piątek, 28 kwietnia 2017

Zdobycze kwietniowe/urodzinowe!

Dzień deszczowy, cześć i czołem!


Czemu ten kwiecień jest taki a fe? Bardzo lubię ten miesiąc, nie tylko ze względu na to, iż są moje urodziny... Ale dlatego, że jest on łącznikiem pomiędzy zimą i wiosną - uwielbiam te pory roku ;) Kto mnie obserwuje na instagramie, ten wie czym jarałam się (ha! wciąż się jaram) przez ostatni czas. Pragnęłam regałów z prawdziwego zdarzenia już dawno, ale mijałam się z tym moim małym, jakże przyziemnym marzeniem... A teraz mam! Mam piękne, białe regalątka, na które nie mogę się napatrzeć. Są one jednym z prezentów urodzinowych, jakie dostałam. Dopieścił je mój ukochany (nie będę o Tobie pisała jako K. żebyś nie psioczył "a co ja jestem jakiś przestępca?" :D) Krystian <3 Przechodząc jednak do sedna... Oto moje zdobycze książkowe i niektóre prezenty urodzinowe. Tadam!

Moje cudne regalątko w tle <3

A tutaj piękności z kwietnia :)


Od lewej egzemplarze recenzenckie:
Królestwo kanciarzy - cudowność! Zabieram się za czytanie.
Opowieści z Akademii Nocnych Łowców - przeczytana, recenzję znajdziecie pod tym postem
Chemik - bardzo ładnie wydana. Zabieram się za nią niebawem.
Taniec ze świetlikami - wiem z czym spędzę majówkę :)
Dziewczyna z piosenki - przeczytana, recenzja na dniach.
Imperium burz - egzemplarz recenzencki, mam nadzieję, że doczekam się finalnego. Właśnie czytam, a na instagramie będę miała dla Was rozdanie z tym tomem! Zapraszam!
Wyścig śmierci - wciąż przede mną. Na instagramie konkurs z tą książką. Zapraszam!
I aż trzy niespodziewajki, które też będę miała na rozdanie - Rudolf Gąbczak i stan wyjątkowy.

W środku cudowne prezenty urodzinowe od dwóch kochanych istot! <3

Patricia Briggs w oryginale *_*
The Replacement - ciekawe co to za cudo :)
Rodzina O. - okładka bardzo fajna, opis ciekawy - będzie czytane!
Outliersi - tyle pozytywów na jej temat się naczytałam, że... Zachciało mi się sprawdzić o co ten szum :)
Caraval - wszędzie widzę tę książkę. Na zagranicznych kontach i tych rodzimych. Musi być dobra.
Ukryta łowczyni - drugi tom, a ja jeszcze pierwszego nie czytałam. Wiem Zmorko, hańba mi!
Doskonała pomyłka - okładka jest taka piękna i kobieca, że mogłabym na nią patrzeć i patrzeć!
Radio Armageddon - na książki Żulczyka czaiłam się już dawno... I w końcu mam <3
Księga luster - się schowała... ale jest!

A po prawej stronie moje własne zakupy książkowe :)

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz - nie mogłam się jej oprzeć. Jest cudownie wydana!
O wiele więcej - Kim Holden, nie muszę nic więcej dodawać.
Dziewczyna z sąsiedztwa - tyle ile ja się o niej nasłuchałam, to szok. W końcu się skusiłam i czuję, że nie pożałuję!
Berserk - to był impuls, mam nadzieję, że dobrze zrobiłam, wydając na nią pieniądze...
I dwa prenumerowane tomy Jodi Picoult - mam zamiar uzbierać całą serię :)

I dwie wczorajsze perełki od wydawnictw:


Księga kłamstw - jaka ta książka jest piękna! Przód, tył i grzbiet - cudo!
Pierworodna - niespodziewana wysyłka od IUVI :)

Oraz gwiazda jedyna w swoim rodzaju... Nocna Furia. Szczerbatek, którego dostałam od mojego kochanego mężczyzny. Tak mnie zaskoczył tym pieszczochem, że szok! Uwielbiam Szczerbatka <3 Moja nowa miłość!

7 komentarzy:

  1. Sto lat! I obłowiłaś się w te urodziny :)
    Zwykle też kwiecień lubiłam, ale teraz jak patrzę za okno to mam dość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujące książki przybyły na Twoje półki. A biblioteczka imponująca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza ta Nocna Furia :) Biblioteczka wygląda cudnie, sama bym taką chciała. Niestety u mnie nie ma miejsca na taki regał, a szkoda ;( Chętnie bym walnęła go na całą ścianę :D Za jakiś czas będę się musiała ratować półkami na ścianę nad biurko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooh - zakochałam się w Szczerbatku! <3 Też takiego chcę! :D
    Ukrytą łowczynie właśnie dzisiaj skończyłam i w sumie polecam ci tę trylogię, chociaż czasem jest lekko nudnawa. ;D
    Pozdrawiam! :>
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa jestem "Chemika". Meyer jak dla mnie pisze bardzo różnie, bo nie za bardzo lubię "Zmierzch", a znowu "Intruz" bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne stosiska! Udanej lektury życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ukrywam, z chęcią wyniosłabym Twoje kwietniowe zdobycze i ułożyła na swojej półce ;d Ale najbardziej to zazdroszczę Ci tego Szczerbatka. Oglądałam filmy i po prostu smok skradł moje serducho :D

    OdpowiedzUsuń