wtorek, 7 lutego 2017

"Proces diabła" Adrian Bednarek

 
Dziękuję BookMaster!
Morderca zwany Rzeźnikiem Niewiniątek kilka lat temu siał terror na ulicach Krakowa. Sprawił, że ulice opustoszały, a dziewczyny bały się zostawać same w domach. Rozpętał chaos, który uczynił go sławnym na całą Polskę. Ujęty przez policję i skazany na dożywocie, został zabity przez współwięźnia. Teraz jest tylko miejską legendą, mrocznym wspomnieniem, opowieścią służącą ku przestrodze dla nieostrożnych młodych kobiet. Tak uważają wszyscy oprócz mnie…
 Tylko ja wiem, że Rzeźnik Niewiniątek nigdy nie został złapany, żyje i ma się całkiem dobrze. Widzę jego twarz za każdym razem, gdy spojrzę w lustro. Od kilku lat moja niezwykła potrzeba przegrywa ze strachem przed popełnieniem błędu. Żeby uciszyć mroczne myśli, skupiam się na budowaniu adwokackiej kariery. W Krakowie i okolicach dochodzi do serii rytualnych mordów na prostytutkach. Policja po długich poszukiwaniach w końcu aresztuje podejrzanego. Jestem coraz lepszym prawnikiem, dlatego wkrótce będę miał okazję poznać osobiście Rozpruwacza z Krakowa jako jego obrońca. Wraz z nim w moje życie wpisze się Ona, wywołując mroczną arię pobudzającą najskrytsze pragnienia.
Wejdź do mojego świata, spróbuj zrozumieć żądze, które każą mi zabijać i przekonaj się, że prawdziwe zło ma tylko jedno oblicze… Ludzkie.

Wiele dobrego słyszałam o tej książce i postanowiłam sama po nią sięgnąć, by przekonać się czy rzeczywiście jest taka dobra, jak mówią inni. Czy historia w niej zawarta mrozi krew w żyłach i czy mną wstrząśnie. Zastanawiałam się jak to będzie, bo różnie bywa z powieściami rodzimych autorów. Często się na nich zawodzę, a jak było tym razem?

Adrian Bednarek ugryzł całkiem spory kawał ciężkiego tematycznie mięcha, że tak nietypowo określę temat. Może nietypowo, ale jednak całkiem dosłownie. Nie czytałam poprzedniej książki autora, ale jakoś szczególnie nie odczułam braku jej treści, więc pozwolę sobie stwierdzić, że jeśli nie czytaliście "Pamiętnika diabła", to i tak śmiało możecie sięgnąć po "Proces diabła". Ciągle ten diabeł w tytule... Zastanawiające. Zwłaszcza, że posiadam już kolejną książkę autora i zgadnijcie co jest w tytule? Otóż tytuł to "Spowiedź diabła". Jestem bardzo ciekawa, co autor tam wymyślił, bo zakończenie Procesu było naprowadzające i tym samym, ta zapowiedź bardzo, ale to bardzo mnie intryguje!

Książki w których leje się krew, a wnętrzności zamiast siedzieć w brzuszku, wyrywają się na zewnątrz zawsze bywają obrazowe. Czasami aż przesadnie. Na szczęście w tym przypadku owszem obrazowe są, ale autor nie poszedł w stronę przesady. W końcu dobry kryminał nie opiera się głównie na brutalności i Bednarek doskonale o tym wie, bo jego książka to w pewnym stopniu również analiza psychologiczna głównego bohatera. Właściwie nie od samego początku nie mamy wątpliwości, że jest on skrzywiony umysłowo... Bowiem, jaki człowiek ma takie myśli i robi takie rzeczy jak Kuba Sobański?  Muszę przyznać, że autor stworzył bardzo ciekawą postać, ponieważ pomimo, że Kuba jest psycholem i mordercą, to jest jego druga strona, która jest całkiem normalna. Obie są bardzo ciekawie opracowane za co ogromny plus dla Adriana Bednarka.

Kryminał, kryminałowi nierówny. Każdy, kto lubi zaczytywać się w tym gatunku wie, że dobra historia musi mieć to "coś". Coś, co wciągnie czytelnika, będzie trzymała w napięciu i zaintryguje go na tyle, aby ten nie chciał odłożyć czytania na później. "Proces diabła" ma to "coś". Ja od początku wciągnęłam się w tą całą sprawę sądową i zastanawiało mnie czy oskarżony rzeczywiście jest winny. Wszystko wskazywało  na niego, ale również były pewne "ale". Lubię taki motyw, gdzie mogę wykazać się swoją żyłką detektywa. Bardzo dobrze się bawiłam w rozwiązywaniu tej sprawy, aczkolwiek jej rozwiązanie nieco mnie rozczarowało. Liczyłam na wielkie wow. Niestety było tylko dobrze. Chociaż epilog był jak najbardziej wow. Chociaż nie liczcie na to, że będzie jakieś morderstwo, a wy wraz z bohaterem będziecie mogli ją rozwiązać. Nie. Tutaj bawicie się zupełnie w inny sposób... Jaki? To już musicie odkryć sami. 

Kreacja głównego bohatera jest naprawdę dobra. Poznajemy jego słabość, przeszłość, mroczną naturę i tę "normalną". Chociaż Kuba Sobański i normalność, to nie jest dobre zestawienie. Natomiast Kuba i pozory - to jak najbardziej jest dobre zestawienie. Sama nie wiem czy polubiłam głównego bohatera, bo w zasadzie ciężko lubić kogoś takiego. Niemniej podoba mi się to, jak autor go stworzył, bo jest to coś innego, niż to, co do tej pory znałam. Dlatego też uważam, że kreacja Kuby jest bardzo dobra. 

Czy i komu polecam "Proces diabła"? Polecam go osobom o mocnych nerwach, lubiących nieprzeciętne kryminały i w ogóle książki. Naprawdę warto. 

3 komentarze:

  1. Podoba mi się to, że jest prowadzona w inny sposób niż większość kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam! I powiem Ci wiele straciłaś jeśli nie znasz jeszcze pierwszej części krwawych przygód Sobańskiego :) z pierwszej części dowiesz się kim była Klara i jak go skrzywiła... czyli dlaczego Sobański został psycholem :) natomiast trzeciej części nie mogę się doczekać i zazdroszczę, że już ją masz!

    OdpowiedzUsuń
  3. uniform presenting a fascinating design allows motivate gamers to put in their quality of overall performance in the course of the sport. It offers a distinct Dye Sublimated Baseball Uniforms at AUOsporting a custom uniform could allow your players to face out from their opposition and leave a extraordinary affect on the lovers. it would encourage them to put in an improved performance fo http://www.healthsupreviews.com/azienda-collagen-serum/

    OdpowiedzUsuń