piątek, 7 grudnia 2012

"Zatruty Tron" Celine Kiernan


PRZYJACIEL. OJCIEC. KRÓLESTWO.

MUSISZ DOKONAĆ WYBORU.


Autor: Celine Kiernan
Tytuł: Zatruty Tron
Tytuł oryginału: The Poison Throne
Rok wydania: 2011
Tom: 1
Seria: Trylogia  Moorehawke
Liczba stron: 424
Wydawnictwo Dolnośląskie
"Pierwsza część przygodowej trylogii dla młodzieży osadzona w średniowiecznych realiach. Piętnastoletnia Wynter Moorehawke, córka Obrońcy Tronu, powraca z ponurych Krain Północy w rodzinne strony i z przerażeniem odkrywa, że w dotąd spokojnym i tolerancyjnym królestwie nastały mroczne czasy. Intrygi, tortury i bezpardonowa walka o władzę stały się stałym elementem dworskiego życia, a wszelki opór wobec króla jest brutalnie tłumiony. Wynter staje przed trudnym wyborem - poddać się królewskiej woli czy z narażeniem życia walczyć o przywrócenie ładu w królestwie?"
     Zatruty Tron rozpoczyna Trylogię  Moorehawke, która podbiła już wiele serc czytelników. Po książkę sięgnęłam czytając same pochlebne opinie. Postanowiłam się więc przekonać, czy i na mnie twórczość autorki wywoła tak piorunujące wrażenie. Czy jest oryginalnym tworem, na który warto zwrócić uwagę. Jak się okazało, książka jak najbardziej zasługuje na miano dzieła jedynego w swoim rodzaju.

    Wynter  Moorehawke jest jedyną córką Lorcana Moorehawke, Obrońcy Tronu i najlepszego przyjaciela króla Jonathona. Lorcan nie tylko jest Obrońcą Tronu, ale jest jednym z najlepszych w swojej profesji cieślą oraz mistrzem cechu rzemieślniczego. Oboje wyruszyli z królestwa na długi czas w niebezpieczne Krainy Północy, a po powrocie mieli nadzieję, że wszystko będzie takie samo jak przed wyjazdem. Niestety los bywa przewrotny i tutaj naszych bohaterów również nie minął. Otóż po powrocie Wynter i Lorcan są na każdym kroku uświadamiani, że nic nie jest już takie jak kiedyś. Duchy nie mogą beztrosko rozmawiać z mieszkańcami, koty są przepędzane, ludzie są torturowani za błahe przewinienia, a sam król stał się okrutnym władcą swego dworu. Lorcan zastanawia się wraz z córką co też przyczyniło się do tych zmian panujących w królestwie, które straciło swoją wyjątkowość. Czy odkrycie prawdy nie przysporzy więcej szkód niżeli pożytku?
    Celine Kiernan stworzyła niebywale ciekawą fabułę osadzoną w średniowieczu. Nie dość, że opisy, dialogi jak i same postaci są świetnie wpasowane i niczym nieodstające od świata w którym toczy się historia, to jeszcze te wszystkie intrygi oraz przygody przenoszą nas w kreowaną przez autorkę rzeczywistość, z wielką łatwością.

    W Zatrutym Tronie nie ma żadnych ckliwych i płytkich bohaterów. Wszystkie postaci są wykreowane na takie o twardych charakterach, wielkiej sile ducha, odwadze oraz ciekawej osobowości. Popatrzmy na samą Wynter, która mimo swojego młodego wieku i drobnej postaci ma niebywale silną osobowość, twardo stąpa po ziemi i nie boi się stawić czoła okrutnej rzeczywistości jak i przeciwnościom losu. Wręcz przeciwnie, sama wyzywa go na pojedynek. Pokuszę się o stwierdzenie, że jest to jedna z najbardziej cenionych przeze mnie bohaterek w literaturze.
    Kolejnym przykładem jest jej ojciec, który również zasługuje na kilka słów pochwały. Otóż jeżeli chodzi o Obrońcę Tronu, to nie można mu zarzucić ani jednej złej cechy. Waleczny i do końca trwający w swoich postanowieniach, wytrwały, silny mężczyzna, który nie boi się śmierci. Razi, syn króla - od samego początku przypadł mi do gustu, natomiast  jego przyjaciel - Christopher, który nie od początku zaskarbił sobie sympatię moją jak i Wynter, daje się poznać czytelnikowi z wielu stron: wspaniałego i oddanego przyjaciela, szczerego i wesołego łobuza jak i wrażliwego, ale twardego i silnego mężczyznę niebojącego się własnych uczuć.
    Tak więc, jeżeli chodzi o postaci, to mamy całą gamę wspaniałych i oryginalnych bohaterów, którym pani Kiernan dała same wspaniałe, ale nie drażniące cechy. Właśnie takich barwnych, emocjonalnych i realistycznych postaci łaknę w książkach i  tutaj otrzymałam sporą ich dawkę.

    Kolejną rzeczą na którą należy zwrócić uwagę jest bez wątpienia akcja, która przyznać muszę, nie od początku zaciekawiła mnie swoim powolnym tempem. Prawdę powiedziawszy, jest to książka, która nie ma jakichś większych porywów akcji, niemniej jednak swoim stonowanym tempem skradła me czytelnicze serce. Wszystko się toczy wokół tronu, objęciem władzy, zasadzkach na następcy króla, trudnymi wyborami, a podejmowaniem równie trudnych decyzji. Mam jednak nadzieję, że tom kolejny przysporzy mi o wiele więcej emocji.
   Wspomnę jeszcze, że trzecioosobowa narracja jaką posłużyła się autorka, oddaje czytelnikowi całkiem obfity obraz sytuacji. Niemniej jednak chyba wolałabym, aby narracja była prowadzona w pierwszej osobie za pomocą głównej bohaterki. Wtedy jej odczucia bardziej działałyby na mnie, jako czytelnika.

   Podsumowując. Książka ciekawa, wciągająca i klimatyczna. Posiada to coś, czego większości książek dla młodzieży brak. Główni bohaterowie przypadną do gustu każdemu, kto nie czeka na wypięknionych, infantylnych, pustych i płytkich. Zatruty Tron uważam za wspaniały wstęp do ciekawej i obfitej w niewiarygodne przygody Trylogię  Moorehawke.

 Ocena: 8/10




To jeszcze komuś kto nie widział:



24 komentarze:

  1. Okładka śliczna, bohaterowie mi odpowiadają, seria też. Czas zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ się cieszę, że książkę posiadam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się nie ciesz, tylko się za nią zabieraj :D

      Usuń
  3. Właśnie dziś wypożyczyłam w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Narobiłaś mi ponownie ochoty na powieść! Mam ją w domu, wypatrzoną z empikowej promocji miesiące temu. Najwyższy chyba na nią czas na mojej czytelniczej liście - myślisz, że dobra na grudzień= świąteczną przerwę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej! Cieszę się, że narobiłam ochoty :D I zgadzam się, że najwyższy czas, żebyś się za nią zabrała. Dziwi mnie to, że jeszcze tego nie uczyniłaś. Toż to grzech! :D

      Usuń
  5. Wciąż nie mogę się zdecydować, czytać czy nie czytać. Zbyt dużo sprzecznych opinii...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla młodzieży odstrasza, Średniowiecze przyciąga. I co ja mam zrobić? Przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam mieszane uczucia, co do książki, jednak po tak pozytywnej recenzji, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie sądzę, żeby była to książka dla mnie. Jakoś mnie nie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorwałam, przeczytałam i ... pokochałam! :P Z niecierpliwością czekam na moment kiedy dorwę się do kolejnego tomu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka zachęcająca, ale nie wiem czy seria trafi w mój gust... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale muszę przyznać, że ciekawi mnie już od dłuższego czasu :D I chyba teraz, po Twojej recenzji po nią sięgnę- tylko kiedy ja znajdę na to wszystko czas?! :P

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurczę. Czyli to rzeczywiście świetna książka! Ale się cieszę, że ją mam! Szkoda, że nie ma zbyt wielu zawrotów akcji, bo je właśnie w literaturze kocham, ale myślę, że jeśli Tobie spodobało się tak jak jest, to i ja będę zachwycona :) Sięgnę jeszcze przed świętami!

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ciekawie zapowiada się czytanie. postaram się poszukać pozycji, ale po świętach teraz nadrabiam zaległości i recenzenckie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha! Mam ją właśnie na stosiku do recenzji i niedługo się za nią zabiorę. Mam nadzieję, że mi się spodoba, bo naczytałam się (i nasłuchałam jeszcze przed powstaniem bloga) dobrych opinii na temat tej trylogii. :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniecznie będę musiała ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam całą książkę! Jest niezwykła, porywająca i ma coś w sobie tajemniczego:) Christopher jest boaski:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak - " Zatruty tron " to świetna książka . Jestem ciekawa jak spodoba Ci się tom II ...
    :)
    Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaaa! :D Świetna seria :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam całą Trylogię Moorehawe i bardzo mi się podobała, choć mówię Ci - pierwszy tom to dopiero przedsmak! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. mam nadzieję, że Mikołaj w tym roku będzie chojny i sprezentuje mi tę książeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo, ale to bardzo mam ochotę na tę książkę. Sam opis już mnie okropnie zaciekawił, a twoje recenzja jeszcze bardziej skłoniła mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Nie wiem kiedy ją kupię, ale mam nadzieję, że na wiosnę 2013r. ;D Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń