"Wyścig z czasem właśnie się zaczął."
Tytuł: "Burza"
Autor: Julie Cross
Autor: Julie Cross
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 2012
"Rok 2009. Dziewiętnastoletni Jackson Meyer jest zwyczajnym nastolatkiem, studiuje, ma dziewczynę... i potrafi podróżować w czasie. Lecz ta umiejętność nie ma nic wspólnego z tym, co ogląda się w filmach – jego skoki
nie zmieniają teraźniejszości ani nie powodują żadnych zakłóceń w Kosmosie.
Nadchodzi jednak dzień, gdy nieznajomi mężczyźni napadają na Jacksona i jego ukochaną Holly, a podczas brutalnej szarpaniny dziewczyna zostaje poważnie ranna. Przerażony i spanikowany Jackson cofa się do roku 2007, lecz ten skok okazuje się inny niż wszystkie. Chłopak zostaje uwięziony w przeszłości.
Jackson, chcąc uratować Holly, nie ustaje w rozpaczliwych próbach odnalezienia drogi powrotnej do swojego czasu, lecz po serii niepowodzeń godzi się z losem i postanawia dowiedzieć się więcej o swoich umiejętnościach. Jednak ludzie, którzy strzelali do Holly w roku 2009, depczą
mu po piętach. Wrogowie Czasu nie cofną się przed niczym, aby wcielić młodego podróżnika w swoje szeregi. Przystąpi do nich albo zginie."
Wyobraź sobie, że masz pewną zdolność, dzięki której możesz naprawić błędy jakie popełniłeś w przeszłości. Skorzystałbyś drogi czytelniku z takiego daru? Weź też pod uwagę to, że niekoniecznie zostanie to zaakceptowane przez Twoich najbliższych, że będziesz czuł się wyobcowany. Pomyśl też, że możesz na siebie ściągnąć niechcianą uwagę i tym samym narazić siebie i najbliższych na niebezpieczeństwo, ale pomyśl też jaka to frajda - skakanie w czasie!
Książek o skokach w czasie czytałam niewiele, jednak do każdej podchodziłam z wielką dozą ciekawości. Czy będzie podobna do poprzedniej, czy sprosta moim oczekiwaniom, czy pomysł jest wykorzystany przez autora jak należy... Ciekawość mnie zżerała za każdym razem, bo przecież skoki w czasie są czymś ciekawym, czymś z czym w literaturze nie spotykałam się zbyt często. Moje oczekiwania co do takich książek są jednak wielkie. Autor bowiem musi sobie poradzić z datami i wydarzeniami wiążącymi się z przeskokami w czasie tak aby nie namieszać czytelnikowi, wręcz przeciwnie przedstawić mu ciekawą przygodę, w której odnajdzie się bez problemu. Czytanie przecież musi być przyjemnym sposobem na umilanie sobie wolnego czasu. I właśnie tak było z Burzą. Jest to książka napisana lekkim, barwnym i bardzo przyjemnym językiem. Autorka używa dość często zwrotów młodzieżowych, które nie drażnią czytelnika, zostały one wplecione tak naturalnie i z taką lekkością, która bardzo mi się spodobała.
Jackson Meyer ma dziewiętnaście lat,a przez swoją przypadłość nazywa siebie wybrykiem natury, bowiem umie skakać w czasie. Ktoś powiedziałby, że to coś niemożliwego...coś co nie ma miejsca w normalnym świecie. Dlatego też chłopak nie chwali się tym na lewo i prawo, jedynym który zna jego sekret i tę "dziwną przypadłość" jest jego najserdeczniejszy przyjaciel Adam, który pomaga mu rozgryźć, jak i dlaczego właśnie Jackson jest podróżującym w czasie szczęściarzem. Meyer ma sekrety przed swoją dziewczyną, obawia się iż ta nie zrozumiałaby jego przypadłości. Wszystko zmienia się niespodziewanie, gdy dochodzi do pewnego incydentu, w którym życie mogła stracić Holly - dziewczyna Jacksona. Dlaczego napisałam "mogła stracić"? Właśnie dlatego iż przez całą książkę, my jak i sam główny bohater borykamy się z pytaniem czy umarła czy też może przeżyła, co też się z nią stało. Dlaczego? Dlatego, że Jackson właśnie w tym samy czasie kiedy jego dziewczyna została poważnie ranna nie mógł się powstrzymać od skoku w przeszłość, gdzie notabene utknął i nie może wrócić...
Jackson jest bohaterem który jest zmuszony dokonywać ważnych wyborów. Nie zawsze idą one w parze z jego chęcią do ich podejmowania. Dowiaduje się również, że całe jego dotychczasowe życie opiera się na kłamstwach i tajemnicach. Adam jest jego najlepszym przyjacielem, który zawsze jest w pogotowiu żeby pomóc w razie czego swojemu skaczącemu kompanowi. Holly jest dziewczyną Jacksona, której nie straszne są te wszystkie nowości jakich dowiaduje się z ust swojego chłopaka. Cała ta trójka tworzy zgraną i sympatyczną ekipę. Nie ma w tej trójce osoby, której nie darzyłabym sympatią. Postaci są stworzone tak, że z łatwością idzie sobie wyobrazić ich jako realnych i zwyczajnych ludzi. Nie są przesadnie przekoloryzowane. Każda z nich wnosi coś konkretnego w powieść.
Julie Cross odwaliła kawał dobrej roboty. Świat Jacksona Meyera jest wciągającym, trzymającym w napięciu i z wartką akcją wirem z którego czytelnik nie może się wydostać. Książkę czyta się tak szybko, że aż smutek mnie ogarnął, iż to już koniec... Przyznam szczerze, że nadal jestem pod urokiem tej powieści. Sama końcówka była tak bardzo wzruszająca i arcyciekawa, że już chciałabym przeczytać kontynuację, która mam nadzieję nastąpi.
Co do wzruszających momentów... było ich dla mnie kilka, ale największym wyciskaczem łez okazał się fragment gdzie Jackson wspominał o rzeczach, których nigdy nie powiedział swojej siostrze. Bardzo podobał mi się ten fragment.
Kiedy tylko przeczytałam o tej książce po prostu musiałam ja mieć. Nie było żadnego "ale". Powiem szczerze, że nie żałuję! Jest wciągająca, ciekawa, pełna tajemniczości i odurzająca. To takie moje podsumowanie w pigułce. Jeszcze na koniec chciałabym wspomnieć o okładce, która mi się bardzo podoba. Te odcienie zieleni... Zagraniczna również ładna, jednak nasza mi się bardziej podoba. :)
Tak więc za książkę dam zasłużone 6/6 !
