piątek, 14 sierpnia 2015

"Ukryta Toskania" John Keahey


Dziękuję!
Toskania to nie tylko dobrze znane z pocztówek malownicze pagórki, cyprysy, Florencja czy Siena. To także brukowane uliczki zagubionych wiosek, doskonała kuchnia, bogactwo sztuki i przede wszystkim – wspaniali ludzie. Otwórz drzwi mało znanych miejsc w sercu Toskanii i zobacz, co się za nimi kryje! John Keahey zabierze cię w niezapomnianą podróż przez jeden z najbardziej fascynujących regionów Włoch. Przeżyjesz wspaniałą toskańską przygodę – kulturową, historyczną i obfitującą w apetyczne opisy kulinarne. Ten przewodnik, a zarazem osobisty dziennik autora, zaprowadzi cię do miejsc, o których mało kto słyszał. To książka dla ciekawego świata podróżnika, który chce wiedzieć, jak wybierać kierunek i organizować bazę wypadową, do której wraca się wieczorami, a każdego poranka znów rusza dalej bez żadnego planu w głowie.
Jeżeli kiedykolwiek staniesz na rozstaju toskańskich dróg, rzuć monetą i niech los zdecyduje, którym szlakiem podążać. I trzymaj się z dala od autostrad!

Dzisiaj krótko i (mam nadzieję) na temat o książce pt. "Ukryta Toskania". Muszę przyznać, że wzięłam ją w ciemno, spodziewając się, iż będzie to zwyczajna powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się inaczej. Otóż książka, którą napisał Keahey to coś na wzór przewodnika po pięknych, Toskańskich zakątkach. Niemniej przyznam, że i tak jestem mile zaskoczona. 

Nie bywa ze mną tak, żebym czytała jakieś przewodniki, a i za poradnikami nie przepadam. Ale powiedziałam sobie "nie no, jak już masz tak ślicznie wydaną książkę, to szkoda, żebyś jej nie przeczytała". Fakt. Okładka sama kusi i przyciąga wzrok. Jest taka ciepła, wakacyjna i aż grzech nie przeczytać, jak się już ją ma w swoich zbiorach. Tak więc, zapoznałam się z niniejszą pozycją i przedstawię Wam moją zgrabną opinię na jej temat.

Można by pomyśleć, że będzie to nudny i zwyczajny przewodnik, który nic ciekawego nam nie "powie". Nic bardziej mylnego! Autor - że tak się wyrażę - soczyście opowiada o pięknej Toskanii, że nie sposób nie wyobrazić sobie siebie w opisywanych miejscach. Czy to w restauracjach, w których zajada się smakowitości i popija smaczne wino. Czy to odwiedzamy sklepy, aby skosztować dobrodziejstw, które Toskańscy mieszkańcy mają na co dzień. Czy to wybieramy się z autorem w zaskakującą podróż, w nieznane.  

Wiecie, co podobało mi się równie bardzo, jak sam sposób opisywania miejsc przez autora? Otóż na samym początku Keahey przytoczył nam, czytelnikom kilka historycznych faktów. Jak sama nigdy nie przepadałam za historią, tak teraz lubuję się w takich wstawkach w książkach. I przyswajam je z niemałą dozą ciekawości.

Rozumiem jednak, że nie każdy lubi przewodniki i nie każdemu może się niniejsza pozycja spodobać, ale sądzę, że warto jej dać szansę. Zwłaszcza jeśli wybieracie się do Włoszech, bądź jeśli te rejony świata Was interesują i chcecie dowiedzieć się o nich czegoś więcej. 

3 komentarze:

  1. Z pewnością przydałaby się podczas wyjazdu do Toskanii :)
    Mogłam kupić rodzicom, gdy jechali dwa lata temu, ale cóż... ;(
    Jak sama będę się wybierała w to urocze miejsce, z pewnością przeczytam ;)

    Pozdrawiam :)
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro piszesz, że to coś na kształt przewodnika po tych małych i często omijanych miasteczkach, to jest to coś w sam raz dla mnie. :) Uwielbiam takie klimaty. ;)
    Kultura Czytania

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za przewodnikami, ani specjalnie nie interesuje mnie Toskania, więc książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń