niedziela, 4 września 2016

"Biuro podróży samotnych serc. Kierunek Tajlandia" Katy Colins

Dziękuję!

A GDYBYŚ MIAŁA DRUGĄ SZANSĘ… BY ODNALEŹĆ SIEBIE?
Zamiast upinać welon i iść do ołtarza, Georgia spędza swój wielki dzień, zastanawiając się, dlaczego jej ślub diabli wzięli.
Za radą przyjaciółki sporządza listę rzeczy, które chciałaby zrobić, zanim umrze. Następnie pakuje plecak i rusza w podróż po Tajlandii.
 Los jednak bywa złośliwy. Georgia oczekuje oszałamiającej przygody, a natrafia na niekoniecznie miłe widoki, dziwne zapachy i liczne pułapki, jakie czekają na niedoświadczonych obieżyświatów. 
 Bridget Jones z plecakiem.

Ostatnio czytałam pierwszy tom przygód Bridget Jones, więc tekst na okładce "Bridget Jones z plecakiem" bardzo mnie zaintrygował. Przez niego nastawiłam się na szurnięta bohaterkę i... No właśnie sądzę, że Georgia nie jest drugą Bridget Jones, ale zdecydowanie jej sposób bycia bardziej mi odpowiada. Dlatego też sądzę, że każda fanka Bridget, sięgając po powieść Colins się nie zawiedzie. Mimo, iż to porównanie jest zbędne, to może zachęcić do sięgnięcia po "Biuro podróży samotnych serc" i bardzo dobrze, bo tę książkę warto poznać! Jeśli szuka się czegoś lekkiego i zabawnego, ale nieprzesadzonego. 

Zastanawiałam się, czy ta książka mi się spodoba... Skusiłam się na nią, bo jej okładka jest taka letnia, a to sugerowało lekką i przyjemną powieść idealną na wakacje. Wszystko się zgadza z tym, że moim zdaniem ta powieść nadaje się nie tylko na lato. Swoim klimatem i całą historią może sprawić, że jesienią i zimą poczujecie lato w sercu, więc polecam ją na każdą porę roku. Jestem ogromnie ciekawa dalszych losów głównej bohaterki, bo widziałam, że będzie kontynuacja i nie obawiam się tego, że będzie ona słabsza. Nie wiem czemu mam tę pewność, mam nadzieję, że mnie ona nie zgubi...

Poznajemy Georgię, która swoim roztrzepaniem, relacjami z płcią przeciwną oraz zagubieniem życiowym przypomina trochę pannę Jones. Niemniej mam wrażenie, że Georgia jest cieplejszą osobą. Posiada w sobie pewien dar, który przyciąga ludzi i niewątpliwie budzi sympatię w czytelniku. Może jest trochę naiwna, łatwo ją podpuścić i namącić jej w głowie, ale nie da się jej tym złamać. Jest silną, dobrą i pełną sympatii osobą, która jest otwarta na ludzi. Szkoda było mi czytać o jej niepowodzeniach... Było mi trochę przykro, że jej życie tak się zamotało. Niemniej nie myślcie sobie, że jest to powieść smutna. Nie! Jest pełna humoru, zabawnych wydarzeń i na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. 

Bardzo spodobała mi się książka Katy Colins i już wyczekuję drugiej części. A Wam drogie panie, gorąco polecam "Biuro podróży samotnych serc. Kierunek Tajlandia". Skorzystajcie z tej wycieczki, będzie ona niezapomnianym i ekscytującym przeżyciem!

3 komentarze:

  1. Marzy mi się podróż do Tajlandii, więc muszę się zakręcić obok tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowałaś mnie, na pewno rozejrzę się za tą powieścią, zwłaszcza, że dawniej przepadałam za Bridget Jones :) Coś czuję, że Georgię również polubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i oczywiście jest to bardzo fajna lekka, wakacyjna przygoda, mnie troszeczkę irytowała główna bohaterka, ale po całej metamorfozie i po tym jak zdecydowała, że chce zacząć żyć zostałam kupiona. Dodatkowo podobało mi się, że autorka pokazała ciemne strony bycia turystą w obcym kraju, było to coś zabawnego, ale wnosiło przestrogę ;) Bardzo przyjemna lektura :)

    OdpowiedzUsuń