Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kańtoch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kańtoch. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2013

"Tajemnica diabelskiego kręgu" Anna Kańtoch

Dziękuję!
Zło czai się wszędzie. Potworów nie znajdziesz tylko pod łóżkiem, czy w szafie. Potwory są w nas samych, a diabeł? Diabeł śmie przybierać wiele postaci. Taki już jest. Są też anioły. Piękne skrzydlate postaci, przybyłe prosto z niebios. Im ufamy, do nich się modlimy, w nie wierzymy. Istnieje dobro, więc musi istnieć również zło. Tak skonstruowany jest ten świat…
Źródło
Zbyt wiele razy zawiodłam się na książkach pisanych przez rodowitych autorów. Niemniej z kolejną polską pozycją daję kolejny kredyt zaufania i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Ostatnio znowu uwierzyłam w naszych autorów dzięki „Drugiej Szansie”, autorstwa pani Miszczuk. Tym razem postawiłam na Annę Kańtoch i jej najnowszą książkę pt. „Tajemnica diabelskiego kręgu”. Przyznam szczerze, że oczekiwałam po tej pozycji dosyć sporo i na szczęście pani Kańtoch mnie nie zawiodła. Chociaż mogło być nieco lepiej.

Zacznijmy od intrygującego tytułu, który ma swoje odzwierciedlenie w treści. Diabelski krąg to mroczny skrawek na obrzeżach tajemniczego klasztoru znajdującego się w miejscowości Markoty, w którym zgromadzono dzieciaki o pewnych zdolnościach, które stopniowo dają o sobie znać. W klasztorze ukrywa się anioł Azkiel, który pokłada w dzieciakach pewną nadzieję. Wszystko to jest owiane dużą dozą tajemnicy. Dzieciaki pragną poznać prawdę odnośnie tego, czego oczekuje od nich skrzydlata postać, jednak Azkiel nie jest skory do zwierzeń. A w ciemnościach czai się niebezpieczeństwo…

Powieść pani Kańtoch jest przepełniona bardzo ciekawymi osobowościami. Zaznaczam, że w książce przeważają dzieciaki, a dorosłych jest zaledwie garstka. Jednak dzieciaki te są nad wyraz rozgarnięte i charakterne. Główną postacią jest trzynastoletnia Nina, która w wieku zaledwie ośmiu lat była świadkiem czegoś niezwykłego. Czegoś, co odmieniło jej życie i kilka lat później sprawiło, że znalazła się w mrocznym klasztorze, gdzie dzieją się naprawdę mrożące krew w żyłach wydarzenia. Nie powiem, że główna bohaterka nie posiada wad. Niby jest ich niewiele, ale akurat te działały mi na nerwy. Otóż Nina jest strasznie naiwna, co sprowadza na nią same kłopoty, gdyż dziewczyna ma strasznie długi jęzor i to, co powinna zachować dla siebie, rozpowiada wszem i wobec. Ja rozumiem, że postać Niny ma tylko trzynaście lat i dzieciaki właśnie takie w tym wieku są. Niemniej mnie to strasznie drażniło i nic na to nie poradzę. Cała reszta, czyli pani Celina (opiekunka dzieciaków), Staszek, Tymek, Lidka, Artur, Mariusz, Tamara, Karolina, Małgosia, Adam, Jacek, Hela, milczący Remigiusz i nerwowa Sylwia – jak już wcześniej wspomniałam, każda z tych postaci jest na swój sposób nietypowa i wyrazista – o czym przekonać możecie się sami, czytając „Tajemnicę diabelskiego kręgu”. Zapraszam do lektury.

Źródło

Wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy przeczytałam prolog i odkryłam, że w powieści główny wątek rozgrywa się wokół anielskich postaci. Ja, osoba, która wprost uwielbia wszystko co anielskie byłam zachwycona, gdyż w opisie nie znalazłam wzmianki o aniołach. Naprawdę, autorka świetnie przedstawiła swoją wizję skrzydlatych. Bardzo mi się podobało, ot co! Duża ilość magii, tajemnic i wciągająca przygoda, chociaż niektóre wątki były naciągane, ale przymykam na to oko... Naprawdę książka pani Kańtoch jest warta uwagi. Książka jest dobra i ciekawa, a jeśli lubicie odkrywać tajemnice, to z pewnością Wam się spodoba. W dodatku język, jakim posługuje się autorka, jest przyjemny. Pani Kańtoch ma swój nienaganny styl i to się chwali. Nie znajdziecie tutaj nijakich opisów i infantylnych wypowiedzi. Jest to już druga książka rodzimej autorki, która przywróciła mi wiarę w naszych pisarzy. Z ogromną przyjemnością sięgnę po inne dzieła Anny Kańtoch. A Wam polecam niniejszą pozycję.

Recenzję znajdziecie również na literatura.juventum.pl