Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samanha Young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samanha Young. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lipca 2017

"Wszystko, co w Tobie kocham" Smantha Young

Dziękuję!

Witamy ponownie w Hartwell, spokojnym, nadmorskim miasteczku, idealnym miejscu, gdzie można uciec od wszystkiego i znaleźć uczucie, na które wcale nie czekałaś…
Bailey Hartwell ma wiele powodów do zadowolenia – odnosi sukcesy w interesach, ma grono oddanych przyjaciół i stałego chłopaka… chociaż po dziesięciu latach ich niezobowiązujący związek wydaje się nieco nudny i skostniały. Jedynym niepokojącym elementem w jej życiu jest przystojny biznesmen Vaughn Tremaine.
Bailey uważa, że ten przybysz z Nowego Jorku patrzy na wszystkich z góry, a ją uważa za prowincjonalną gęś. Jednak kiedy doświadcza niespodziewanej zdrady ze strony bliskiej osoby, zaskoczona stwierdza, że Vaughn to całkiem przyzwoity facet.

Vaughn podziwia Bailey za fantazję, niezależność i lojalność. Im więcej budzi w nim namiętności, tym częściej wchodzi z nią w konflikty. Każdy jej gest i słowo działa na niego jak afrodyzjak. Jednak dramatyczne przeżycia z przeszłości sprawiają, ze
Vaughn postanawia odejść, bojąc się, że ją skrzywdzi. Bailey, która przeżyła w życiu zbyt wiele rozczarowań, także rezygnuje z walki, wbrew swojej naturze.

Kiedy Vaughn zdaje sobie sprawę, że popełnił największy błąd swojego życia, postanawia za wszelką cenę przekonać Bailey, że taka miłość, jaka ich połączyła, zdarza się tylko raz w życiu.

Przyszła kolej na drugi tom świetnej kobiecej serii o miasteczku Hartwell, którą bardzo lubię! Ten tom, chyba nawet bardziej, niż poprzedni. Poważnie, książka idealna na oderwanie się od codzienności. Wystarczy dobra herbata, wygodne miejsce i oddajemy się czytaniu. Wraz z bohaterami książki Smanthy Young, przemierzamy uliczki miasteczka Hartwell i zaprzyjaźniamy się z tamtejszymi mieszkańcami. Ta seria, ma taki właśnie, swojski klimat, który mnie kupił całkowicie.

W tym tomie poznajemy losy przebojowej i nie dającej sobie w kaszę dmuchać Bailey, którą poznaliśmy w tomie pierwszym. Bailey jest niepozorną, uroczą i twardą kobietą, której życie dało porządnego kopa w jeden dzień. Jednak dziewczyna, nie załamała się, podniosła na nogi i pokazała losowi środkowy palec (tak, to do tej postaci pasuje!). Już w tomie pierwszym, autorka dała nam do zrozumienia, że pomiędzy Bailey a Vaughnem aż iskrzy! Wiedziałam, że w tym tomie będzie się działo! Ta dwójka ma temperament, nie jest to ogień i woda - to dwa płomienie ognia, które pochłoną Was całkowicie! 

Duża dawka humoru i emocji - to na pewno. Wiele razy śmiałam się pod nosem, ponieważ te potyczki słowne pomiędzy dwójką głównych bohaterów, były takie urocze i zabawne! A emocje? Wiecie, nie zdradzę Wam za dużo, bo i po co? Niemniej, wierzcie mi, że sporo się tutaj dzieje... I tego dobrego i nie. Jest żal, smutek, czasem niedowierzanie i wściekłość. Jednak koniec końców zawsze kończy się to wszystko uśmiechem. 

Okładka! O niej powinnam wspomnieć. Jest taka piękna, ciepła i pełna miłości, że szok. Jak tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że będzie zdobiła moją biblioteczkę. Czyż nie jest śliczna? Uwielbiam na nią patrzeć. A Wam, drogie panie, polecam gorąco zapoznanie się z tomem pierwszym, który jest nieco bardziej gorrrrący (na pewno wiecie o co mi chodzi). Koniecznie zapoznajcie się również z "Wszystko, co w Tobie kocham", jest inna niż swoja poprzedniczka, a może nawet ciut lepsza? Ja polecam obie!

sobota, 7 stycznia 2017

"Żyj szybko, kochaj głęboko" Samanha Young

Dziękuję!
 Czy można przyjaźnić się z kimś, kto był miłością twojego życia?
Ona była najfajniejszą dziewczyną w mieście, on właśnie się sprowadził z rodzicami i szybko zdążył złamać niejedno serce.
Charley i Jake. Zakochali się w sobie niemal od pierwszego wejrzenia. Byli dla siebie stworzeni, snuli wielkie plany. Aż do tamtego feralnego dnia...
Na urodzinowym przyjęciu byłego chłopaka Charley dochodzi do tragedii. Niektórzy zrzucają winę na Jake'a. Po tym zdarzeniu chłopak zrywa związek i razem z rodziną wyjeżdża na zawsze z miasta.

Dała mu wszystko, każdą cząstkę siebie. A on... od niej odszedł.
Przez kolejne cztery lata Charley stara się zapomnieć o Jake'u, ale los postanawia z niej zażartować. Dziewczyna wyjeżdża na studia do Szkocji, a tam na imprezie trafia na Jake'a i jego dziewczynę. Zranione serce daje znać o sobie z ogromną siłą. Mimo że Charley stara się unikać dawnego ukochanego jak ognia, on cały czas próbuje się do niej zbliżyć.
Ale czy można zaufać komuś, kto wcześniej tak bardzo zranił?
Żyj szybko, kochaj głęboko to książka o miłości niewinnej i szalonej. Takiej, o której się marzy i tak naprawdę nigdy nie zapomina.

Po takie powieści, jak "Żyj szybko, kochaj głęboko" sięgam raczej wiosną i latem, gdy potrzebuję czegoś lekkiego i niezobowiązującego. Tym razem chciałam oderwać się od nieco cięższych tematycznie powieści, więc sięgnęłam po tę i... Przepadłam. Wiecie, sądziłam, że będzie to taka sobie historia, która mnie nie powali, ale sprawi, że miło spędzę z nią czas. Jednal okazała się emocjonująca i wciągająca, a takie zaskoczenie lubię. 

Pozwolę sobie umieścić Young wśród lubianych przeze mnie autorek - Kim Holden, Colleen Hoover, Tammary Webber czy Elle Kennedy i porównać jej twórczość z ich twórczością. "Żyj szybko, kochaj głęboko", to książka, której emocje opierają się na zbuntowanej miłości i problemach dwudziestoparolatków - czyli typowe New Adult. Typowe, nietypowe... Zależy, kto jak na to patrzy. W wielu aspektach jest typowe, bo schematyczna fabuła. Jednak dużo przyjemniejsza treść i kreacja bohaterów niż w niejednej książce tego gatunku. Samantha Young ma bardzo fajny i lekki styl tworzenia historii, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Po jej skończeniu, stwierdzam, że za szybko. Chętnie przeczytałabym jeszcze kilka rozdziałów, ale! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo przecież jest drugi tom! I przeczuwam, że będzie to historia widziana oczami Jake'a, co mnie bardzo cieszy.

Obawiałam się, że Charley nie przypadnie mi do gustu, że to kolejna postać kobieca, która będzie robiła z siebie ofiarę, nieudolną i pokrzywdzoną przez los dziewczynę. A okazało się, że pomimo moich obaw polubiłam ją. Czasami miałam chwile, kiedy w myślach złorzeczyłam na nią, ale tych chwil było naprawdę mało. Dlaczego? Dlatego, że Charley to taka równa "babka", którą da się polubić. Zabawna, ciepła, oddana i sprawiedliwa. Aczkolwiek ma też swoje odchyły, ale to chyba jak każdy z nas. Jake? Czytając opis byłam ciekawa, co chłopak zrobił... Czemu życie tej dwójki potoczyło się tak a nie inaczej. Może właśnie ta aura tajemniczości tego wątku/rozstania niemożliwie mnie intrygowała i pragnęłam dowiedzieć się wszystkiego o tej dwójce. Cieszę się, że autorka nie zagrała w otwarte karty, a stopniowo uchylała rąbka tajemnicy z przeszłości Charley i Jake'a.

"Żyj szybko, kochaj głęboko", to świetna książka, która wciągnęła mnie niemal od samego początku. Przy niej się odprężyłam i przeniosłam w świat głównych bohaterów. Nie mogę się doczekać tomu drugiego, a Wam polecam sięgnąć po tę książkę, bo warto.