalny dla czytelnika. Jest to opowieść o zawiłościach losu i płatanych przez niego figlach dwójce młodych i zakochanych w sobie…duszach? Tak. Właśnie tak bym to ujęła.

Coś o samej autorce:

Od lat pracuje jako redaktor w branży wydawniczej. Mieszka wraz z mężem i dziećmi w Nowym Jorku. Wciąż ma w swej szafie parę dżinsów z dziesiątej klasy. Niestety, nie są magiczne, więc dawno przestała się w nie mieścić.
Jej debiutancka książka Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów ujrzała światło dzienne feralnego 11 września 2001, ale zbieżność dat z nowojorską tragedią nie zaszkodziła jej popularności.
Prawa do sfilmowania opowieści kupiła wytwórnia Warner Bros., a pierwszy nakład - 160 tys. egzemplarzy - sprzedał się błyskawicznie.

"Sukces książki utwierdził mnie w przekonaniu, że mogę czuć się pisarką, że pisanie może stać się moim zawodem i sposobem na życie" - mówi Ann Brashares.

Książka Ann Brashares na pewno budzi w czytelniku wiele emocji. Potrafi wzruszyć, a jednocześnie wywołać uśmiech...czasami smutny, ale to i tak jest plus. Zawsze podkreślam i nigdy nie przestanę, że książka doba, to taka książka, która niesie ze sobą przekaz i potrafi wzbudzić silne emocje. Właśnie ta pozycja zalicza się do takowych. Zwłaszcza pod koniec książki objawiła się moja wrażliwość, a serce zaczęło szybciej bić. Na ustach zawisło pytanie : Co teraz? Jak to? Nie będzie happy endu? Otóż tego nie mogę Wam zdradzić. Byłby to czyn niegodziwy i karygodny. Sami musicie sięgnąć po tę wzruszającą pozycję i przekonać się na własnej skórze tego co ja sama doświadczyłam.
Książkę polecić mogę fanom zjawisk paranormalnych, magii miłości, i ciągotek do tajemnic. Jeśli lubicie gdy książka trzyma w napięciu i prowadzi was przez nieznane, naprawdę polecam.
Moja skromna ocena to 6/6.
"- Nie chcę, żeby to się skończyło.
-To dopiero początek."


Recenzję będziecie mogli niebawem znaleźć również  na portalu : Upadli.pl

niedziela, 3 czerwca 2012

Cytatowo - humorowo =)

Witam! Dzisiaj recenzją Was nie uraczę, chociaż mam już dwie, które czekają na podrasowanie. Więc za niedługo pewnie je wstawię.
Dzisiaj natomiast mam dla Was pewien zestaw cytatów, które mnie rozśmieszyły i wg. mnie jest w nich moc mocy =D Mam też nadzieję, że poprawią humor tym, którzy nie mają dzisiaj ciekawego...a i spodobają się
tym, co humor mają przedni!  (większość zaczerpnięta z LC)


1

„-Słyszałam ,że nie ma mężczyzn pośród sidhe-seers
- Gdzie o tym usłyszałaś?
-Tu i ówdzie
-I w które z tych dwóch stwierdzeń wątpisz panno Lane?
- W które z jakich?
-W to ,że widzę wróżki czy w to,że jestem mężczyzną. Wydaje mi się ,że już Cię przekonałem o pierwszym, czy powinienem rozwiać twoje wątpliwości również co do drugiego? - sięgnął do swojego paska od spodni
- Och, daruj sobie - wywróciłam oczami - Jesteś lewostronny, Barrons”
 - Karen Marie Moning (z książki Bloodfever)


2

„(...) Naprawdę powinieneś kochać kobietę, która zobaczyła cię nago i nie padła trupem.”
 - Sherrilyn Kenyon (z książki Rozkosze Nocy)


3

„Z pierwszego piętra doszedł ich jakiś łomot, a potem wyraźny, chociaż stłumiony chichot. Mniej więcej stamtąd, gdzie był pokój Eve. - Hej! - wrzasnął Shane. - Przyciszcie ścieżkę dźwiękową tego pornosa! My się tu próbujemy skoncentrować!”
- Rachel Caine (z książki Wampiry z Morganville. Księga 2 : Nocna aleja, Maskarada szaleńców)

4

„- jesteś psychopatą
- wolę określenie "człowiek z wyobraźnią”
 - Becca Fitzpatrick (z książki Crescendo)


5

„Poczułam na brzuchu coś twardego. Objęłam to dłońmi i wyprostowałam się.
- Bones, to jest kołek czy po prostu ogarnęło cię szczęście na widok tej sukienki?”
 - Jeaniene Frost (z książki W pół drogi do grobu)


6


„-To, że mnie prowokujesz.
-Powiedz jeszcze raz: „prowokujesz". Prowokująco układasz przy tym usta.”
 - Becca Fitzpatrick (z książki Szeptem)


7

„- O czym ty mówisz?
- Winston nawiedził moje majtki, o tym mówię! - ogłosiłam i głośno czknęłam.
- O żesz ty podła, lubieżna zjawo - wrzasnął Bones w kierunku cmentarza - gdyby moje rurki nadal działały poszedłbym tam i nasikał na twój grób!”
- Jeaniene Frost (z książki W pół drogi do grobu



Mój ulubiony ;D 8



„-Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?
-Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam.
-Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
-Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.”
 - Cassandra Clare (z książki Miasto Kości)


9

„-Powiedziałeś, że chcesz się przejść. Jaki spacer trwa sześć godzin?!
-Długi?”
 - Cassandra Clare (z książki Miasto Szkła)


10

„– Co robisz? – zapytał Alec, klękając przy migotliwej ścianie więzienia. (...)
– A tak, przyszło mi do głowy, że poleżę sobie na podłodze i trochę powije się z bólu – odburknął. – To mnie relaksuje.
– Naprawdę? A... jesteś sarkastyczny”
 - Cassandra Clare (z książki Miasto Popiołów)


11

„– Nie chcę być mężczyzną – oświadczył Jace. – Chcę być gniewnym nastolatkiem, który nie umie poradzić sobie z wewnętrznymi demonami i dlatego wyżywa się werbalnie na innych.”
 - Cassandra Clare (z książki Miasto Popiołów)


12

„– Tamte dziewczyny po drugiej stronie wagonu gapią się na ciebie. Jace przybrał dość zadowoloną minę. – Oczywiście, że tak. Jestem oszałamiająco atrakcyjny. – Nie słyszałeś, że skromność to atrakcyjna cecha? – Tylko u brzydkich ludzi. Potulni może kiedyś odziedziczą Ziemię, ale w tej chwili należy ona do zarozumiałych, takich jak ja.”
 - Cassandra Clare (z książki Miasto Kości)


13

-Puk! - zawołałam, rzucając okiem na siedzącego na kłodzie elfa. - Podejdź tu i pomóż.
-Och, to nagle jesteśmy mili? - Puk nie ruszył się z miejsca. - A może najpierw wypijemy herbatkę? Podam w kubeczku "pocałuj mnie w tyłek".


Jak widać większość z Darów Anioła. No nie ma się czemu dziwić, gdyż uwielbiam tą serię <3  Czy ja już wspominałam, że kocham Jace'a? Nie? To...kocham go! I tak wiem, że wspominałam, ale co tam ^^ 


I na koniec pieśń, którą wprost uwielbiam ^^ a ta gitarka? Miodna! 

Miłej niedzieli!