środa, 9 maja 2012

"Zieleń Szmaragdu" Kerstin Gier


Tytuł: "Zieleń Szmaragdu"
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2012

Zieleń Szmaragdu to trzeci tom trylogii czasu. Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen - podróżniczka w czasie mimo woli - musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie.

Wyobraź sobie, że otaczający Cię świat i ludzie tak naprawdę nie są tym za kogo się podają. "Nie ufaj nikomu." Motto powieści pani Gier. Z którym w pewnym sensie trzeba się zgodzić. Czy jednak do końca można nie ufać nikomu? To ciężka sprawa, gdyż wtedy człowiek nie może być pewien drugiego człowieka. Co w przypadku naszej pary podróżującej w czasie jest czymś nierealnym, gdyż wszystko właśnie opiera się na pewnej dozie wzajemniego zaufania. Jednak magia kłamstwa unosi się w powietrzu...
"Nie da się zatrzymać czasu, lecz dla miłości czas może stanąć w miejscu."
                                                                                               Pearl S. Buck
I oto nadszedł koniec niesamowicie wciągających przygód Gwendolyn oraz Gideona. Dzięki którym czytelnik przenosił się do świata w którym razem z bohaterami mógł rozwiązywać tajemnice, przeżywać wspaniałe przygody i emocje.

W części ostatniej jesteśmy świadkami rozwiązania wielu tajemnic i wstrząsających odkryć. Gwendolyn wiele przeszła w ciągu minionych tygodni. Były to miłosne uniesienia jak i bolesne doznania. Gdyby nie Gideon, który nie okazał się jednak totalnym łobuzem łamiącym serce Gwendolyn, oraz jej najlepsza przyjaciółka Leslie, która była wielkim oparciem być może nie poradziłaby sobie z tym co przygotował dla niej los. Okazuje się, że aby przepowiednia mogła się spełnić, potrzebna jest ofiara. Którą akurat nieszczęśliwym trafem jest nie kto inny jak...(a nie zdradzę). Jednak czy na pewno zamknięcie Kręgu Dwanaściorga i zdobycie leku na całe zło świata jest czymś tak wspaniałym jak mami Strażników hrabia de Saint Germain ? Otóż właśnie wszystko prowadzi do rozwiązania tejże zagadki, która nurtuje czytelnika od samego początku powieści.
Nasi bohaterowie są coraz częściej wysyłani do przeszłości i wcale nie są to bezpieczne przeskoki w czasie. Już w części poprzedniej ktoś szykował na nich zasadzkę i tym samym czyhał na ich życie. Tak więc kim jest zdrajca? Czytelnik nie jest w ogóle świadom tego, że zdrajca jest w najbliższym otoczeniu. Przynajmniej ja osobiście zupełnie nie podejrzewałam, że tym kimś jest...(a też nie powiem =D)

Zieleń Szmaragdu jest najbardziej zaskakującą książką jaką ostatnio dane mi było przeczytać, a raczej cała Trylogia Czasu. Intrygi i tajemnice nie są proste do odgadnięcia. Cała trylogia jest niesamowitą zagadką, w której czytelnik jest biernym uczestnikiem. Sama złapałam się na tym, że podejrzenia nie idą mi tak dobrze jeżeli chodzi o tą powieść, gdyż zupełnie mijają się z rozwiązaniem. Jednak przyznam, że jedną rzecz podejrzewałam od początku i okazała się trafna! ha! jestem z siebie dumna =)
"Właściwie to dziwne, że złamane serce w ogóle jeszcze może bić."
Emocje jakie pojawiają się podczas jej czytania są przeróżne. Czasem z irytacji czytelnik przechodzi w zachwyt, a z zachwytu w niedowierzanie. Najczęściej chyba jednak wywoływała u mnie szeroki uśmiech z porywami do śmiania się na całego, a wszystko to za sprawą Xemeriusa - "See you later, alligator, hehe!"
Pomysł z tą postacią jest wprost trafiony i genialny! Teksty, osobowość, wygląd... po prostu jestem zachwycona tym gargulcem =D O postaciach mogę powiedzieć tyle, że są bardzo dopracowane. Nie ma jakichś dziwnych sytuacji w których wątpiłabym w to iż autorka wie co zrobiła kreując daną postać. Począwszy od wyglądu po samą osobowość. Są powiedziałabym szczegółowo dopracowane. Każda z nich wiele wnosi do powieści. Tak nawet te złe charaktery, a może nawet zwłaszcza one? Przecież to właśnie te "typy spod ciemnej gwiazdy" wzbudzają w czytelniku największe emocje. Tym, że mącą, włażą z buciorami tam gdzie się ich nie zaprasza. Kłamią, knują ... Można by wymieniać i wymieniać. Jednak chyba każdy się ze mną zgodzi. Czyż nie?
Nie chciałabym przez to powiedzieć, że postacie pozytywne są sztywne i nie wzbudzają emocji. Ależ bym popełniła grzech! Ależ oczywiście, że nie! Ich przeżycia, problemy, miłości i inne uczucia wpływają na odbiorcę jak najbardziej. Zwłaszcza tak łapiące za serce rodzące się uczucie pomiędzy głównymi bohaterami. Może nie jest ono bez wzlotów i upadków, ale czy w prawdziwym życiu też tak nie jest? Ależ oczywiście i to jest najlepsze, że czytelnik może utożsamić się z bohaterem książki, że nie jest to uczucie przekoloryzowane i bezbłędne. Tutaj postacie były wykreowane, że tak pozwolę sobie to ująć po sąsiedzku. Gwendolyn, Leslie... - dziewczyna z sąsiedztwa. Gideon, jego brat Raphael - chłopaki z sąsiedztwa.

Jeżeli ktoś nie czytał wcześniejszej części to nie ma co się brać za część następną, gdyż jest to zupełnie bez sensu. Kontynuacje powieści są napisane ciągiem i gdy kończy się jedna, następna zaczyna się na etapie skończenia poprzedniej. Więc można byłoby się pogubić, a co najważniejsze nie wiedziałoby się o czym mowa. Chociaż autorka przybliża czytelnikowi co działo się w części poprzedniej, mimo to jednak można się pogubić.

Na sam koniec chciałabym wspomnieć o samej autorce tego dzieła (zdj. jak i sam opis zaczerpnięty z portalu lubimy czytać)

Kerstin Gier (pisze również pod pseudonimami Jule Brand i Sophie Bérard) - autorka powieści dla kobiet. Sukces Trylogii Czasu (Czerwień Rubinu, Błękit Szafiru, Zieleń Szmaragdu) z dnia na dzień zrobił z niej jedną z najlepiej sprzedających się pisarzy niemieckojęzycznych. Studiowała edukację biznesową i psychologię komunikacji, próbowała swoich sił w wielu miejscach pracy, by w 1995 roku zacząć pisać powieści dla kobiet. Pierwsza powieść Mężczyźni i pozostałe katastrofy odniosła sukces. Przy kolejnych było coraz lepiej. „Niemoralna superoferta” w 2005 roku przyniosła Gier nagrodę Delia dla najlepszej powieści kobiecej roku. W swoim dorobku ma kilkanaście tytułów. Aktualnie mieszka wspólnie z mężem i synem w okolicach Bergische Land. Towarzyszy im kot

Smutno mi, że to już koniec.
Ojej to chyba kolejna oda pochwalna na temat tej książki, ale czy można inaczej? Ja ją po prostu pokochałam i basta! Nie ma gadania =D Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać i poznać losy bohaterów, które teraz zaliczam do moich ulubionych. Dziękuję za książki moim kochanym duszyczkom ;* i te wasze fajne dedykacje! =D Ocena nie będzie chyba zaskoczeniem prawda?
6!/6.


                                   "Czerwień Rubinu"   "Błękit Szafiru" 

Wyżej podlinkowane recenzje, jakby ktoś chciał zerknąć =P



"- Gotowa? – wyszeptał.
 - Gotowa, jeśli i ty jesteś gotów (…)"

21 komentarzy:

  1. mam coraz większą ochotę na tę trylogię ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka, moim zdaniem najlepsza z całej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O ludzie, dajcie mi wreszcie tą serię! :33

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę przeczytać tę trylogię od baaardzo dawna. Mam wrażenie, że tylko ja jej nie czytałam.;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również chcę przeczytać tę trylogię :)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nadal nie przeczytałam, nie wiem jakim cudem, gdyż mam coraz większa ochotę na tę książkę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Trylogię czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. chcę, chcę ją!!:D widzę, że nie tylko ja jej nie czytałam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas czekam, aż ta książka wpadnie w moje ręce. Czuję, że na pewno mi się spodoba. Nawiasem mówiąc polskie okładki są dużo ciekawsze niż zagraniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudna seria ! :) A ta część jak dla mnie najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsza część przede mną. Kocham tę piosenkę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem po pierwszej części i nawet mi się podobało, ale nie wiem kiedy będę miała okazję do sięgnięcia po następne... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie czytałam tej trylogii, ale widziałam tyle pozytywnych recenzji, że chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem czy kiedykolwiek ktoś oceni te książki na mniej niż 6/6 i 10/10 xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam wszystkie części, i również mi smutno, że to już koniec. Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy... Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią, książka jest cudna!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tę trylogię! Szkoda, że już więcej nie spotkamy się z tymi bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytałam wszystkie książki z tej serii . BYłam bardzo zachwycona pierwszą i drugą częścią . Nie mogłam wytrzymać bez ostatniej ksiązki , w bibliotekach nie było jej , jak również w ksiagarniach . Musiałam czekac 3 mies , na nastepną cześć. Niestety , jestem rozczarowana zielenią Szmaragdu . Dlaczego ? Podejrzewałam , ze skoro Gweny widzi duchy bedzie to związane z magią kruka . Lecz tak sie nie stało . Myslałam , że może bedzie mogłą wskrzeszać lub bd jakaś bitwa związana z duchami . Ekscytacja przejeła role nad wyobraźnią . Zapedziłam się . Ksiązki same w sobie są swietne . Bardzo fajnie napisane . Z taką lekkością . Szkoda , ze to juz koniec. ; /

    OdpowiedzUsuń
  19. Czerwień... i Błękit... przeczytane, a Zieleń... mam na półce, która czeka aż po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń