czwartek, 14 lutego 2013

"Miłość Alchemika" Avery Williams

Tytuł: Miłość Alchemika
Autor: Avery Williams
Tom: I
  Liczba stron: 223
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Amber


    Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki i opis, wiele nie trzeba było mnie namawiać do sięgnięcia po nią. Intrygująca fabuła, ciekawy trailer czegóż chcieć więcej? Kolejny paranormal dla młodzieży. Lubię czasami sięgnąć po takie książki. Są lekkie i szybko się je czyta, odnajdując się w fabule bez problemu. Niestety większość z takich książek jest strasznie przesłodzona, mdła i po prostu jednym słowem: nijaka.
Tak więc czy Avery Williams zaserwowała czytelnikowi coś innego? 

    Mam na imię Seraphina i mam sześćset lat. Tak, nie pomyliłam się. Naprawdę mam tyle lat. Zapytacie pewnie jak to możliwe... Zacznę więc od początku. Na balu maskowym w Londynie 1349 roku poznałam Cyrusa. Młodzieńca, który skradł me serce i, jak się później okazało - całe moje życie. Wyszłam z nim zaczerpnąć świeżego powietrza. Cyrus zaczął pokazywać mi magiczne sztuczki, oczarował mnie nie tylko nimi, ale i swoimi hipnotyzującymi oczami. Jako syn alchemika miał dostęp do magii. Oczywiście wytłumaczył mi, że to co robi, to żadna magia czy czary. To tylko nauka. Nie pamiętam dobrze tego co się stało. Pamiętam jedynie, że zostaliśmy napadnięci, a ja a mnie śmiertelnie ugodzono nożem. Cyrus posiadał pewną moc, ofiarował mi jej działanie i tak oto jestem jedną z nich. Nie jesteśmy nieśmiertelni, ale potrafimy przenosić nasze dusze do innego ciała, przez co potrafimy żyć wiecznie. Tylko, że ja już dłużej nie chcę... Nie potrafię zabijać, żeby żyć, ale Cyrus nie pozwala mi odejść. Jestem jego zabawką. Ma na moim punkcie obsesję. Muszę coś zrobić, żeby się od niego uwolnić i już nawet wiem co...

    Pomysł na fabułę jest moim zdaniem bardzo dobry. Chyba pierwszy raz spotykam się z taką historią i muszę przyznać, że bardzo mi się ona podobała. Szkoda tylko, że książka ma 223 stron, bo moim zdaniem to zbyt mało, żeby dobrze rozbudować i rozwinąć taki pomysł. Niektóre wątki przez to strasznie "kuleją". Nie są rozwinięte tak jak być powinny, a widać przecież, że autorka na pewno by sobie z tym poradziła. Nie wiem dlaczego tego nie uczyniła. Ja rozumiem, że dalszy ciąg i w ogóle, ale moim zdaniem, jeżeli już pisać książkę i poświęcać jej czas to trzeba wszystko zrobić jak należy. Tutaj wątki szybko się zaczynają i jeszcze szybciej przeskakują do kolejnych, a niedopowiedzeń jest wiele. Wielka szkoda. Opisy też należałoby bardziej rozbudować, nie mówię, że są złe, ale osobiście czegoś mi w nich brakuje. 
    Język, jakim została napisana książka jest dostosowany do odbiorcy. Lekki i prosty w odbiorze, nieskomplikowany. Bardzo dobrze mi się czytało książkę i szybko, może nawet zbyt szybko. Równie szybko wczułam się w fabułę, można powiedzieć, że od pierwszej strony, aż do ostatniej nie dało się mnie od niej oderwać. Pierwszoosobowa narracja, prowadzona przez Seraphinę przypadła mi do gustu.

    Postaci jakie wykreowała nam Williams są na pewno postaciami wyrazistymi, ale również przyczepię się tego, że nie zostały przedstawione, tak jak powinny. Brakowało mi ich odrębnych historii,  zostają nam domysły i rzucone słabe światło na ich przeszłość. Powiedziałabym nawet, że idziemy na oślep w tej kwestii. Ja osobiście lubię poznać postać w całej krasie. Jej historię, przeżycia i chociażby dokładny wygląd. Wtedy mogę sobie bez przeszkód "narysować" obraz w mojej wyobraźni. Tutaj mi tego brakowało.

    Mimo tych kilku większych, czy też mniejszych mankamentów, książkę oceniam 7-/10. Jest w niej coś, co bardzo mnie urzekło i chcę tego więcej. Cieszę się, że autorka pracuje już nad drugim tomem, bo ten zakończył się dość tajemniczo, co tylko podsyciło moją ciekawość.

28 komentarzy:

  1. Książka mnie bardzo ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o niej wcześniej. Twoja recenzja mnie zaciekawiła, więc może zwrócę na nią następnym razem uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja! :3 Chętnie zapoznam się z książką. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, 223 strony to stanowczo za mało. Ale widzę, że mimo tego warto, więc i tak przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie do mnie jedzie i nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam. :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiepska ta polska okładka, ta błękitna moim zdaniem dużo lepsza. Co do samej książki, gdy nadarzy się okazja, to chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spodziewałam się, że bardziej ją zjedziesz:)) Książkę przeczytam jak tylko uporam się z pożyczonymi książkami :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dzisiaj do mnie dotarła i lada dzień się za nią wezmę! Jestem niesamowicie ciekawa, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chętnie przeczytam tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam :) Miałam już wcześniej w planach. Fabuła naprawdę intrygująca, zachęcasz do przeczytania (mimo drobnych mankamentów, jakie powieść posiada)... Tylko ilość stron mi się nie podoba - zdecydowanie za mało!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł na fabułę - zgadzam się. Jestem ciekawa jak ja odbiorę tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podchodzę do tej książki dosyć sceptycznie - przypomina mi trochę Wiecznych, trochę Ever. Nie lubię odgrzewanych kotletów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: lepszy kotlet ciepły, niż zimny :P

      Usuń
  13. Pomysł faktycznie świetny, coś nowego, orygialnego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ją już u siebie i nie mogę się doczekać chwili, kiedy ją zacznę czytać.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi bardzo ciekawie :) Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z przyjemnością sięgnę po tę pozycję ;) Mam nadzieję, że się nie zawiodę i moja opinia będzie w pewnej części pokrywała się z Twoją :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od kiedy na Paranormalbooksie pojawiła się zapowiedź, wiedziałam, że muszę ją mieć :) To nic, że recenzje nie są bardzo pozytywne - uważam, że sam pomysł na całą fabułę jest wystarczająco ciekawy ^^ Recenzja jak zawsze cudowna <3 Uwielbiam, kiedy piszesz swoje opinie :D Trochę szkoda, że autorka nie rozbudowała opisów i lepiej nie przedstawia bohaterów :c W końcu to jest bardzo istotne ;) Mimo to przeczytam :D KONIECZNIE :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie ta książka bardzo zaintrygowała i na pewno po nią sięgnę, żeby się przekonać. Również czasem lubię sięgnąć po coś "lżejszego". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam ją już w zapowiedziach. Zresztą sama wspominałam o tej książce. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomysł może nawet i fajny, ale jestem sceptycznie nastawiona do tak słabej ilości stron. Da się coś dobrego z czegoś takiego zrobić w takiej objętości? Dziękuję, w tym momencie poczekam ;)
    Ale pomysł świetny!

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekam na promocję aż gdzieś się trafi - bo chcę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio z Amberem mi nie po drodze, ale ta pozycja mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Opis brzmi naprawdę ciekawie, mam w planach tę książkę, od kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi po prostu bajecznie! Tyle książek do kupienia...

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie podoba mi się okładka! Opis też zachęcający :) Jednak to twoja recenzja mnie do niej przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Brzmi nawet ciekawie. Tym bardziej się cieszę, że mam tę książkę na półce :D

    OdpowiedzUsuń