niedziela, 27 stycznia 2013

"Finale" Becca Fitzpatrick


Tytuł: Finale
Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo:  Otwarte
Liczba stron: 424
Data wydania: 2012


    Oto nadeszło rozstanie z Patchem i Norą. Ostatni tom nie wypadł w moich oczach tak jakbym tego chciała. Niestety moim zdaniem autorka nie zakończyła sagi tak jak powinna, z hukiem i rozmachem. Przerost formy nad treścią? Czy może przerost beznamiętnej treści nad formą? Cóż pierwsze tomy wspominam mile i jeżeli chodzi o serie paranormal dla młodzieży prezentowała się ona ciekawie i ze smakiem. Zatem czego mi brakowało w Finale? Może jednak było też czegoś za wiele?

    Nora moim zdaniem tak obrosła w piórka, że aż męczyło mnie czytanie wątków, w których wiodła prym. Najgorsze niestety jest to, że w każdym go wiodła, a jej wywyższanie się było nader denerwujące. Sądzę, że tak drastyczna zmiana nie poszła na korzyść tej postaci. Było to przerysowane i niepotrzebne. Czy Nora nie mogła być taka jaka była na początku? Można wdrożyć pewne zmiany w zachowaniu postaci, ale kiedy główna postać z nieporadnej staje nagle "wspaniała" to kuje w oczy. Nie podobało mi się to i sprawiało, że chciałam odkładać książkę raz za razem. Jedynymi postaciami ratującymi sytuację byli Dante, Patch i Scott.
Dante to zupełnie nowa postać, z którą wcześniej nie mieliśmy do czynienia (albo ja go przeoczyłam). Jest jedną wielką zagadką, którą autorka wykorzystała jako element największego zaskoczenia - przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Scotta poznaliśmy już wcześniej, jako ten "szary" charakter. Tutaj mamy okazję poznać go nieco lepiej. Patcha nie trzeba chyba nikomu przedstawiać! Niestety w tej części nie ujął mnie jego sposób bycia. To nie jest ten sam Patch jakiego poznałam w Szeptem i mam żal do autorki, że nie poznaję tej postaci, która była od początku moją ulubioną.

    Mam też zastrzeżenia co do akcji. Była ona nieciekawa i nużąca, dopiero jakieś 50 ostatnich stron rozbudziło moją ciekawość, a sądziłam, że do samego końca będę ziewała. Na szczęście koniec był w miarę porządny. Doczepię się również do wielu niedopracowanych szczegółów, które były zrobione "po łebkach". Dajmy na to wątek z aniołem, który ścigał Norę i chciał jej zrobić krzywdę. Zaczęło się ciekawie, a skończyło tak mdło, że śmiechu warte. Sądziłam, że autorkę stać na więcej, niestety mnie rozczarowała.

   Język jakim posługuje się pani Fitzpatrick jest przystępny, nieskomplikowany i bardzo fajnie się czyta jej dzieła. W pierwszych częściach potrafiła zaciekawić mnie na tyle, że książkę pochłaniałam w jeden dzień. W finałowym tomie nic się nie zmienia w języku autorki i mi się to osobiście podoba. Dzięki temu czyta się szybko i przyjemnie. Podoba mi się również to, że Becca potrafi namącić czytelnikowi i zasiać ziarno tajemnicy już na początku, i przez całą książkę ujawniać nam pomniejsze sekrety, które doprowadzają nas do odkrycia prawdy. Jest wiele domysłów i zagadek, z którymi niełatwo się rozprawić. Czasem można przewidzieć fabułę, ale czasami te nasze domysły okazują się zupełnie nietrafne.

   Nie ma co się więcej rozpisywać na temat Finale. Polecam ją tym, którzy zaczęli sagę Szeptem i chcą ją skończyć. Ja jestem niestety nieusatysfakcjonowana takim zakończeniem. Jak już wspomniałam, spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Sama wiem, że zdania są podzielone na ten temat. Jedni zachwalają inni nie. Ja jestem gdzieś pośrodku. Moja ocena to 5/10.

34 komentarze:

  1. Mnie od początku ta seria kompletnie nie kręciła. Ale wiele osób się zachwycało i myślałam, że dla fanek tego gatunku to raczej dobra pozycja. No cóż, ja tak czy inaczej raczej będę stronić od tych książek, to po prostu nie mój typ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wątpię żeby Ci się ta saga spodobała i wiem, że nie Twój typ ;) Nawet bym Cię do niej nie przekonywała.

      Usuń
  2. Szkoda, że zakończenie nie ma tak jak to ujęłaś rozmachu. Przeczytałam na razie dwa tomy, trzeci stoi już na półce, więc zanim sięgnę po Finale trochę minie, ale mimo wszystko liczyłam na coś, co mnie zaskoczy... no szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też do tej historii nie ciągnie, twoja opinia mnie w tym utwierdza, nie tego teraz szukam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie fabuła nużyła już w "Szeptem", co skutecznie zniechęciło mnie do sięgnięcia po kolejne tomy :)
    P.s. Z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję "Królestwa cieni", bo jestem bardzo ciekawa, czy akcja w tej części się rozkręci. Czytaj szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria naprawdę wspaniała. Uwielbiam Szeptem, a postać Patcha, co tu dużo mówić, to największy plus... Dla tych, któzy czytali od początku na pewno tytuł obowiązkowy :) Mnie historia porwała, a do tego uwielbiam lekki styl autorki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekki styl autorki też lubię, ale inne rzeczy mnie za to drażnią :P

      Usuń
  6. A ja zatrzymałam się na 2 części, bo póki co nie miałam możliwości przeczytania kolejnych tomów. Nie chciałabym jednak pozostawać w tym miejscu, zamierzam sięgnąć po resztę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też zaznaczyłam, że kto zaczął czytać sagę, to powinien ją zakończyć. Sama tak zrobiłam :)

      Usuń
  7. Ja się nie zachwycam. Dla mnie ta seria jest bardzo przeciętna i do tego napisana kiepskim stylem. Dla mnie nuda, ale pewnie dla zasady skończę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że Finale nie jest do końca takie,jak trzeba... Ja przeczytałam jak na razie dwie części i rozglądam się za kolejnymi, ale szczerze mówiąc jestem pełna obaw co do ostatniej części, bo bardzo często spotykam się właśnie z niezbyt pozytywną ocena:(

    OdpowiedzUsuń
  9. W moim odczuciu Finale było dużo lepsze niż Cisza, której czytanie było momentami bardzo męczące. Ale Nora zrobiła się wkurzająca, fakt. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Całą serię naprawdę uwielbiam, ale Finale jakoś mną najmniej poruszyło, może przez to, że to już koniec. Było w porządku według mnie, ale "Szeptem" dajmy na to bardziej przypadło mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szeptem mi również się bardziej podobało... Chyba nawet najbardziej ;)

      Usuń
  11. Książka czeka na półce, ale troszkę się zasmuciłam niską oceną.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Szeptem" do tej pory wzbudza duże emocje, a skończyłam ją w grudniu bodajże. Zdecydowanie jest to jedna z moich najulubieńszych serii. Niestety, Twoja ocena nie jest zbyt zachęcająca. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie kolejne części były spoko, ale niestety Finale.. Jak widać :)

      Usuń
  13. Nie znam twórczości tej autorki i jakoś specjalnie mnie do niej nie ciągnie, aczkolwiek recenzja ciekawa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie mam ochoty rozpoczynać tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już pare razy słyszałam o tym że co kolejna nowa część to gorsza. Ja już zaczęłam czytać pierwszą część a nie lubię nie kończyć danej serii, więc napewno tą przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie absolutnie zaskoczyła ta część i bardzo mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham Cię wiesz? Czuję dokładnie to samo i wchodząc tutaj spodziewałam się kolejnych zachwytów, ale widzę nie tylko ja widziałam, że Nora nagle stała się Miss Ameryka, a wszystkie wątki zniszczono. Ta "epicka" walka. Niczym w Przed Świtem... I takie małe pytanko: zauważyłaś, że według autorki wszystkie upadłe anioły świata zamieszkiwały tylko to miasteczko, gdzie Nora mieszkała? Ach te dopracowanie! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślałam się, że coś do mnie czujesz.. ale to miało być tajemnicą! :D No jak widzisz, pieśni pochwalnej nie ma, a i ocena miała być niższa, no ale:P Walka była hmmm .. może nie skomentuję :P

      Usuń
  18. cała seria nadal przede mną, więc ta część to dalsza przyszłość ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Finale jest przede mną, jestem ciekawa jak się skończą losy Patch'a i Nory, w sumie zwiastun mi się podoba, ale jak będzie z książką.. nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczytałam poprzednie części, a przede mną właśnie Finale. Szkoda, że wyszła taka niska ocena, bo liczyłam, że będzie tak dobra jak część 1, a widzę, że im dalej tym gorzej. Ech :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Na moim blogu konkurs, w którym możesz wygrać bon na zakupy w sklepie internetowym MERG. Zasady są proste wystarczy że polubisz ich fanpage :) Moim obserwatorem już jesteś więc daję ci znać. Mam nadzieję że skorzystasz, bo naprawdę warto wziąć udział! :)
    Pozdrawiam ourloveourpassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem to była najlepsza część całej tej serii i zaskoczyła mnie, ponieważ podchodziłam do niej sceptycznie i niechętnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja koleżanka mam całą serię więc zapewne kiedyś od niej pożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa jestem jaka będzie ta część... Nie dobrze, że tak słabo ją oceniasz bo poprzednie części mi się bardzo podobały:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo wszystko, nadal pozostaję ciekawa ostatniego tomu i już w najbliższym czasie mam zamiar się przekonać jakie ja będę miała zdanie po jego przeczytaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  26. tylko przeczytałam szeptem:)
    polubiłam postać Patcha:)

    OdpowiedzUsuń