niedziela, 7 października 2012

"Magiczna Gondola" Eva Völler


   Autor: Eva Völler
Tytuł: Magiczna Gondola
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-237-5292-9
"Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami." - opis wydawnictwa

    Bardzo lubię serię wydawnictwa Egmont Poza czasem. Dosłownie każda książka, którą z tej serii przeczytałam mi się bardzo podobała i nie mogło być inaczej również z Magiczną Gondolą. Czyżby znowu ochy i achy nad książką? Innej opcji względem tej książki nie będzie. Bowiem oczarowała mnie ona totalnie i bezapelacyjnie ląduje na liście moich ulubionych!

    Podróże w czasie ostatnio robią się coraz modniejsze - w filmach jak i w literaturze. Uważam więc, że wyzwaniem jest obrać sobie taki wątek i opisać go ciekawie, tak aby czytelnik nie mógł nie pałać zachwytem. Czy pani Voller się to udało? Moim zdaniem jak najbardziej tak. Stworzyła coś unikatowego, mimo iż pojawiającego się dosyć często w literaturze. Poradziła sobie z przedstawieniem tego w sposób taki, że nie można się od lektury oderwać, a pochłonięcie tych prawie pięciuset stron jest przyjemnością samą w sobie. Oczywiście język autorki jest tak lekki i przyjemny oraz dostosowany i połączony dwiema epokami w taki sposób, że przyjemność i szybkość czytania nie pozwala na dawkowanie sobie tej pozycji ani trochę. Bardzo dużą rolę odgrywa również czcionka i wielkość liter. Lubię kiedy są większe, bo wtedy wszystko wydaje mi się wyrazistsze, a nie jedno na drugim - jednym słowem łatwo przyswajalne (hmm... dwoma słowami jednak).

    Przyznam szczerze, że od kiedy tylko usłyszałam o tej książce, chciałam ją zdobyć i przeczytać. Nie sądziłam jednak, że jest to książka o przemieszczaniu się w czasie! Opis bowiem nic takiego nie nasuwa. Więc jakie było moje zdziwienie i pozytywne zaskoczenie, że wszystko opiera się na właśnie takich podróżach. Do moich ulubionych serii należy Trylogia Czasu, która skradła moje serce już pierwszą częścią Czerwień Rubinu. Magiczna Gondola nieco przypomina mi właśnie moją ulubioną trylogię, a wszystko co związane z trylogią pani Gier po prostu uwielbiam więc Magiczna Gondola zajęła zaszczytne miejsce zaraz obok Trylogii Czasu. Przypomina - nie znaczy "jest taka sama". Po prostu podobny wątek, jednak zupełnie inaczej opracowany. Postaci zupełnie inne i różniące się pod wieloma względami. 

Klik
    Skoro o bohaterach wspomniałam, to może coś więcej o nich powiem. Ze mną jest tak, że jestem wybrednym czytelnikiem i nie każda postać mi się podoba. Niektóre mnie drażnią, inne doprowadzają do czystej pasji, zaś kolejne kocham dozgonną miłością. Z tą pozycją jest tak, że chyba żadna z postaci mnie nie drażniła, każda została idealnie wykreowana i miała swoje miejsce w książce, które idealnie sobą wypełniała. Kto miał być czarnym charakterem - był nim do końca, a nie udawał dobrego. Kto był od razu podejrzany ten swoimi zachowaniami dawał po sobie poznać, że "coś z nim nie tak" - dzięki czemu intrygi wzbudzały moją ciekawość i chęć rozgryzienia, czy rzeczywiście ta osoba działa w słusznej sprawie, czy może mi mydli oczy. Największym zaskoczeniem dla mnie był finał książki, gdzie postaci zamieniły się rolami z tych dobrych w złych... a może to gra? Tego nie zdradzę, zachęcam do zapoznania się z finałem. 

    Strasznie podobało mi się ukazanie piętnastowiecznej Wenecji. Bowiem niegdyś bardzo chciałam się tam wybrać, jednak... Moje marzenia rozwiał wykładowca, opowiadając co też znajduje się w wodach płynących w kanałach tej pięknej i romantycznej Wenecji. Potwierdziły to także opisy w książce. Dlatego już nie pałam taką chęcią zapoznania się bliżej i osobiście z tym pięknym miastem. Jednak nadal zadziwia mnie ono swoją oryginalnością... Tymi budowlami na wodzie, brakiem ulicznego zgiełku samochodowego. W Magicznej Gondoli jest to tak fajnie opisane, że czytałam ją z wielką przyjemnością nie tylko pod kątem fabuły, ale i historii miasta. Pani Voller świetnie sobie poradziła z umieszczeniem fabuły w tym okresie i ciekawie/realistycznie wszystko dopracowała. 

    Akcja książki jest przeplatana wartkością i tymi spokojnymi momentami, kiedy to można się napawać opisami tamtych czasów. Przygoda goni przygodę, a i o rodzącym się uczuciu nie można zapomnieć. Sebastiano należy do tych bohaterów, którzy kradną serca czytelniczek na lewo i prawo. Więc nie dziwi mnie, iż ten czarujący włoski przystojniak skradł serce pięknej Annie. Jednak trzeba również zaznaczyć, że wszystkie intrygi zawarte w powieści prowadzą do władzy. Otóż można stwierdzić, że to ona jest głównym elementem książki. Władza wiedzie prym w tamtych jak i w tych teraźniejszych czasach. Podróżnicy w czasie bowiem nie skaczą sobie tam i z powrotem dla rozrywki. Sebastiano ma pewną misję do wykonania. Tak jak i sama Anna. Posiada ona pewien dar i jej przyszłość powiązana jest z daleką przeszłością.  Książkę pochłania się w zaskakującym tempie, a wszystko dzięki lekkiemu językowi jakiego użyła autorka oraz pierwszoosobowej narracji, która pozwala nam widzieć wszystko oczami głównej bohaterki i pozwala nam się w czuć w jej osobę. 
"- Masz teraz dar - powiedziała staruszka.
 - Dobrze go wykorzystaj - dodał jednooki starzec."
    Grzechem byłoby nie wspomnieć o przepięknej okładce, która zaczarowała mnie od pierwszego wejrzenia. Czyż nie jest ona magiczna? Kocia maska, którą ma dziewczyna na okładce jest ważnym elementem książki jest śliczna. Kolorystyka i te zawijasy na okładce... Cudo! Uwielbiam książki, które nie tylko mają zacną zawartość, ale również i oprawę. I ta książka właśnie taką jest. 

    Ciekawi bohaterowie, magiczna przygoda, humor oraz ciekawie skrojona fabuła umożliwi czytelnikowi odbycie wspaniałej przygody w romantycznej piętnastowiecznej Wenecji. Tak więc nie zwlekajcie i czym prędzej wsiądźcie do Magicznej Gondoli, która przeniesie Was w świat pełen przygód!

Za zapoznanie się z tą fascynującą książką dziękuję serdecznie Pani Kasi oraz Wydawnictwu Egmont!


25 komentarzy:

  1. Ksiazka juz czeka na polce :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak u blogera wyżej, książka czeka na półce i się nie mogę doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na mnie też książka czeka. Oj czuję, że się z nią rozpłynę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Magiczna Wenecja ;)
    To może być fajne

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę zdobyć tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Ci strasznie, ja ją chcę przeczytać praktycznie od momentu, gdy pojawiła się w zapowiedziach! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cóż zapowiada się ciekawie, ale na razie zostawię ją na później.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Wycieczkę do Wenecji wspominam wspaniale, dlatego z chęcią przeczytam powieść, której akcja rozgrywa się właśnie w tym mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak chcę ją przeczytać, chcę!!:D
    Opowieści o Wenecji pamiętam, ale kto to był dokładnie to już nie... Weź mnie oświeć:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to kto! Nasz ulubiony wykładowca W. Tański! :D Jak możesz nie pamiętać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo kurde, no widzisz zapomniałam o nim... Jak ja mogłam mu to zrobić:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Baaardzo chcę przeczytać tą książkę! Piękna okładka, świetne recenzje! Oooo tak! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. książkę mam już uwzględnioną w moim planach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, ta książka uruchamia wyobraźnię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chętnie zabiorę się za czytanie "Magicznej ...". Ostatnio temat podróży w czasie zrobił się dla mnie całkiem interesujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładki, zarówno ta polska jak i niemiecka bardzo mi się podobają. Sama treść książki również do mnie trafia. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak tę pozycję zdobyć i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę się doczekać kiedy książka znajdzie się w moich rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No i kolejna kusząca recenzja. "Magiczna gondola" od pewnego czasu po prostu za mną chodzi. ;) Chyba w najbliższym czasie wybiorę się do księgarni... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mi się ona raczej średnio podobała.:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Chce!
    Musi być bardzo ciekawa skoro tak wiele osób sobie ją zachwala;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Z pewnością sięgnę po książkę najszybciej jak to będzie możliwe :) Zresztą trudno, żeby było inaczej po tak zachęcającej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna recenzja! Jak najbardziej się zgadzam, książka również bardzo mi się podobała. :3

    OdpowiedzUsuń
  23. ta książka jest na mojej liście książek do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń