środa, 14 marca 2012

"Przyrzeczeni" Beth Fantaskey


Tytuł: "Przyrzeczeni"
Autor: Beth Fantaskey
Tom: I
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011


"Wampiry potrafią nieźle namieszać w życiu nastolatki…

Świat Jessiki staje na głowie, gdy w szkole pojawia się osobliwy uczeń z wymiany międzynarodowej, Lucjusz Vladescu. Jest arogancki, natrętny i, no cóż, nieziemsko przystojny. Na domiar złego twierdzi, że Jessica to rumuńska wampirza księżniczka i że na mocy paktu między ich rodami są zaręczeni! Dziewczyna nie chce wierzyć w te rewelacje, jednak kiedy zaczyna wertować Przewodnik dla nastoletnich wampirów po miłości, zdrowiu i emocjach, nachodzą ją wątpliwości… Czy przeciętna nastolatka to dobry materiał na czarującą wampirzą księżniczkę?"

Tak więc zacznijmy od okładki. Młoda dziewczyna tańcząca z wampirem, którego twarzy nie widzimy. To połączenie czerwieni z czernią (moje ulubione). Jakby połączenie krwi i mroku. Życia ze śmiercią. Podoba mi się. Jednak szkoda, że nie pokazano twarzy wampira tylko jego uśmiech błyszczący kłami. Z drugiej zaś strony to pewna tajemniczość... Która wzbudza w nas chęć poznania tego dżentelmena. O tak, nasz wampir w tej powieści to niebywały dżentelmen. Natknęłam się również na zagraniczną okładkę dzieła Beth Fantaskey gdzie również, dziewczę jest pokazane w całej okazałości, jednak wampirowi poskąpili całości głowy. Przecież chyba mieścił się w kadrze ;D Oto ona: 
Hmm równie ładna. Jednak jak wspomniałam wyżej czerwień bardziej do mnie przemawia. Jednak ta dziewczyna mi się bardziej podoba od tej, która widnieje na Polskiej okładce. Tyle, że o ile mnie wzrok nie myli, nie posiada ona czarnych włosów, jakie powinna posiadać Jessica vel Anastazja.

No dobrze. Przejdźmy zatem do mojej opinii. Na początku powiem szczerze... odebrałam książkę po pierwszych jej stronach jako kolejną banalną i naiwną opowiastkę o wampirach, zabójczej nastoletniej i nudnej miłości. Sceptycznie nastawiłam się do kolejnych jej stron. Jednak kiedy pojawił się Lucjusz i kiedy jego zachowanie wywołało u mnie śmiech powiedziałam sobie " Jaki gościu! Już go uwielbiam!" I tak po kilkunastu stronach fabuła mnie tak wciągnęła, że chciałam więcej tego uroczego głupola. Przeczytałam ją dosłownie w mig! Naprawdę w to nie wierzę, że na początku nie za bardzo mi odpowiadała, a po jej przeczytaniu chcę jeszcze...

"Przeszłość zderzająca się z przyszłością."
Tak więc książka opowiada o Jessice. Zwykłej dziewczynie, która prowadzi normalnie nastoletnie życie i która za niedługo będzie obchodziła swoje osiemnaste urodziny. Jest szczęśliwa w swoim świecie, gdzie wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Jest też świadoma tego, iż nie jest biologiczną córką państwa Packwood. Ma świadomość tego, że pochodzi z Rumunii i tego jak wcześniej brzmiała jej tożsamość.
Jednak to normalne życie trwa do czasu. Do czasu gdy całkiem niespodziewanie wkracza w nie Lucjusz.
Nie owijający w bawełnę, stąpający twardo po ziemi, irytujący, arogancki i za bardzo pewny siebie... Wampir. Jednak nie jest on zwykłym wampirem. Jest wampirzym księciem! Lucjusz twierdzi, że Jess jest jego narzeczoną, że są sobie przyrzeczeni od narodzin. A w dniu jej osiemnastych urodzin ma zostać jego żoną. Co najlepsze twierdzi on, że Jessica jest wampirzą księżniczką i musi wywiązać się z paktu jaki jej i jego rodzice podpisali przed śmiercią. Musi to zrobić, gdyż to jedyna nadzieja dla wampirów. Po ich połączeniu dwa wrogie sobie klany wampirów, które od lat są sobie wrogie zaniechają wojnom i rywalizacji.

Rumunia, Pensylwania, Vlad Tepes + Ród Dragomirów = Wampiry. 
Bardzo to powszechnie i powielane w wielu książkach, czy innych opowieściach o wampirach.
Tutaj jak widać całość się praktycznie opiera na tym niby równaniu. Moim zdaniem bardzo fajnie jest to opisane.
Autorka stworzyła bardzo przyjemny świat, w którym łatwo się odnaleźć. Książka jest pisana lekkim piórem i z równą łatwością/lekkością się ją czyta. Przyjemne opisy i nieoczekiwane zwroty akcji potęgują naszą ciekawość. Dodatkowym bardzo ogromnym plusem tejże książki jest humor! Proszę państwa poczucie humoru pisarki jest wspaniałe. To jak wykreowała postać Lucjusza jest... nie do opisania. Jego zachowanie, jego teksty. Po prostu można śmiało rzec, że w każdym rozdziale gdzie pojawiał się Luc wywoływał uśmiech na mej twarzy. Postać Jess czy też Anastazji czasami mnie drażniła. Zwłaszcza na początku gdzie to miała zawsze jakieś nieznośne "ale". Ta jej racjonalność..To ciągłe nie, niemożliwe, tak nie może być, jak? dlaczego? i po co? <-- również działały mi na nerwy. Nie to, że nie polubiłam tej postaci. Oczywiście polubiłam ją. Zwłaszcza gdy uzmysłowiła sobie w końcu, że jednak nie powinna wątpić w coś czego się nie da objąć rozumem. Głównie akcja jest opisywana właśnie z punktu widzenia Jess. Jednak chcąc pokazać nam co czuje i jakie emocje w nim drzemią autorka wplata też punkt widzenia Lucjusza w formie listów, które ten pisywał do swojego wuja. Co też jest ciekawym pomysłem  Beth Fantaskey. I co bardzo przypadło mi do gustu. Co chciałabym jeszcze dodać... Ach tak. Emocje jakie wzbudza książka... we mnie wzbudzała przeróżne. Wzruszała mnie, rozbawiała, lekko denerwowała (zwłaszcza gdy Luc zaczął życie amerykańskiego nastolatka i kiedy znalazł sobie dziewczynę!), co jednak najważniejsze... pobudzała moją ciekawość. Co jest chyba bardzo ważne dla czytelnika. Przecież, kiedy książka nie jest ciekawa to nie mamy ochoty jej czytać czyż nie? No właśnie. Zatem kończąc swoją recenzję chciałabym dodać jeszcze, że bardzo chciałabym aby była kontynuacja. Zakończenie mi się podobało i chcę więcej! Książka bardzo mi przypadła do gustu tak więc 6/6! 

"Najpiękniejsza rzecz, jakiej możemy doświadczyć, to oczarowanie tajemnicą."

24 komentarze:

  1. Super, że książka Ci się podobała, Lucjusz jest BOSKI *_* A co do okładki, która pokazałaś trochę niżej (Jessica Rules the Dark Side), to okładka kontynuacji, która niestety prawdopodobnie w Polsce nie wyjdzie, bo wydawnictwo NK twierdzi, że książka się nie wyprzedała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? no kurczę nawet nie wiedziałam,że to okładka kontynuacji, ale ze mnie łoś ;D kontynuacji nie chcą nam zrobić... jakie niedobroty! może ktoś się pokusi na nieoficjalne tłumaczenie ;) co do Lucjusza.. no jest nieziemski to fakt ;D

      Usuń
    2. Kontynuacja, kontynuacja... marzy mi się!!! A tak w ogóle to pomiędzy tomem 1 a 2 wyszło kilka rozdziałów opowiadających o - nie powiem na głos, bo byłby SPOILER. Ale daję linka - http://bethfantaskey.com/wedding/wedding-chapt1.html ;) No dobra, w linku też jest spoiler.... -.-

      Usuń
    3. Aaaa! Tiri jesteś kochana! dziękuję :* oj tam oj tam w dobrej wierze spoilerujesz.. ;D już obczajam sasasa ^^

      Usuń
  2. Hahaha, szalona!!! Odbierz maila, wysłałam Ci prezent :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaa! teraz to Ci jawnie wyznaję miłość! ;D normalnie DZIĘKUJĘ prezent wspaniały! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam, nie ma za co! <3 Miłej lektury ^^

      Usuń
  4. Oszalałam na punkcie tej książki... Nienawidzę wampirów, ale Lucjusz jest wyjątkiem. To niepowtarzalny bohater :) Uwielbiam go :D
    Kurczę.. nawet nie wiedziałam, że kontynuacji ma nie być w Polsce ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka mnie nie zachwiciła, osobiście mam dość takich okładek:D ale książka a raczej Twoja recka mnie zaciekawiła i ten Lucjusz:) Mam nadzieję, że będzie w moim guście:D hehe za niedługo się po nią zgłoszę!!:p

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde, na początku pomyślałam: no nie, znowu wampiry! Żadnych więcej wampirów! A tu proszę. Ten cały Lucjusz mnie hm... intryguje ;p Może nie będę na tę książkę jakoś szczególnie polować, ale jeśli przyuważę ją gdzieś w bibliotece, na pewno zabiorę ze sobą. Czasem trzeba przecież przeczytać coś lżejszego. ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytawszy opis, pomyślałam że nie chcę jej przeczytać, ale ta twoja recenzja, działa cuda :D Narobiłaś mi ochotki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książkę i serce mi się ściska na myśl o braku kontynuacji... Wydawnictwa mnie czasami osłabiają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Moim skromnym zdaniem, jak się już podejmuje wydać pierwszą część to i wypadałoby kontynuację też. No ale... bezradność :)

      Usuń
  9. Tak, Lucjusz jest boski ;) Jeśli nie wydadzą w Polsce kontynuacji, to podszlifuję mój wątły angielski, żeby tylko poznać tę historię do końca ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka wysoka ocenka *.* Muszę mieć <3

    OdpowiedzUsuń
  11. O tej wampirzej serii jeszcze nie słyszałam. Fabuła rzeczywiście wydaje się oklepana, jednak Twoja wysoka nota zdecydowanie zachęca. Zanotuje sobie tytuł, żeby wiedzieć, po co sięgnąć, gdy będę miała ochotę na coś w tej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O książce nie słyszałam, ale ocena bardzo wysoka, więc chyba będę musiała przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka czeka już u mnie na półce na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, że Ci się podobało. Książka jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka podobała mi się mniej niż Tobie, ale muszę przyznać, że była przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka strasznie mi się spodobała, więc wchodzę, a tu o wampirach... szkoda, o wampirach nie będę czytać, "Zmierzch" mi starczy do końca życia :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo wszystko fabuła brzmi jak paranormal romance. A do tego brakuje rozwrzeszczanej nastolaty uwiedzionej przez wampira! :P
    Ale skoro twierdzisz, że jest dobra, to może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam i bardzo mi się podobała :D Co do kontynuacji to autorka napisała kolejną część. Musimy tylko się uzbroić w cierpliwość i czekać, aż zostanie wydana w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę uwierzyć, że jeszcze nie przeczytałam. Muszę nadrobić zaległościm ale martwi mnie to, że wydawnictwo nie chce wydać kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń