Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Muza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 grudnia 2017

"Gra Anioła" Carlos Ruiz Zafón



 Dziękuję!
W mrocznej, niebezpiecznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych, młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może, coś więcej.
Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystycznym dlań, oszałamiającym stylu, autor "Cienia wiatru" ponownie przenosi nas do Barcelony Cmentarza Zapomnianych Książek, by obdarować niezwykłą intrygą, romansem i tragedią poprzez labirynt tajemnic, gdzie czar książek, namiętności i przyjaźni splatają się w mistrzowskiej opowieści.

Miałam sporą przerwę od przeczytania książki Cień wiatru, którą bardzo sobie cenię i, która wzbudziła moje zachwyty nad twórczością Zafona. Po przeczytaniu Gry Anioła, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że jest to pisarz, którego dzieł nie można nie znać. Jeśli lubicie mądre, wartościowe, wnikliwe, niezwykłe i wciągające historie, to wprost musicie zapoznać się z serią Cmentarz Zapomnianych Książek. Nie ma innej opcji!

Po wspomnianej przerwie trochę zapomniałam, jak to jest ze stylem autora, z budowaniem napięcia i z postaciami. Dlatego tym tomem Zafon przypomniał mi, jak świetne są jego książki. Dość spora objętościowo była ta lektura, ale ja przepłynęłam przez nią bardzo szybko. Tak się wciągnęłam w tę tajemniczą, mroczną i czasami zabawną przygodę, że nie mogłam się od niej oderwać. Główny bohater kupił mnie sobą całkowicie. David Martin jest nam ukazany jako młody człowiek, który wie czego chce. Chce pisać powieści, chce być zapamiętany, chce coś znaczyć. Chce być kochany, przez tę jedną, jedyną, którą on sam do szaleństwa kocha… Jednak Martinowi przytrafia się coś dziwnego… Zawiera pakt z diabłem i zaczyna się zabawa.

Autor po raz kolejny stworzył buchającą tajemnicą historię, która zapada w pamięć, wzbudza niepokój, pewnego rodzaju nostalgię, daje nadzieję… I ją odbiera. Zafon tak lawiruje pomiędzy romansem, tragedią i czymś nie z tego świata, że jest to coś naprawdę niebywałego. Zwłaszcza, że robi to z taką lekkością i autentycznością, iż czytelnik mu w to wszystko wierzy. Przynajmniej ze mną tak było. I to wszystko napisane z taką lekkością, ja już zacieram rączki na kolejną powieść z serii Cmentarza Zapomnianych Książek, bo wiem, że się nie zawiodę.

Ja wiem, że jedni kochają Zafona, innym jest on obojętny… Zaś jeszcze inni po prostu nie lubią się z jego twórczością. Ja gorąco polecam Wam jego książki!

sobota, 3 czerwca 2017

"Cisza" Erling Kagge

Dziękuję!



Czym jest cisza?

Cisza jest tym, co każdy ma w sobie. Wystarczy to tylko odnaleźć, a przede wszystkim, chcieć się temu oddać. Autorowi nie chodzi o wszechogarniającą ciszę, taką dosłowną - zero dźwięków. Raczej (a przynajmniej ja to tak rozumiem) chodzi o spokój, wyciszenie się w sobie. Owszem, ciągłe telefony, przeróżne dźwięki, rozmowy nam to uniemożliwiają, ale jeśli słuchamy muzyki i skupiamy się na sobie... Na własnych myślach, to uważam, że to jest dobre wyciszenie. Ja sama po sobie wiem, jak dobra i spokojna muzyka potrafi mnie wyłączyć. Czy nawet wypad na łono natury, gdzie nie ma miejskiego zgiełku, ciągłego szumu silników samochodowych i głośnych rozmów, potrafi sprawić, że oczyszczam umysł. Właśnie o taką ciszę chodzi autorowi. Ciszę, którą musimy sami znaleźć w sobie i po prostu oddać się temu błogiemu uczuciu.

A dlaczego jest ona taka ważna we współczesnym świecie?

Chociażby ze względu na tempo, w jakim żyjemy. Ciągła bieganina, nawet nie ta dosłowna, tylko bieganie za tym, co mają inni. Ciągłe poszukiwanie czegoś "lepszego", dążenie do lepszej pozycji zawodowej, życiowej... A czasami myślę, że to wszystko narzucone jest z góry -  te wszystkie hasła reklamowe, trendy, nawoływania. Człowiek czuje się zagubiony, kiedy z każdej strony rzucane są sprzeczne aluzje. Często ciężko mu się odnaleźć w świecie. Słyszy się o różnych problemach psychicznych, chorobach cywilizacyjnych, samobójstwach, targnięciach na własne życie. Nawet na życie bliskich. Dobrze byłoby, gdyby każdy z nas, znalazł dłuższą chwilę dla siebie. Odizolował się od tej propagandy, oddał się ciszy i przemyślał to, czy rzeczywiście warto tak gnać do przodu, nie patrząc na to, że może to co ma, jest wystarczające aby być szczęśliwym. 

Jeśli jesteście ciekawi, jak autor widzi ciszę i jak ją przedstawia w tej pięknie wydanej, mądrej książce, to zachęcam Was do sięgnięcia po nią. W dobie, gdzie takie książki mogą uświadomić człowiekowi wiele rzeczy, warto się w nią zaopatrzyć. Ja mocno Was do tego zachęcam. Oddajmy się tej lekturze w tytułowej Ciszy. Oddajmy się refleksji i zastanówmy, co jest ważne... Być może wiele rzeczy nam umyka, a dzięki tej książce będziemy zwracać nań uwagę. 

wtorek, 28 czerwca 2016

"Przekroczyć granice" Katie McGarry




Dziękuję!
Nikt nie wie, co zdarzyło się tamtego wieczoru, kiedy Echo Emerson z popularnej dziewczyny stała się outsiderką z dziwnymi bliznami na rękach. Nawet Echo nie pamięta całej prawdy o tym strasznym wieczorze. Jedyne, czego pragnie, to aby jej życie wróciło do normalności.
 Kiedy pojawia się Noah Hutchins, zabójczo przystojny i wykorzystujący dziewczyny samotnik w czarnej skórzanej kurtce, świat Echo zmienia się w niewyobrażalny sposób. Pozornie nic ich nie łączy. Z tajemnicami, które oboje skrywają, bycie razem jest w zasadzie niemożliwe.
Jednak niezwykłe przyciąganie między nimi nie chce zniknąć. W takiej sytuacji Echo musi zadać sobie pytanie, jak daleko mogą przesunąć granice i co zaryzykuje dla chłopaka, który może nauczyć ją znowu kochać.

Wydania u nas tej książki czekałam bardzo, bardzo długo. I jest! Doczekałam się. Bardzo się z tego cieszę. Cieszę się również z tego, że jest to świetna powieść, którą pokochałam od pierwszych stron! Nastawcie się więc na czytanie bardzo pozytywnej opinii, bo "Przekroczyć granice" wywarła na mnie pozytywne wrażenie i mam nadzieję, że kolejne książki Katie McGarry zostaną u nas wydane, bo autorka tworzy świetne historie!

Doczekałam się! Ale ten entuzjazm niósł ze sobą również wysokie oczekiwania względem tej książki. Na szczęście wszystko wyszło tak jak trzeba. Osobiście jestem zachwycona "Przekroczyć granice". Nie zawiodła mnie w najmniejszym detalu. Otrzymałam to, czego oczekiwałam i tym bardziej cieszy mnie to, że posiadam tę perełkę.

Poznajemy Echo i Noah (mam słabość do tego imienia). Nastolatków, których życie nie rozpieszcza. Może to jest nieco schematyczne w tego typu powieściach, niemniej autorka przedstawiła je w sposób nieschematyczny. A przynajmniej, takie jest moje zdanie. Echo przez traumatyczne przeżycie nie pamięta pewnego wydarzenia, które zmieniło jej życie... Cóż, w piekło. Z lubianej, wesołej i popularnej dziewczyny, zmieniła się w outsaidera. Ciężko jej się przekonać do normalności, chociaż bardzo jej pragnie. Pragnie przypomnieć sobie co stało się tego feralnego dnia i pragnie normalności, do której ciężko jej będzie wrócić. Po stracie brata, matki i w pewnym sensie ojca, dziewczyna nie ma łatwego życia. Jednak jest też on. Chłopak, który nie wzbudza zaufania. Niebezpieczny łobuz. Niemniej Noah też przeżył coś, co ciężko jest sobie wyobrazić. I tak samo jak Echo, pragnie on pewnej stabilizacji. Uczucia, bezpieczeństwa i rodziny. Przed nimi ciężka droga. Może wspólnie uda im się ją pokonać w miarę bezboleśnie?

"Przekraczać granice" to bardzo dobry tytuł. Oboje bohaterów w niniejszej powieści przekracza pewne granice. Granice własnego komfortu, własnej ścieżki życia...

Można by pomyśleć, że jest to powieść lekka i o miłości. Owszem, jest tutaj rodzące się uczucie. Niemniej jednak, powieść McGarry porusza ważne tematy. Temat straty, cierpienia, zaufania, akceptacji, radzenia sobie z bólem po stracie najbliższych. Dlatego nie mogę powiedzieć, że "Przekraczać granice" to lekka i niezobowiązująca historia. Co to, to nie. Osobiście uważam, że jest to jedna z lepszych książek w swoim gatunku i stawiam ją na równi z Hoover, Matson, Webber, Holden czy Sorensen.

Jeśli więc lubicie wzruszające powieści, które wciągają bez reszty, to "Przekroczyć granice" na pewno Wam się spodoba. Polecam!

niedziela, 5 czerwca 2016

"Miłość i kłamstwa" Cecelia Ahern

Dziękuję!


Zapomniane dzieciństwo. Odkryte na nowo życie.
A jeśli masz tylko jeden jedyny dzień, żeby dowiedzieć się, kim naprawdę jesteś?
Kiedy Sabrina Boggs przypadkiem natrafia na tajemniczą kolekcję, która znajdowała się w posiadaniu jej ojca, odkrywa prawdę tam, gdzie nigdy nie podejrzewała istnienia kłamstwa. Człowiek, przy którym spędziła całe dzieciństwo, nagle staje się kimś zupełnie obcym.
Niespodziewany przełom w monotonnym, rutynowym rozkładzie dnia pozostawia jej tylko jeden dzień na poznanie sekretów mężczyzny, którego rzekomo tak dobrze znała. Dzień, który wydobywa na światło dzienne wspomnienia, historie i ludzi, o istnieniu których nie miała dotąd pojęcia. Dzień, który na zawsze zmieni ją i wszystkich wokół niej.
Cecelia Ahern dotąd znana mi była głównie z powieści całkiem lekkich, miłosnych... Niezobowiązujących. Takich jak: "Love, Rosie" czy "Zakochać się". Bardzo polubiłam styl autorki, lekki, przyjemny, nieskomplikowany. Dlatego najnowsza książka autorki mnie zaskoczyła... Pod wieloma względami różni się od jej poprzednich powieści, które czytałam, stylem, wątkami, relacjami pomiędzy bohaterami... Jednakże nie jest to zaskoczenie negatywne, wręcz przeciwnie. "Miłość i kłamstwa" bardzo mi się podoba. Jak po tytule i okładce sądziłam, iż będzie to kolejna miłosna powieść, tak się pomyliłam. Oczywiście wątek miłości jest, ale na pewno zaskoczy Was relacja pomiędzy bohaterami i sądzę, że właściwie cała historia Was zaskoczy. Przynajmniej mam taką nadzieję. 

W zasadzie z początku czułam się pogubiona i ciężko było mi się "wbić" w treść. Jednak bardzo szybko się to zmieniło. Po prostu musiałam lepiej poznać postaci, uświadomić sobie, że nie będzie to lekka opowiastka, a postaci będą prowadzić mnie przez karty powieści, ujawniając coraz więcej... O sobie, o swoim życiu i to wszystko mi wyjaśnią. Ahern nie podaje nam na tacy rozwikłania tajemnic swoich postaci. Wyjawia je nam kawałek po kawałku, a to sprawia, że nie możemy przewidzieć co będzie dalej. Oczywiście możemy się domyślać i czasem uda nam się co nieco przejrzeć, niemniej bardzo podoba mi się to, że nie jest to kolejna lekka powieść, której się spodziewałam. 

W niniejszej książce jest wiele smutku i jeśli zrozumiemy sens przekazu czy postaramy się postawić w sytuacji bohaterów, wiele możemy zyskać. Podczas czytania "Miłość i kłamstwa" trzeba mieć otwarty umysł, przynajmniej ja tak to odbieram. Dlatego też bardzo polubiłam postaci, zwłaszcza Fergusa, jako małego chłopca, kiedy autorka przenosi nas w czasie, gdzie mamy możliwość poznać jego dzieciństwo. Podobał mi się wątek z jego najstarszym bratem i trochę było mi smutno z powodu tego, co się wydarzyło... 
Jeśli chodzi o Sabrinę, to jakoś szczególnie mnie nie poruszyła, ot fajna dziewczyna i tyle. Żadnej więzi. Dlatego uważam, że zdecydowanie Fergus gra pierwsze skrzypce i bardzo poruszyła mnie jego historia. 

Jeśli więc chodzi o kreacje postaci, to Ahern nadała im konkretne role: Fergus i jego rodzina tworzą serce tej powieści. Natomiast Sabrina jest swego rodzaju odkrywcą, którego śledzimy, z którym odkrywamy tajemnicę marmurków, ale w zasadzie - jak dla mnie - nie odgrywa jakiejś ambitnej roli. Niemniej bohaterowie jak najbardziej na plus. 

"Miłość i kłamstwa" jest książką interesującą, poruszającą i czasami wesołą. Na pewno zmusza czytelnika do refleksji i daje mu konkretny przekaz, który widnieje w opisie, trafia w samo sedno i z którym się zgadzam:  „Miłość i kłamstwa” to zachęcająca do rozmyślań powieść o tym, w jaki sposób pozornie najzwyklejsze decyzje, które podejmujemy, mogą wywierać nadzwyczaj ważki wpływ na całe nasze życie. I jak czasami wystarczy strumień światła, skierowany na kogoś innego, żebyś w pełni mógł poznać samego siebie.

poniedziałek, 30 maja 2016

Zapowiadam Wam!

Dzisiaj przychodzę do Was z zapowiedziami na na najbliższy czas. Wybrałam zapowiedzi, które mnie osobiście najbardziej interesują i, które sama będę chciała nabyć i przeczytać. Szykuję się masa cudowności!

Na pierwszy ogień pójdą książki, które być może otrzymam dzięki uprzejmości wydawnictw :)

Insignis



Przeczytaj fragment: http://bit.ly/czytaj-evie

Zamów w przedsprzedaży: http://bit.ly/kup-evie


Bestsellerowa powieść graficzna Joe Sugga „Username: Evie” od 15 czerwca w polskich księgarniach! Już dzisiaj przeczytaj fragment.

24-letni Joe Sugg, swoim fanom znany jako ThatcherJoe, to niezwykle popularny brytyjski youtuber. Przygodę z vlogowaniem rozpoczął od gościnnych występów na kanale swojej siostry – Zoelli, by zaledwie kilka lat później stać się jedną z najciekawszych osobowości YouTube’a. Bezpretensjonalnymi i zabawnymi filmikami zjednał sobie miliony fanów na całym świecie.

„Username: Evie” opowiada o perypetiach nastoletniej Evie, która dobrze wie, co czuje osoba odrzucona przez rówieśników. Właśnie z tego powodu często marzy o ucieczce dokądkolwiek, gdzie w końcu mogłaby być sobą. Ojciec Evie w sekrecie tworzy wirtualną idylliczną krainę przeznaczoną wyłącznie dla niej. Ten prezent bezpowrotnie zmieni życie dziewczyny. Czy nowy świat faktycznie okaże się tym wyśnionym? A może najgorsze jest dopiero przed Evie?




Papierowy Księżyc
Simon oraz inni homo sapiens
Becky Albertalli
8 czerwiec 2016

Ukrywający swoją orientację seksualną szesnastoletni Simon Spier uważa, że miejsce dramatów jest na scenie teatralnej. Jednak kiedy napisana przez niego wiadomość mailowa wpada w niepowołane ręce, pojawia się ryzyko, że jego wielki sekret ujrzy nagle światło dzienne. Simon pada ofiarą szantażu: jeśli nie zostanie swatem dla klasowego błazna, Martina, wszyscy dowiedzą się, że jest gejem. A co gorsza, w niebezpieczeństwie znajdzie się także Blue, chłopak, z którym Simon wymienia maile.

W wąskiej grupce przyjaciół Simona pojawiają się coraz częstsze spięcia, korespondencja mailowa z Blue z każdym dniem robi się coraz gorętsza, a spokojne dotąd życie Simona zaczyna się dziwnie komplikować. Niechętny wszelkim zmianom chłopak musi znaleźć sposób na wyjście ze swojego bezpiecznego kokonu, zanim zostanie z niego brutalnie wypchnięty – i to tak, żeby nie zrazić do siebie przyjaciół, uniknąć kompromitacji i nie zepsuć tego, co rodzi się między nim a najcudowniejszym i najbardziej tajemniczym chłopakiem, jakiego dotąd spotkał.

Papierowy Księżyc
Zawód Wiedźma
Olga Gromyko
czerwiec 2016

Dlaczego mistrz wrzuca młodziutką magiczkę na głęboką wodę zagadki, która przed nią pochłonęła 13 ofiar, w tym... kilku magów z doświadczeniem? Bo ma talent. Bo jest wystarczająco wścibska i ciekawska, a dwutomowa podróż w jej towarzystwie przekonuje, że to świetny kompan i - wbrew pozorom - nielichy przeciwnik.
Taka jest rudowłosa Wolha Redna, jedyna kobieta na typowo męskim wydziale magii Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Postrach strzyg, gwiazda magii praktycznej, autorka rewolucyjnych tez obalających wiekowe mity o wampirach (w tym bzdury o czosnku), niestrudzona badaczka obyczajów i życia codziennego krwiopijczej społeczności. Gdy przekracza granicę lasu osik oddzielających inne krainy od Dogewy, ojczyzny wampirów, przez myśl nam nie przejdzie, że wysłano ją z poselstwem niemalże dyplomatycznym...



Papierowy Księżyc
Przeklęty Metal
Paweł Kornew
czerwiec 2016

Dobrze wiemy, czym zajmuje się egzorcysta w naszym świecie – wypędzaniem demonów. Jednak czym może się parać w uniwersum, w którym diabły występują nagminnie i mocno dają się ludziom we znaki? Cóż, ogólnie tym samym. Ale nomen omen diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. Bo w znanej nam rzeczywistości egzorcyści nie zakładają przecież zakonów. I nie mają konkurencji w postaci innych fachowców, zwanych egzekutorami.

A co się stanie, jeśli do egzorcyzmów zabierze się człowiek, który do żadnego zakonu nie należy, za to posiada odpowiednie zdolności? Tak, wówczas zaczynają się prawdziwe problemy i można liczyć na ciekawą historię.

Sebastian Mart, dwudziestokilkuletni zuch i samozwańczy egzorcysta, zostaje rzucony w sam środek sztormów politycznych, intryg i konfliktu zbrojnego. Musi sobie poradzić, a nie będzie łatwo! By zmienić losy wojny, powinien znaleźć pewne artefakty, lecz zadanie jest bardzo trudne i wymaga nie tylko wielu wyrzeczeń, ale też niesłychanej odwagi.



Zysk i Sk-a
Nie pozwól mi odejść Ella i Micha
Jessica Sorensen
czerwiec 2016

Ella i Micha przyjaźnią się od dzieciństwa. Ale jedna tragiczna noc przekreśla ich przyjaźń i na zawsze zmienia życie...

Ella kiedyś była niepokorna i zadziorna, choć miała serce na dłoni. Jednak kiedy wyjechała na studia, zostawiła wszystko za sobą. Zamieniła się w osobę, która postępuje zgodnie z regułami, trzyma fason i ukrywa swoje problemy. Ale nadchodzą wakacje, a ona nie ma gdzie się podziać, więc musi wracać do domu…

Ella obawia się, że to, co starała się tak mocno ukryć znów ujrzy światło dzienne, tym bardziej, że Micha mieszka tuż obok. Jeśli spróbuje wywabić z ukrycia jej dawne ja, trudno będzie się mu oprzeć. Micha jest seksowny, pewny siebie i jak nikt inny potrafi trafić do serca Elli. Wie o niej wszystko, włącznie z najmroczniejszymi sekretami. Twardo postanawia odzyskać swoją najlepszą przyjaciółkę i dziewczynę, którą kocha. Bez względu na wszystko…



Zysk i Sk-a

Moje życie obok
Huntley Fitzpatrick
30 czerwca 2016

Moja mama nigdy nie podejrzewała, że obserwowałam Garrettów. I to przez cały czas. Nie spodobałoby się jej to.

Garrettowie są absolutnym przeciwieństwem Reedów. Głośni, bałaganiarscy, emocjonalni. Siedząc w swoim punkcie obserwacyjnym Samantha Reed codziennie marzy o tym, by stać się jedną z nich. . . Aż do pewnego letniego wieczoru, kiedy Jase Garrett wspina się na dach obok niej i zmienia wszystko.

Zakochują się w sobie bez pamięci, przedzierając się przez potknięcia i cuda pierwszej miłości. Rodzina Jase’a przyjmuje Samanthę jak swoją, chociaż dziewczyna początkowo ukrywa swój związek z nim. Wtedy zdarza się coś nie do pomyślenia i świat Samanthy się rozpada. Dziewczyna staje przed niemożliwą do podjęcia decyzją. Która rodzina idealna zdoła ją ocalić? A może nadszedł czas, by sama ocaliła siebie?

Poruszająca powieść o rodzinie, przyjaźni, pierwszej miłości i o tym, jak zachować lojalność wobec jednej osoby, nie zdradzając innej.



Przekroczyć granice - aaaa doczekałam się wydania w Polsce! Dzięki MUZA!
Katie McGarry
8 czerwca 2016


Nikt nie wie, co zdarzyło się tamtego wieczoru, kiedy Echo Emerson z popularnej dziewczyny stała się outsiderką z dziwnymi bliznami na rękach. Nawet Echo nie pamięta całej prawdy o tym strasznym wieczorze. Jedyne, czego pragnie, to aby jej życie wróciło do normalności.

Kiedy pojawia się Noah Hutchins, zabójczo przystojny i wykorzystujący dziewczyny samotnik w czarnej skórzanej kurtce, świat Echo zmienia się w niewyobrażalny sposób. Pozornie nic ich nie łączy. Z tajemnicami, które oboje skrywają, bycie razem jest w zasadzie niemożliwe.
'
Jednak niezwykłe przyciąganie między nimi nie chce zniknąć. W takiej sytuacji Echo musi zadać sobie pytanie, jak daleko mogą przesunąć granice i co zaryzykuje dla chłopaka, który może nauczyć ją znowu kochać.



Tę perełkę już mam <3
Feeria Young

Alive. Żywi
Scott Sigler
2 czerwca 2016


Budzą się w ciemności, w ciasnej przestrzeni, której nie pamiętają. Potem napotykają korytarz – jeden, drugi, trzeci. Nie wiedzą dokładnie, ile mają lat. Wydaje im się, że niedawno mieli po dwanaście, ale wyglądają prawie na dorosłych. Co się stało z ich rodzicami, domami, życiem? Jak mają się wydostać? Kto ich tu umieścił? Czy ten ktoś chroni ich przed jeszcze większym zagrożeniem, czy trzyma w niewoli, z której trzeba uciekać?

Korytarz biegnie w lewo i w prawo, w obie strony daleko i prosto, jak okiem sięgnąć. Z obu stron – choć po prawej bardziej – cała podłoga jest zasłana jakimiś garbami; kurz i pył pokrywają je równie grubo jak podłoże.
Te garby to…
Zaciskam powieki. Mózg chyba przestał mi działać. Moje myśli dziwnie blokują się w głowie, robią się… zamulone, to chyba najlepsze słowo. Nie umiem poskładać tych klocków w całość. Nie chcę poskładać ich w całość.
 Yong skręca w prawo, podchodzi do pierwszego stosu garbów. Pochyla się i coś podnosi. Kurz i pył opadają maleńkimi kaskadami drobin, które zawisają i wirują w powietrzu.
Yong trzyma w ręku kość.

Feeria Young
Ból za ból
Jenny Han, Siobhan Vivian
czerwiec 2016

Pierwsza część trylogii, okrzykniętej bestsellerem przez New
York Times‘a autorstwa Jenny Han i Siobhan Vivian.
Pocztówkowo idealna Wyspa Jar jest pełna uroczych sklepów
turystycznych, dziewiczych plaż, i niesamowitych domów. To właśnie
tam trzy dziewczyny potajemnie spiskują nad zemstą.
Kat jest już zmęczona zastraszaniem przez jej byłego najlepszego
przyjaciela.
Lillia od zawsze wyglądała na jej młodszą siostrę, więc kiedy odkrywa,
że jeden z jej chłopaków potajemnie z nią sypia, zamierza położyć
temu kres.
Mary stale nawiedzają traumatyczne wydarzenia z minionych lat,
więc chłopak, który jest za nie odpowiedzialny powinien dostać za
swoje.
Żadna z dziewcząt może swoich mściwych fantazji bez ściągania na
siebie podejrzeń. Ale razem ... wszystko jest możliwe.


Otwarte
Mimo moich win
Tarryn Fisher
1 czerwca 2016


Nie, nie jestem bez winy, ale zanim mnie osądzisz, pozwól, że coś Ci powiem. Pomyśl o mężczyźnie, którego kochasz najbardziej. Pomyśl o każdej wspólnej chwili wypełnionej rozmowami i milczeniem, o lepszych i gorszych dniach, o budzeniu się u jego boku. A teraz wyobraź sobie, że go tracisz. Ktoś wyszarpał, wydarł ukochanego z Twojego życia i zostawił pustkę. Cholernie niesprawiedliwe, prawda?
Mogłabym odpuścić, zapomnieć, wyjechać… Jednak czy zrobiłabyś to samo, gdyby w grę wchodziło odzyskanie każdego wspólnego dnia z ukochanym?
Do tej pory cierpiałam. Teraz postanowiłam zawalczyć, nawet jeśli to oznacza, że inni też będą cierpieć. Bo miłość zawsze boli i nadszedł czas, by przygotować się na rany i blizny.
A Ty, mimo moich win, nie potępisz mnie. Widzę, że już się wahasz, patrzysz w stronę ukochanego i myślisz, ile byłabyś w stanie poświęcić, by go odzyskać.
 O.
„Mimo moich win” to pierwsza część historii Olivii, Caleba i Leah. Powieść o tym, że serce można oddać tylko raz, a pozostałe związki są jedynie echem pierwszej miłości.


GW Foksal/ Uroboros

Królowa cieni
Sarah J. Maas

2 czerwca 2016

Sarah J. Maas w czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron!

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Mroczne bestie i magiczne moce, szalona namiętność i pragnienie zemsty. Sarah J. Maas w czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron porywa i zaskakuje jeszcze bardziej niż do tej pory.

Znak
Kiedy odszedłeś
Jojo Moyes
czerwiec 2016


Nie myśl o mnie za często…

Po prostu żyj dobrze.

Po prostu żyj.

Will

Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić.

A jednak Kiedy odszedłeś to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień.

Miłośnicy pisarstwa Jojo Moyes odnajdą w tej książce to, co najbardziej cenią w jej twórczości: ujmujący humor, autentyzm i zapadających w serce bohaterów. A ci, którzy jeszcze nie znają tej autorki, mogą być pewni, że po lekturze Kiedy odszedłeś popędzą do księgarń, by jak najszybciej nadrobić zaległości.

Prószyński i S-ka
Lisa Scottoline
Mów do mnie
2 czerwca 2016

Eric Parrish, ordynator oddziału psychiatrii szpitala Havermayer General, ulokowanego na przedmieściach Filadelfii, nie może narzekać na brak sukcesów zawodowych. Tymczasem życie osobiste psychiatry pozostawia wiele do życzenia. Po rozstaniu z żoną zmaga się z obowiązkami samotnego ojca, usiłując zapewnić siedmioletniej córce jak największe poczucie bezpieczeństwa.
Nagle cały świat Erica zaczyna drżeć w posadach za sprawą nowego pacjenta. Siedemnastoletni Max cierpi z powodu nieuchronnie zbliżającej się śmierci jego ciężko chorej, ukochanej babci. To w połączeniu z silną nerwicą natręctw oraz obsesyjnymi, naładowanymi przemocą fantazjami na temat pewnej dziewczyny czyni z niego pacjenta stanowiącego potencjalne zagrożenie.
Kiedy dziewczyna stanowiąca obiekt jego obsesji zostaje znaleziona martwa, a on sam znika bez śladu, zaniepokojony Eric wyrusza na poszukiwania. Zaangażowanie psychiatry wzbudza podejrzenia policji.



Prószyński i S-ka
Katarzyna Puzyńska
Łaskun

7 czerwca 2016

Szósty tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa.

Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

W domu pewnego bezrobotnego sędziego policja odkrywa makabryczną inscenizację. Sprawca stworzył postać składającą się z rozczłonkowanych zwłok prawnika i nieznanej kobiety. Wkrótce okazuje się, że na miejscu zbrodni znajduje się dowód obciążający aspiranta Daniela Podgórskiego. Odkrycie tożsamości drugiej ofiary tylko pogarsza sytuację policjanta.
Czyżby to Daniel był mordercą? A może to ktoś z komendy chce go wrobić w podwójne zabójstwo? Ale skoro Podgórski jest niewinny, to dlaczego ucieka?



I reszta zapowiedzi na które nie mogę się doczekać :) 


Tej najbardziej nie mogę się doczekać! Czuję, że to będzie w stylu "Promyczka" <3

Filia
Kiedy pada deszcz
LISA DE JONG

22 czerwca 2016

Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.
Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama.
Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.
Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna.

Byłam zraniona.
Zostałam ocalona.
Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek.
Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami…
Ponownie.
Jedna noc na zawsze zmieniła moje życie.



I kolejna... Tym razem w lipcu będę przebierać nogami!
Filia 
Powietrze, którym oddycha
BRITTAINY C. CHERRY

20 lipca 2016

Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.

„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.

Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora.

 Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie.
Oboje wypełnieni pustką.
Oboje szukający czegoś innego. Czegoś więcej.
 Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.
Może wtedy moglibyśmy nareszcie przypomnieć sobie, jak się oddycha.



Zimowe opowiadania były super, coś czuję, że te również takie będą.
Otwarte
Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań
Stephanie Perkins i inni
15 czerwca 2016


12 autorów powieści dla młodzieży, między innymi Veronica Roth i Cassandra Clare, sprawi, że poczujesz zapach lata i ciepło miłości.

Geek filmowy podkochuje się w koleżance z pracy. Do zrobienia pierwszego kroku popycha go… zombie.
Mark i Margaret utknęli w czasie. W kółko przeżywają ten sam dzień, 4 sierpnia.
Chłopak w śpiączce i jego najlepsza przyjaciółka mają szansę powrócić do przeszłości i na nowo przeżyć najlepsze wspólne chwile. Co się stanie, jeśli jedno z nich postanowi zmienić bieg wydarzeń?

Przejażdżki na motorze, skoki z klifu, seanse filmowe, szalone spiski animatorów w ośrodkach wczasowych, ogniska na campingu i zapach morza – w tych opowiadaniach jest wszystko, czego oczekujesz od wakacji życia.

Odważ się zrobić pierwszy krok do spełnienia marzeń. Kto wie, może miłość czeka na Ciebie tuż za rogiem?
Przecież wszyscy pragniemy tego samego: by ktoś nas pokochał.



Galeria Książki
Ukryta łowczyni
Danielle L. Jensen
20 lipca 2016


W mieście pod górą tyran sprawuje władzę absolutną. Jedyny troll, który byłby zdolny mu się przeciwstawić, został oskarżony o zdradę i uwięziony. Cécile uciekła z mrocznego Trollus, ale już wkrótce zdała sobie sprawę, że wcale nie znajduje się poza zasięgiem władzy króla i jego manipulacji.
Cécile mieszka z matką w Trianon i każdego wieczora występuje na deskach sceny operowej. Za dnia zaś niestrudzenie szuka Anushki, czarownicy, która przez pięć stuleci umykała trollom. A niezależnie od tego, czy zwycięży, czy poniesie porażkę, jej bliscy zapłacą wysoką cenę.
Aby odnaleźć Anushkę, dziewczyna musi zagłębić się w magię, która jest mroczna i zabójcza. Czarownica jest jednak przebiegła, a Cécile może się okazać nie tylko łowczynią, ale i zwierzyną.




MAG
Dusza cesarza
Brandon Sanderson

15 czerwca 2016

Kiedy Shai zostaje pojmana podczas próby zastąpienia Księżycowego Berła niemal idealnym falsyfikatem, musi targować się o życie. Cesarz Ashravan co prawda nie zginął podczas ataku skrytobójcy, ale utracił świadomość – a fakt ten nie wyszedł na jaw jedynie dlatego, że w tym samym zamachu zginęła jego żona. Jeśli jednak po trwającej sto dni żałobie cesarz nie pokaże się publicznie, rządzące Stronnictwo Dziedzictwa utraci władzę, a cesarstwo pogrąży się w chaosie.
Shai dostaje do wykonania niemożliwe zadanie: w ciągu niecałych stu dni stworzyć – za pomocą Fałszerstwa – nową duszę dla cesarza. Niestety, Fałszowanie dusz jest uważane za bluźnierstwo przez tych, którzy ją pojmali. Shai zostaje zamknięta w niedużej, brudnej komnacie, strzeżona przez człowieka, który czuje do niej nienawiść, szpiegowana przez polityków i uwięziona za drzwiami opieczętowanymi jej własną krwią. Jedynym sojusznikiem Shai jest Gaotona, najbardziej lojalny doradca cesarza, który próbuje zrozumieć jej prawdziwy talent.
Shai brakuje czasu. Tworząc Fałszerstwo i próbując zrozumieć prawdziwe motywy tych, którzy ją uwięzili, musi jednocześnie opracować doskonały plan ucieczki.



IUVI
Victoria Scott
Tytany
2 czerwca 2016

Odkąd tytany pojawiły się w Detroit, świat Astrid Sullivana obraca się wokół tych pół koni, pół maszyn, które dosiadane przez dżokejów startują w morderczych i emocjonujących wyścigach. Wraz z najlepszą przyjaciółką dziewczyna spędza wiele godzin na torze. Fascynują ją nie tylko emocje związane z wyścigami, ale też to, jak bardzo te zaprogramowane, półmechaniczne stworzenia wydają się prawdziwe. Astrid marzy, by kiedyś dotknąć jednego z nich.…ale też trochę ich nienawidzi. Jej ojciec stracił wszystko na zakładach bukmacherskich. Dziewczyna widzi też przepaść między bogatymi dżokejami, których stać na kosztowne maszyny do jazdy, a jej przyjaciółmi i sąsiadami, którzy czasem ostatnie pieniądze stawiają w zakładach, licząc na łut szczęścia.
Ale kiedy Astrid ma szansę wystartować na jednym z tytanów w derbach, postanawia zaryzykować wszystko. Ponieważ dla dziewczyny stojącej po złej stronie toru wyścigi to coś więcej niż szansa na sławę i pieniądze. To także heroiczna walka o lepszą przyszłość.
Wspaniała opowieść o rodzinie, przyjaźni i trudach dojrzałej i niedojrzałej miłości, którą czyta się w napięciu, śmiejąc się i wzruszając. „Tytanów” można polecić każdemu, kto ceni dobrą literaturę i lubi dać się porwać przygodzie i pięknie opowiedzianej historii.


Sporo tego... Po prostu wysyp świetnych nowości! Czekacie na coś równie mocno jak ja?

wtorek, 24 maja 2016

"Moje serce należy do ciebie" Alessio Puelo


Dziękuję!
Historia młodzieńczej miłości w bardzo romantycznym wydaniu, rozgrywająca się jednak we współczesnych i bliskich życia realiach.
 Przedmowę do książki napisał popularny autor Federico Moccia.
W klasie 18-letniego Alexa pojawia się nowa uczennica, Ylenia. Chłopak postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Ale Ylenia skrywa tajemnicę i postanawia trzymać chłopaka na dystans. W końcu jednak nie jest w stanie przeciwstawić się uczuciu. Alex jest pewien, że nic ich nie rozłączy, dopóki się nie dowiaduje, że dziewczyna cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca. Jej jedyną szansą jest przeszczep. W dniu egzaminu maturalnego Alex odbiera telefon ze szpitala z informacją, że Ylenia jest umierająca. Wybiega zrozpaczony na ulicę...

Na samym początku przyznaję, że spodziewałam się zgoła czegoś innego, aniżeli to, co otrzymałam. Chodzi oczywiście o treść książki. Spodziewałam się wyciskacza łez i bomby emocjonalnej, która rozsadzi moje serce. Nie było łez, bomba coś tam cykała, ale nie wybuchła...

Zacznę od oceny postaci, które nieszczególnie zapisały się w mojej pamięci. Właściwie jedynymi postaciami, jakie polubiłam to: na pierwszym miejscu Giorgio Luciani - tata głównej bohaterki, a na drugim Ambra, jego żona i matka głównej bohaterki. Dlaczego właśnie te postaci polubiłam? Bo zachowują się normalnie. Może dlatego, że są dojrzałe? Chociaż w zasadzie spodziewałam się, że Ylenia również taka będzie, zwłaszcza po tym co przeszła. Niestety się pomyliłam. osiemnastolatka zachowuje się jak rozkapryszony bachor, którego często miałam dosyć. Poważnie... Trochę zrozumienia, empatii, dojrzałości... Yleni, to naprawdę cię nie zabije! I oczywiście jej rówieśnik Alex. Ten sam problem. Dlatego też jakoś specjalnie nie zżyłam się z główną i cierpiącą bohaterką, pewnie dlatego też nie wzruszyła mnie jej historia i nie ujęła za serducho. Zdarza się.


Jeśli chodzi o samą fabułę... Pomysł genialny, ale nie do końca wykorzystany tak, jak moim zdaniem powinien być. Chociaż z drugiej strony czytałam już kilka - kilkanaście książek napisanych przez Włochów, Włoszki i wiem, że ich styl jest dość specyficzny. Nie dramatyzują przesadnie w swoich powieściach. Stawiają na żywiołowość swoich postaci, pasję miłości i raczej intensywne, pozytywne emocje. Nawet w takich powieściach, jak "Moje serce należy właśnie do ciebie". Dlatego nie nastawiajcie się, że łzy polecą strumieniami, a serce będzie kołatało. Raczej jest to lekka, niezobowiązująca lektura, która powinna umilić Wam czas. Ot, co. Takie lektury też są potrzebne i właśnie do takich należy niniejsza pozycja. 

Nie sądzę żebym musiała zagłębiać się specjalnie w samą treść i przedstawiać Wam o czym opowiada książka Puelo. W krótkim opisie wydawnictwa wszystko macie i raczej nie ma się do czego odnosić. Nie chcę też psuć Wam zabawy z odkrywania poszczególnych wątków. Dlatego myślę, że przedstawiłam Wam mniej więcej wszystko, co potrzeba, jeśli chodzi o moje odczucia względem niniejszej powieści.

środa, 20 kwietnia 2016

"Marsjanin" Andy Weir


Dziękuję!




Mark Watney kilka dni temu był jednym z pierwszych ludzi, którzy stanęli na Marsie.
 Teraz jest pewien, że będzie pierwszym, który tam umrze!
Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez wichurę obozie, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności, a na dodatek bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej; zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności. Czyżby to był koniec? Nic z tego. Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę, co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość, odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair…

Ile ja się nasłuchałam o "Marsjaninie"! Książkę tę polecał mi chyba każdy. Film również. Kiedy więc otrzymałam "Marsjanina" miałam niemałe oczekiwania względem tej historii. Czy były one za wysokie? Czy może w sam raz? A może przewyższyły moje oczekiwania? Przekonajcie się sami.

Mars - Czerwona, czwarta i ostatnia planeta ziemska w układzie słonecznym. Mawia się, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Na pewno Mark Watnej jest NA Marsie. To jest pewne, jak to, że nie umarł. Wszyscy sądzili, że to co wydarzyło się podczas burzy jest pewne. Mark oberwał. Nie było z nim kontaktu. A to znaczy, że nie żyje... Załoga musiała się z tym pogodzić i wracać na Ziemię. Potem wszystko się komplikuje...

Muszę przyznać, że początek książki nie był nader interesujący i często łapałam się na tym, że mało, naprawdę mało interesują mnie te wszystkie wyliczenia, jakie prowadził Mark. Jaka powierzchnia, ile ziemi, ile wody itp. Nic nie poradzę, że było to dla mnie mało interesujące. I to jest chyba jedna i jedyna rzecz, która nie przypadła mi do gustu. Cała reszta to kosmos. To Mars. To Mark Watney i jego rewelacyjne poczucie humoru. Hej Mark! Piąteczka!

Gdy przyzwyczaiłam się do tych wszystkich wyliczeń, a fabuła nabrała tempa i zaczęło się dziać coraz więcej, a emocje rosły - książkę pochłonęłam w szybkim tempie. Później trochę żałowałam, że przyjemność czytania "Marsjanina" tak szybko się skończyła. Ale co zrobić.

Najbardziej lubianą przeze mnie (jak zapewne, przez każdego czytelnika) postacią niniejszej książki, niewątpliwie był Mark. Sarkastyczny, ironiczny i nader wyluzowany, zważywszy na sytuację, w jakiej się znajduje. Chociaż z drugiej strony, sądzić można, że gdyby dał się zwariować, to nie przeżyłby tego wszystkiego... Nie poradziłby sobie z tym ciężarem przetrwania, z samotnością... Z myślą, że pewnego dnia skończy mu się woda, tlen i nadzieja. Nadzieja, która trzymała go w ryzach przez cały czas.

Reasumując, początek był dla mnie ciężki do przejścia, później było już tylko lepiej! Książka bardzo przypadła mi do gustu, a polecić ją mogę każdemu czytelnikowi, czy to tej z Marsa czy z Wenus. Niezapomniana przygoda!

środa, 13 kwietnia 2016

"Raven" Sylvain Reynard

Dziękuję!
Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Wydaje się, że już nic nie może jej ocalić... A jednak. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Kiedy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa, Raven traci przytomność. Odzyskawszy ją stwierdza ze zdumieniem, że uległa niewytłumaczalnej przemianie: po jej ułomności nie został żaden ślad, jest teraz przepiękną, atrakcyjną kobietą. Jeszcze bardziej zaskakuje ją fakt, że minął tydzień, że w galerii wszyscy traktują ją jak obca osobę oraz że ze zbiorów znikła kolekcja bezcennych ilustracji Boticellego. Traktowana przez policję jako główna podejrzana, Raven szuka pomocy u najbogatszego i najbardziej wpływowego człowieka w mieście. Poszukiwania sprawców zuchwałej kradzieży oraz próby ustalenia tożsamości jej anonimowego wybawcy prowadzą ją w mroczne zakamarki Florencji, gdzie słowa "namiętność" i "strach" nabierają nowego znaczenia, i gdzie mieszkają istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów.

Dawno już nie czytałam żadnej wampirzej powieści. Kiedy zobaczyłam okładkę "Raven" stwierdziłam, że mam ochotę przeczytać tę książkę. W dodatku jej autorka jest znana z bestsellerowego cyklu "Piekło Gabriela", który to rozkochał w sobie rzeszę fanek na całym świecie. Przyznaję, że tamtego cyklu nie czytałam, ale na "Raven" się skusiłam.

Od razu Wam piszę, że nie jest to "Zmierzch". Nie ma tutaj nieustannego przygryzania wargi, świecenia w świetle słonecznym (czy nawet księżycowym). Nie ma tutaj nastoletniej miłości aż po grób. Nie ma tego wszystkiego ponieważ, jest to książka skierowana do dojrzałego odbiorcy. Jest kilka scen erotycznych, ale nie są one tak - że tak powiem - wyłuszczone. Nie są przesadne i niesmaczne.

Przez moje ręce przewinęło się naprawdę sporo książek z wątkiem wampirzym. Niektóre były tragiczne, inne po prostu słabe, a jeszcze inne rewelacyjne. "Raven" zalicza się do tych dobrych, ale w zasadzie nic nowego w świat wampirzy niewnoszących. Ot, kolejna, przyjemna powieść o wampirzym władcy, którego serce mięknie na widok pięknej niewiasty. Może się to wydawać oklepane, ale szczerze mówiąc, mnie się podobało. Nic w tej książce nie sprawiło, żebym dała jej jakiś minus. Jest konkretna fabuła, są dobrze przedstawione postaci i relacja między nimi.

"Raven" polecić mogę osobom, które lubują się w nieco ostrzejszych klimatach, wampirzym świecie oraz tym, którzy po prostu lubią tego typu literaturę. Mnie się podobało. Miło spędziłam czas podczas czytania książki Reynard.

środa, 6 kwietnia 2016

"Serce w kawałkach" Kathrin Lange

Dziękuję



Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
 David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.
Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę.Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?

"Serce w kawałkach" to kontynuacja "Serca w szkle". Książki, którą polecić mogę głównie nastolatkom, bo właściwie, to właśnie do nich jest ona kierowana. 

Muszę przyznać, że "Serce w szkle" jakoś bardziej przypadło mi do gustu. Kontynuacja jest dobra i sądzę, że potrzebna, aby autorka mogła wyjaśnić czytelnikom, co tak naprawdę wydarzyło się na wyspie Martha’s Vineyard. A zagwozdkę o tym, co tam się działo, musicie sobie nakreślić czytając w tomie pierwszym (taka mała zachęta). Niemniej jednak, wszystko w tomie drugim jest takie... Leniwe. Jednym czytelnikom się to zapewne spodoba, inni mogą trochę kręcić nosem. Ja kręcę nosem, bo lubię, kiedy w książce akcja jest konkretna, bądź nie taka całkiem monotonna, czy może lepiej zabrzmi - spokojna. 

W zasadzie Juli i David nie zmieniają się na kartach powieści. David nadal jest cichym, spokojnym chłopakiem, który przeżył coś strasznego i ciężko mu się po tym pozbierać. W sumie nic dziwnego, skoro nadal nie jest pewien co właściwie się wydarzyło tego feralnego dnia. Juli nadal jest... Właściwie sama nie wiem jaka ona jest. Autorka przedstawia ją jako twardą i niefrasobliwą, ale też często jako niepewną siebie sierotkę. Ciężko więc stwierdzić, do której z tych kategorii nasza bohaterka się zalicza. 

Kurcze, trochę mi szkoda tego, jak autorka z powieści, która ma potencjał, stworzyła - nie będę oszukiwać - słabą trylogię. Dlaczego? Postaci niedopracowane. Powieść jak już wspominałam taka leniwa i monotonna, język pozostawia wiele do życzenia jeśli chodzi o osoby ceniące sobie dobrą literaturę. I gdzie ta odrobina mroku, czy tam grozy? Napięcia? Szkoda, wielka szkoda. Ale co zrobić. 


sobota, 3 października 2015

"W obcym domu" Sabina Waszut


Dziękuję!



Dokładnie 30 listopada 2014 roku recenzowałam książkę pt. "Rozdroża" [KLIK] i muszę przyznać, że ogromnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że książka będzie miała kontynuację. Co prawda autorka zostawiła sobie otwarte drzwi i w każdej chwili mogła pociągnąć historię Zosi i Władka, ale nie sądziłam, że to zrobi. Niemniej bardzo mnie to cieszy, szkoda tylko, że okładka nie ma żadnego elementu wspólnego z tomem I. Jest bardzo ładna, ale nijak nie łączy się z jedynką.

Tom pierwszy bardzo mi się spodobał. Sabina Waszut o rzeczach trudnych potrafi pisać niebywale lekko, co jest swego rodzaju dobrodziejstwem. Nie tylko lekkość pisania, ale i warsztat pisarski ma świetny. Czasami łapałam się na tym, czy to aby na pewno Polska pisarka napisała tekst, który właśnie czytam. Nie ma czemu się więc dziwić, że książka "Rozdroża" została nominowana do Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus oraz do Nagrody Festiwalu Literatury Kobiecej w Siedlcach w kategorii Pióro dla najbardziej poruszającej polskiej powieści w 2014 roku. Niejedna polska autorka mogłaby się uczyć od Sabiny Waszut, jak napisać zgrabną, poruszającą książkę i  nie łamaną, a poprawną polszczyzną.

Przechodząc do tomu drugiego pt. "W obcym domu" wspomnieć należy, że ta część rozgrywa się tuż po II wojnie światowej. Można by pomyśleć, że teraz Zosia i Władek mają lepsze życie. Owszem nie muszą się bać żadnych najazdów itp. Jednak ciągle są pod tak zwaną "lupą". Muszą ważyć słowa, patrzeć gdzie stąpają, a i życie w czasie powojennym nie jest sielanką... Brak jedzenia, brak własnego dachu nad głową, ciągła tułaczka.

"W obcym domu" jest to książka realistycznie przedstawiająca prawdziwe oblicze człowieka żyjącego w czasie powojennym. Natomiast "Rozdroża" idealnie ukazała nam skrawek życia wojennego. Oba tomy są bardzo przejmujące, emocjonujące, a czasem nawet rozdzierające serce. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość zapoznania się z historią dwójki wspaniałych bohaterów, jakich nakreśliła nam autorka. I mam nadzieję, że takie powieści nie będą przechodziły bez echa, ponieważ są ważne i zachęcam każdego, by zapoznał się z oboma tomami. Sądzę, że czas jesienno - zimowy, będzie ku temu idealny, ponieważ ten czas kojarzy mi się zawsze z zadumą i właśnie wtedy lubię czytać książki o poważnej tematyce. 

środa, 2 września 2015

[Przedpremierowo] "Tease" Amanda Maciel

PREMIERA: 9 WRZEŚNIA

Dziękuję!



Powiem jedno: Łał!

Wiecie co? Sama nie wiem jak mam się zabrać za opinię "Tease". Jest to książka kontrowersyjna, dramatyczna, przerażająca... Prawdziwa. Na pewno bardzo emocjonująca. Ciężko mi opisać swoje wrażenia i uczucia, jakie towarzyszyły mi podczas poznawania historii, jaką nakreśliła Maciel. Wiem jedno, autorka (że tak brzydko powiem) odwaliła kawał dobrej roboty! Ja osobiście rzadko czytam książki tego typu, ale jeśli Maciel napisze kolejną, to będę jej wyczekiwała z niecierpliwością, bo autorka wie, co robi. Ostrzegam Was, że niniejszy post będzie długi, ponieważ pragnę zawrzeć w nim wszystko, co przychodzi mi na myśl. A przynajmniej będę się starała to zrobić. Mam jednak nadzieję, że nie zanudzę Was swoją pisaniną. Niemniej, książka nie jest długa, ale nie potrafię napisać o niej krótko. Za wiele emocji, prawdy i przekazu, o których chcę wspomnieć...

Zacznijmy więc od samego początku. O czym opowiada nam autorka - tak ogólnie, a nie personalnie (do książki). Prześladowanie, gnębienie, mobbing... Zapewne było to zjawisko znane już wcześniej, ale osobiście mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Ludzie są coraz bardziej zawistni. I tutaj teza, którą niegdyś przedstawił Thomas Hobbes "Człowiek człowiekowi wilkiem" - pasuje jak ulał. Nie potrafię jednak zrozumieć, jak jedna istota ludzka potrafi tak zniszczyć drugą istotę... Znaczy potrafię zrozumieć, że tak się dzieje, ale dlaczego? To jest nurtujące mnie pytanie. Może dlatego, że ten niszczyciel ma za małe ego i gnębiąc kogoś słabszego, sobie to ego powiększa? Może dlatego, żeby czuć się kimś ważnym? Po co wzbudzać strach w innych? Po co niszczyć kogoś psychicznie? Najgorszy jest ten przejaw u nastolatków. Coraz więcej słyszy się o samobójstwach, jakie mają miejsce w świecie nastolatków. Przeważnie słyszy się, że dana osoba targnęła się na własne życie ze względu na to, iż jego "znajomi" rozpuszczają nieprawdziwe informacje, obrażają, wyzywają, gnębią - rzadko, biją. Mam wrażenie, że takie uderzenie w twarz byłoby lepsze od gnębienia psychicznego. 

Ile człowiek może wytrzymać upokarzania? Niewiele. Dorosły zapewne więcej niż nastolatek, który dopiero buduje swój charakter, szuka wzorców... A jednocześnie musi walczyć z traktowaniem jak śmieć. Dlatego autorka "Tease" idealnie pokazała nam, jak można zniszczyć komuś życie. Pokazała nam jednak wszystko z punktu widzenia potwora - osoby, która jest zapalnikiem tego wszystkiego. Motorem napędzającym tę machinę nienawiści. Tym oto sposobem przejdę do rzeczy, a mianowicie przedstawię Wam co myślę o samej historii i postaciach, które dość ciężko mi jest ocenić...

Podoba mi się punkt widzenia, z jakiego autorka postanowiła pokazać czytelnikowi całą historię. Smutną, przerażającą historię. Poznajemy Sarę, jedną z dziewczyn, które znęcają się psychicznie nad Emmą Putnam, która jest kwintesencją całej powieści. Sara opowiada nam wydarzenia PRZED: te które doprowadziły do tragedii. I zdarzenia PO: te które rozgrywają się w czasie rzeczywistym. 

Wkurzało mnie zachowanie Sary i jej durnej przyjaciółki Brielle - ale to nie powinno zdziwić nikogo. Jak można tak szkalować jedną osobę i twierdzić, że wszystko jest w porządku? W dodatku każda z osobna pewnie by się bała cokolwiek zrobić, no ale w grupie raźniej prawda? Największe chojraki chowają się za plecami innych, a każ takiemu wyjść przed szereg. Ha! Ucieknie z podkulonym ogonem! Niemniej wracając do sedna - po tym, co wyprawiały te dwie dziewczyny (i reszta przyjemniaczków) - powinny iść siedzieć. I nie ma głupiego tłumaczenia: "Ja jej nie zabiłam...". Może nie założyłaś jej pętli na szyję, ale moja droga, doprowadziłaś do takiego stanu rzeczy! - aż chciało mi się krzyknąć i przepowiedzieć do rozumu tym głupim pannom. TO SĄ EMOCJE. Można powiedzieć, że ta powieść jest jedną wielką emocją.

Nie usprawiedliwiałam żadnego bohatera czytając tę książkę. Jednak czułam, że Sara nie byłaby takim złym człowiekiem, gdyby nie podjudzała jej Brie, bo głównie te wyskoki i teksty, napędzała ona. Sarę poznajemy z tej okropnej strony, ale poznajemy jej drugie, zupełnie odmienne oblicze. Widzimy jaka jest opiekuńcza, troskliwa i zagubiona. Tym ciężej mi zrozumieć, dlaczego nie postawiła się w roli Emmy? Dlaczego nie pomyślała co jej robi i co tamta musi czuć? Na szczęście później sama ma okazję w ułamku przekonać się, jak to było oceniać i skazać kogoś tylko na podstawie tego, co ktoś powiedział. Bo gdzieś tam, ktoś tam widział, powiedział, usłyszał... Emma również nie była niewiniątkiem, ale nie zasłużyła na takie traktowanie. Tego jestem pewna w 100%.

Dawno nie czytałam książki, która wzbudziłaby we mnie tyle uczuć... "Tease" wciągnęło mnie w swoje odmęty i ciężko było się od tej książki oderwać. Jeśli lubicie, kiedy historia Was pochłania i jeśli lubicie niesztampowe powieści, to wprost musicie zapoznać się z książką Amandy Maciel. Naprawdę warto!

środa, 18 marca 2015

"Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania" Katarzyna Bonda


Dziękuję!
Pisania, jak każdego zawodu, można się nauczyć. "Kurs kreatywnego pisania" Katarzyny Bondy, królowej polskiego kryminału, da początkującym pisarzom narzędzia, by mogli swoje pisarskie pomysły realizować pewnie, świadomie i coraz doskonalej. Wyjaśni, jak wygląda struktura powieści i w przystępny sposób uporządkuje teorię konstruowania tekstów literackich. Pomoże także przyszłym pisarzom w odkrywaniu ich mocnych stron, otworzy ich na inną percepcję świata, nauczy samodyscypliny oraz tego, jak szukać tematów i pomysłów.
Napisanie własnej książki nie jest łatwym zadaniem. Katarzyna Bonda w swojej książce/poradniku udziela kilku cennych wskazówek, jak zabrać się do napisania książki, jak umiejętnie ją rozwinąć i przede wszystkim, jak epicko ją zakończyć. Co prawda kilkanaście pierwszych stron nie wniosło w moje kreatywne myślenie niczego nowego, aczkolwiek nie było też zbędne. Jako osoba, która od dawna pragnie napisać tudzież skończyć swoją własną powieść uważam, że książka Bondy jest pomocna. Autorka uwzględniła w niej wiele przydatnych informacji zaczerpniętych z własnego życia. Pisze w sposób konkretny i - co najważniejsze - obrazowo i interesująco.

Bonda poruszyła wiele ciekawych aspektów powstawania historii i muszę zgodzić się z jednym -€“ nie każdy może pisać. Nasunęły mi się ze trzy tytuły nastoletnich rodzimych autorek, które stanowczo powinny sięgnąć po taki poradnik. Mniemam, że siadanie do pisania własnej powieści ot tak, żeby tylko ją stworzyć  jest bezsensowne. A mam wrażenie, że właśnie z takim podejściem powstaje masa książek. Ktoś podłapie temat, który już był i nie dodaje mu kompletnie niczego od siebie, tylko jakby zmienia z deczka fabułę, coś dopisze, coś wymaże i gotowe. Sztampowość w książkach powala. Bonda wspomina, że na rynku wydawniczym jest cała masa podobnych do siebie historii, ale można stworzyć na ich bazie własną, inną, oryginalną. Wystarczy trochę inwencji twórczej, a nie - kolokwialnie mówiąc - lanie wody. Trzeba sobie zadać podstawowe pytanie: piszemy dla kasy czy piszemy z pasji? Jeśli piszemy dla kasy, to może sobie darujmy na starcie. Dla kasy można pisać artykuły do prasy czy też scenariusze. Powieść pisze się z serca, z pasji... Z miłości do literatury. Takie jest moje zdanie.

Po przeczytaniu niniejszej pozycji nasuwa się wiele pytań, ale też na wiele pytań otrzymujemy odpowiedzi. Podoba mi się forma, w jaką autorka ubrała treść. Zmusza nas, czytelników do zadawania sobie ważnych pytań dotyczących naszej twórczości i każe nam samemu sobie na nie odpowiedzieć. Tym samym mamy obraz tego co chcemy napisać, czy w ogóle mamy chęć pisać, czy jesteśmy dostatecznie zdeterminowani do stworzenia ciekawej książki, ponieważ jej napisanie może nam zająć kilka lat. Cóż... w miesiąc książki nie napiszesz. W trzy również nie. Chyba, że chcesz stworzyć coś po łebkach i do szuflady. Wtedy możesz próbować.

Śmiem sądzić, że każdy, kto ma w planach napisanie czegoś własnego, powinien sięgnąć po takie poradniki. Dlatego jeśli ktoś jest ciekaw jak wyglądają mocne i słabe strony, szanse i zagrożenia (wyszła analiza SWOT pisania powieści!), to polecam książkę "Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania".