Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eva Völler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eva Völler. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

"Ukryta brama" Eva Völler


Dziękuję!
Sebastiano i Anna w swoich podróżach między przeszłością a teraźniejszością przenoszą się do XIX-wiecznego Londynu. Misja, w której mają wziąć udział, jest najniebezpieczniejszą spośród tych, w które dotychczas byli zaangażowani. Jednemu ze Starców zależy na tym, aby zniszczyć bramy czasu, wyeliminować z gry wszystkich podróżników w czasie i zdobyć niepodzielną władzę nad światem. Czy uda się go powstrzymać?

Eva Völler ujęła mnie swoją magiczną serią o podróżach w czasie. Pierwszy tom był rewelacyjny, drugi również trzymał poziom, a co z trzecim? Sądząc po jego zakończeniu wnioskuję, że jest to ostatni tom przygód Sebastiano i Anny. Czy się mylę? Mam wrażenie, że właśnie tak powinna zakończyć się ta przygoda. Chociaż z drugiej strony nie pogardziłabym małym dodatkiem w postaci krótkiego opowiadania o ich przyszłości. Nie chciałabym jednak, żeby autorka na siłę ciągnęła tę przygodę, ponieważ nie chcę psuć sobie tego wrażenia, które mam teraz.

Zapraszam Was do przeczytania moich opinii na temat wcześniejszych tomów: 


Była już romantyczna Wenecja i piękny Paryż, więc teraz przyszła pora na dostojny, XIX wieczny Londyn.
Barwne opisy miejsc, strojów i obyczajów - autorka umie ubierać w słowa wszystko, co przyjdzie jej na myśl. Przynajmniej takie miałam wrażenie, czytając wszystkie trzy tomy. Można powiedzieć, że książek o podróżach w czasie jest ostatnio na pęczki. Można również powiedzieć, że schemat goni schemat, bo co nowego można wprowadzić w przeskoki w czasie? Oczywiście, to wszystko jest prawdą. Schematyczność jest ostatnio wszechobecna. Jednak jedyne co może różnić wszystkie książki, to styl, jakim posługuje się dany autor. W tym przypadku Eva Völler na pewno się wyróżnia. Wszystkie wydarzenia przedstawia barwnym i lekkim tonem, dzięki czemu z łatwością możemy "znaleźć" się w danym miejscu. I właśnie to jest coś, czego można autorce pozazdrościć...
Mężczyźni często znikają szybciej, niż zdążysz powiedzieć "dżin"
Minęły już trzy lata odkąd Anna i Sebastiano spotkali się po raz pierwszy i zapałali do siebie gorącym uczuciem, którego nie zniszczył upływ czasu. Powiedziałabym, że wraz z bohaterami, ich uczucie dojrzało i nie jest to już ta typowa, nastoletnia miłość. Lubię tę parę i wszystkie przygody w których biorą czynny udział. Dzięki nim poznaję realia wszystkich miejsc - XV wieczną Wenecję, XVII wieczny Paryż, a na deser XIX wieczny Londyn. Całą serię o przeskokach w czasie traktuję dosyć ulgowo... Mam do niej słabość i nie potrafię być obiektywna. Wybaczcie. Powiem tylko jedno - moim zdaniem ten tom (sama nie wiem czemu) wypadł w moich oczach słabiej, niż dwa poprzednie.

Czy polecam serię pani  Völler? Pytanie. Jasne, że polecam! Jeśli poszukujecie lekkiej, barwnej i zabawnej przygody, to Sebastiano i Anna Wam ją zapewnią. 

niedziela, 23 czerwca 2013

"Złoty most" Eva Völler


Tom: II
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2013

"Współczesna dziewczyna. Przystojny młodzieniec. Pełen przepychu Paryż. Intryga na szczytach władzy. Historia poza czasem.
Odkąd Anna dołączyła do tajnego grona podróżników w czasie, przygoda goni przygodę. Jednak w samym środku egzaminów maturalnych do dziewczyny docierają straszne wieści – jej ukochany Sebastiano zaginął w Paryżu w czasach kardynała Richelieu. Anna natychmiast udaje się w pełną niebezpieczeństw podróż i rzeczywiście znajduje Sebastiana w Paryżu. Ale to nie koniec problemów, chłopak bowiem jest muszkieterem kardynała i nie ma pojęcia, kim jest Anna. Czy uda się przywrócić mu pamięć? Złoty most, kolejny po Magicznej gondoli tom przygód Anny i Sebastiana zabiera czytelników w podróż do siedemnastowiecznego Paryża. Miłość i przygoda, intrygi i romanse przykuwają uwagę i sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem"
Podróży w czasie ciąg dalszy.
    Pamiętam do teraz, jakie wrażenie zrobiła na mnie "Magiczna gondola" i nadal jestem pod jej urokiem. Dlatego byłam przekonana o tym, iż kontynuacja będzie trzymała równie wysoki poziom, a sama autorka mnie nie zawiedzie. "Złoty most" spełnił moje oczekiwania, zaspokoił moją ciekawość względem dalszych losów bohaterów, przeżycia nowych przygód oraz był równie emocjonujący. Tak więc kontynuację tę uważam za jak najbardziej udaną!

    Wcześniej, wraz z bohaterami zwiedzaliśmy zakątki piętnastowiecznej Wenecji, zaś tym razem autorka przeniosła nas w świat zupełnie inny, ale równie genialnie przedstawiony. Otóż moi mili zapraszam Was do siedemnastowiecznego i pełnego uroku Paryża, gdzie wszystko jest możliwe...

    Sebastian utknął w czasie, a Anna musi go ratować, problem w tym, że chłopak nie pamięta swojej przeszłości z przyszłości (jakkolwiek dziwnie by to brzmiało). Tym samym nie poznaje również naszej słodkiej Anny, która w rzeczywistości, przecież tak wiele dla niego znaczy. Dlatego też Anna musi na nowo rozkochać w sobie młodzieńca, który w siedemnastowiecznym Paryżu nie jest byle kim, tylko  przybocznym muszkieterem samego kardynała Richelieu - czy komuś nie wydaje się to nazwisko znajome? Oczywiście, że tak! Jeśli pamiętacie czterech muszkieterów, na pewno spodoba Wam się to, że to właśnie wokół tego wszystkiego zabawa się toczy. Ja jestem zadowolona z tego nawiązania autorki, do tak kultowej książki jak i ekranizacji. Nie będę więcej streszczała tego co się dzieje, gdyż wydaje mi się to kompletnie zbędne, a sami możecie to wszystko znaleźć w krótkim, acz treściwym opisie umieszczonym na okładce. Powiem tylko jedno: dzieje się, oj dzieje!

    Anna i Sebastian tworzą bardzo fajną parę -  w "Magicznej gondoli" byliśmy świadkami rodzącego się między nimi uczucia, które na koniec zostało zapieczętowane ich związkiem. Dziękuję autorce, że nie zrobiła z tej dwójki słodkich gołąbeczków, i nie umniejszyła tym samym ich pięknemu związkowi. Tak samo jak i w poprzednim tomie, tak i w tym Sebastian jest uroczym, odważnym i tajemniczym młodzieńcem. Anna zaś nie jest głupiutką i naiwną dziewczyną, lecz odważną i chytrą bohaterką, które ja osobiście bardzo lubię. Cieszę się również z tego, jak pani Völler stworzyła resztę swoich postaci, a zrobiła to w sposób realistyczny i bardzo fajny. Nie ma tutaj ideałów bez wad, ani infantylnych i mdłych postaci, które odbierają przyjemność jaką czerpiemy z wkradania się w świat "Złotego mostu".

    Wcześniej wspomniałam, że w książce wiele się dzieje i, moi mili wcale sobie tego nie dopowiadam. Już od samego początku jesteśmy wrzuceni w wir przygód i misji, jakie do spełnienia ma nasza urocza dwójka głównych bohaterów. Przygodom nie ma końca, a i one nie są na pewno banalne. Ciągłe dworskie intrygi, walka o władzę i sprawiedliwość... Oraz przede wszystkim o miłość. To wszystko znajdziecie w tej książce i o  wiele więcej!

   Autorka ma świetny styl pisania, włada łatwym i płynnym oraz bardzo obrazowym językiem. To jak opisuje nam realia, stroje, zabawy w jakich uczestniczą bohaterowie oraz miejsca, w których się obecnie znajdują, jest bajkowe. Łatwo sobie to wszystko wyobrazić i tym samym płynnie przemieszczać się wraz z postaciami po świecie, jakiego obraz pani Völler nam pięknie przedstawiła.

    Reasumując, jak widzicie, książką jestem oczarowana. Już czytając tom pierwszy wiedziałam, że ta historia na pewno nie będzie banalna! Opisy, postaci i te wszystkie emocje, jakie targają czytelnikiem... Jednym słowem polecam! Polecam tym, którzy lubią podróże w czasie, barwne postaci, pełne emocji przygody oraz magiczną przygodę.

Recenzja poprzedniego tomu:

niedziela, 7 października 2012

"Magiczna Gondola" Eva Völler


   Autor: Eva Völler
Tytuł: Magiczna Gondola
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-237-5292-9
"Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami." - opis wydawnictwa

    Bardzo lubię serię wydawnictwa Egmont Poza czasem. Dosłownie każda książka, którą z tej serii przeczytałam mi się bardzo podobała i nie mogło być inaczej również z Magiczną Gondolą. Czyżby znowu ochy i achy nad książką? Innej opcji względem tej książki nie będzie. Bowiem oczarowała mnie ona totalnie i bezapelacyjnie ląduje na liście moich ulubionych!

    Podróże w czasie ostatnio robią się coraz modniejsze - w filmach jak i w literaturze. Uważam więc, że wyzwaniem jest obrać sobie taki wątek i opisać go ciekawie, tak aby czytelnik nie mógł nie pałać zachwytem. Czy pani Voller się to udało? Moim zdaniem jak najbardziej tak. Stworzyła coś unikatowego, mimo iż pojawiającego się dosyć często w literaturze. Poradziła sobie z przedstawieniem tego w sposób taki, że nie można się od lektury oderwać, a pochłonięcie tych prawie pięciuset stron jest przyjemnością samą w sobie. Oczywiście język autorki jest tak lekki i przyjemny oraz dostosowany i połączony dwiema epokami w taki sposób, że przyjemność i szybkość czytania nie pozwala na dawkowanie sobie tej pozycji ani trochę. Bardzo dużą rolę odgrywa również czcionka i wielkość liter. Lubię kiedy są większe, bo wtedy wszystko wydaje mi się wyrazistsze, a nie jedno na drugim - jednym słowem łatwo przyswajalne (hmm... dwoma słowami jednak).

    Przyznam szczerze, że od kiedy tylko usłyszałam o tej książce, chciałam ją zdobyć i przeczytać. Nie sądziłam jednak, że jest to książka o przemieszczaniu się w czasie! Opis bowiem nic takiego nie nasuwa. Więc jakie było moje zdziwienie i pozytywne zaskoczenie, że wszystko opiera się na właśnie takich podróżach. Do moich ulubionych serii należy Trylogia Czasu, która skradła moje serce już pierwszą częścią Czerwień Rubinu. Magiczna Gondola nieco przypomina mi właśnie moją ulubioną trylogię, a wszystko co związane z trylogią pani Gier po prostu uwielbiam więc Magiczna Gondola zajęła zaszczytne miejsce zaraz obok Trylogii Czasu. Przypomina - nie znaczy "jest taka sama". Po prostu podobny wątek, jednak zupełnie inaczej opracowany. Postaci zupełnie inne i różniące się pod wieloma względami. 

Klik
    Skoro o bohaterach wspomniałam, to może coś więcej o nich powiem. Ze mną jest tak, że jestem wybrednym czytelnikiem i nie każda postać mi się podoba. Niektóre mnie drażnią, inne doprowadzają do czystej pasji, zaś kolejne kocham dozgonną miłością. Z tą pozycją jest tak, że chyba żadna z postaci mnie nie drażniła, każda została idealnie wykreowana i miała swoje miejsce w książce, które idealnie sobą wypełniała. Kto miał być czarnym charakterem - był nim do końca, a nie udawał dobrego. Kto był od razu podejrzany ten swoimi zachowaniami dawał po sobie poznać, że "coś z nim nie tak" - dzięki czemu intrygi wzbudzały moją ciekawość i chęć rozgryzienia, czy rzeczywiście ta osoba działa w słusznej sprawie, czy może mi mydli oczy. Największym zaskoczeniem dla mnie był finał książki, gdzie postaci zamieniły się rolami z tych dobrych w złych... a może to gra? Tego nie zdradzę, zachęcam do zapoznania się z finałem. 

    Strasznie podobało mi się ukazanie piętnastowiecznej Wenecji. Bowiem niegdyś bardzo chciałam się tam wybrać, jednak... Moje marzenia rozwiał wykładowca, opowiadając co też znajduje się w wodach płynących w kanałach tej pięknej i romantycznej Wenecji. Potwierdziły to także opisy w książce. Dlatego już nie pałam taką chęcią zapoznania się bliżej i osobiście z tym pięknym miastem. Jednak nadal zadziwia mnie ono swoją oryginalnością... Tymi budowlami na wodzie, brakiem ulicznego zgiełku samochodowego. W Magicznej Gondoli jest to tak fajnie opisane, że czytałam ją z wielką przyjemnością nie tylko pod kątem fabuły, ale i historii miasta. Pani Voller świetnie sobie poradziła z umieszczeniem fabuły w tym okresie i ciekawie/realistycznie wszystko dopracowała. 

    Akcja książki jest przeplatana wartkością i tymi spokojnymi momentami, kiedy to można się napawać opisami tamtych czasów. Przygoda goni przygodę, a i o rodzącym się uczuciu nie można zapomnieć. Sebastiano należy do tych bohaterów, którzy kradną serca czytelniczek na lewo i prawo. Więc nie dziwi mnie, iż ten czarujący włoski przystojniak skradł serce pięknej Annie. Jednak trzeba również zaznaczyć, że wszystkie intrygi zawarte w powieści prowadzą do władzy. Otóż można stwierdzić, że to ona jest głównym elementem książki. Władza wiedzie prym w tamtych jak i w tych teraźniejszych czasach. Podróżnicy w czasie bowiem nie skaczą sobie tam i z powrotem dla rozrywki. Sebastiano ma pewną misję do wykonania. Tak jak i sama Anna. Posiada ona pewien dar i jej przyszłość powiązana jest z daleką przeszłością.  Książkę pochłania się w zaskakującym tempie, a wszystko dzięki lekkiemu językowi jakiego użyła autorka oraz pierwszoosobowej narracji, która pozwala nam widzieć wszystko oczami głównej bohaterki i pozwala nam się w czuć w jej osobę. 
"- Masz teraz dar - powiedziała staruszka.
 - Dobrze go wykorzystaj - dodał jednooki starzec."
    Grzechem byłoby nie wspomnieć o przepięknej okładce, która zaczarowała mnie od pierwszego wejrzenia. Czyż nie jest ona magiczna? Kocia maska, którą ma dziewczyna na okładce jest ważnym elementem książki jest śliczna. Kolorystyka i te zawijasy na okładce... Cudo! Uwielbiam książki, które nie tylko mają zacną zawartość, ale również i oprawę. I ta książka właśnie taką jest. 

    Ciekawi bohaterowie, magiczna przygoda, humor oraz ciekawie skrojona fabuła umożliwi czytelnikowi odbycie wspaniałej przygody w romantycznej piętnastowiecznej Wenecji. Tak więc nie zwlekajcie i czym prędzej wsiądźcie do Magicznej Gondoli, która przeniesie Was w świat pełen przygód!

Za zapoznanie się z tą fascynującą książką dziękuję serdecznie Pani Kasi oraz Wydawnictwu Egmont!