piątek, 19 września 2014

Stanowcze: NIE!


źródło
Dzień dobry, cześć i czołem!

Ostatnio wzięłam sobie za punkt honoru dokończyć serie, które ujęły mnie za serducho. Rzadko zdarza się aby wydawnictwa wydawały jednotomówki. Częściej w ich ofercie znajdują się trylogie bądź serie. Ja w swojej czytelniczej karierze zaczęłam całą masę serii. Jedne sukcesywnie ukończyłam, inne czekają. Różnie to bywa, bo niektóre komplety są już na mojej półce, a ja najzwyczajniej nie mam na nie czasu, bądź ochoty. Natomiast w większości jest tak, że kolejne tomy wychodzą na bieżąco. Tym razem jednak przedstawię Wam serie, których nie mam zamiaru dokończyć, bo albo były słabe, albo porażająco beznadziejne. 

Nocna szkoła - C.J. Daugherty

Czytałam pierwszy tom, który okazał się tak słaby, absurdalny i niedopracowany, że podziękowałam za ciąg dalszy. Nudna, przewidywalna książka, a od schematów aż się roi. W dodatku postaci są beznadziejne i zlewają się w jedną szarą masę. Sądzę, że gdybym przeczytała całość - a na szczęście skończyłam w połowie - to mój mózg zamieniłby się w kaszankę. Totalne dno! Tak, zdaję sobie sprawę, że większości się podoba, cóż, ja nie jestem większością.

Bezmyślna - S.C. Stephens

Totalne nieporozumienie. Masakra, rzeźnia, dno wodorosty i trzy metry mułu. Można dosadniej? Szczerze, z całego serca - NIE POLECAM TEGO CZEGOŚ. Chyba, że chcecie to coś przeznaczyć na podpałkę. Kurde... Tyle drzew musiało skończyć ścięciem tragicznym, żeby powstała kupa kartek o niczym. Jeśli jesteście ciekawi całej mojej recenzji, pełnej oburzenia, to zapraszam KLIK.

Błękitna miłość -  S. C. Ransom

Niby książka nie była tragiczna, ale dobra też nie była. Nie sięgnę po kontynuację, bo nawet nie pamiętam zbyt wiele z pierwszej części. Taka książka dla dzieciaków. Trochę naiwna, bardzo przewidywalna. Moja pełna opinia: KLIK.

Ja, diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk

Autorkę szanuję i lubię jej książki: Wilk, Wilczyca i Druga szansa. Jednak serią o Diablicy kompletnie mnie rozczarowała. Ani to zabawne, ani dobre. Skończyłam jeden tom, mam pozostałe dwa, ale nie mam zamiaru ich czytać - nigdy! Jeśli ktoś jest zainteresowany moją opinią na temat tomu I zapraszam: KLIK. Napisałam tam, że muszę poznać dalsze losy bohaterów, a teraz sądzę, że nie muszę, a nawet - nie chcę.

Dotyk Julii - Tahereh Mafi

Pierwszy i (dla mnie) ostatni tom o Julii. Kolejna pozycja którą większość się zachwyca. Nie rozumiem tych zachwytów - ale co ja tam wiem! Początek był świetny, taki... nie do ogarnięcia, psychologiczny - rewelacja. Po krótkim czasie ten świetny początek zmienia się w farsę. Główna bohaterka jest tak nieciekawa, mdła i niedopracowana, że ciężko było mi czytać jej przygody. Więcej na temat moich wrażeń znajdziecie tutaj: KLIK

Na chwilę obecną tylko tyle pozycji przychodzi mi do głowy. Na pewno jest ich więcej, więc jeśli znajdę chwilę czasu i wenę, to na pewno przygotuję kolejnego posta z seriami/trylogiami, których nie będę kontynuowała. Dlaczego nie będę ich kontynuowała? Bo szkoda mojego cennego czasu. 


30 komentarzy:

  1. Żadna z tych serii do mnie nie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  2. No i musiał nadejść ten moment, kiedy absolutnie się nie zgadzam. To znaczy nie mówię o wszystkich seriach. Niemniej Diablicę kocham, to pierwsza polska książka (poza Mickiewiczem, którego wielbię), która mi się spodobała i zachęciła, by dać szansę naszym autorom. Nie była wybitna, ale przyniosła mi wiele radośc, a Azazela po prostu kocham. Dawno się tak nie śmiałam, więc... No zawsze musi być pierwszy raz. Szkoda, że Ci się nie podoba, ale mnie z kolei trochę zawiodła Druga szansa (zakończenie). Skoro masz Diablicę w domu, to ja namawiam, spróbuj.
    Szkołę nocy nawet polubiłam, nie zwaliła mnie z nóg i nie wiem, skąd aż tyle zachwytów, ale mam zamiar czytać dalej, jest ok.
    Reszty nie czytałam, średnio mnie ciekawią, ale Julkę chyba spróbuję. Jak będzie lipa, to uznam, że trzeba było Cię posłuchać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! No widzisz, czyli nie zawsze jest tak, że wpasujmy się w gusta z książkami :) Mnie Azazel strasznie irytował swoim zachowaniem. Może dam szansę kontynuacji, ale na chwilę obecną jestem na nie ;) Ja nie mogłam zmęczyć Nocnej szkoły, bo ta sztampowość biła mnie nie po oczach, a po wątrobie. Zmasakrowała mnie też główna bohaterka, której nie cierpię. Właśnie! Jestem ciekawa Twojej opinii na temat Julki. Jak przeczytasz, to koniecznie daj znać! Jestem baaardzo ciekawa, jak wypadnie w Twoich oczach.

      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
    2. Azazel Cię irytował? Kurczę, ja go kocham.:) No ale jak go nie lubisz, to faktycznie możesz nie mieć czego tam szukać.
      Julkę będę miała za jakiś miesiąc, przeczytam to na pewni dam znać.
      Właściwie jeszcze z jednym się nie zgadzamy, czyli Dary Anioła, ale tu odwrotnie. Mimo wszystko więcej łączy nasze gusta, niż dzieli, a jako dowód powiem, że przez Ciebie zakochałam się w Pocałunku Kier.:)
      Też pozdrawiam:*

      Usuń
  3. Ciekawa seria się zapowiada :) Zgadzam się z Tobą co do Nocnej szkoły, gniot jakich mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Cieszę się, że nie jestem osamotniona ;)

      Usuń
  4. Jakiś czas temu spisałam sobie na kartce serie, które zaczęłam i jeszcze nie dokończylam i jest tego całe mnóstwo, najprawdopodobniej dlatego, że nie lubię czytać jeden tom po drugim i czytanie jednej serii często trwa u mnie lata (!). Czytałam "Wybranych" i na mnie również nie zrobili takiego wrażenia jak na większości, choć oceniam ją o wiele lepiej od Ciebie i mam zamiar czytać kolejne tomy. Ale nie dałabym jej 10 :) Czytałam jeszcze "Dotyk Julii" - tu też niemal się zgadzamy, gdyż pierwszy tom jest dla mnie zwyczajnie średni, ale za to drugi jest już rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u mnie z seriami jest podobnie! Bo to wina tego, że kontynuacje zostają wydawane w ślimaczym tempie :) Ze mną niestety jest tak, że jak już się na czymś zawiodę, coś mi się strasznie nie spodoba, to nie daję temu drugiej szansy. Do Julki (II i reszty) tomów na pewno nie wrócę :)

      Usuń
  5. Oj nie strasz! Mam "Wybranych" na półce i myślałam, że to będzie coś fajnego...
    Sama za nic w świecie nie powrócę do serii "Dom nocy" (sama nie wiem jak to możliwe, że kiedyś nawet mi się podobała...), "Nieśmiertelnych"- Alyson Noel (nie trawię ani głównej bohaterki, ani jej pożal się Boże wielkiej miłości), "Skrzydła Laurel" (nie wiem co mi nie pasowało w tej serii ale strasznie mnie męczyła), "Inne anioły" (również bardzo męcząca) i "Błękitnokrwiści" (ta akurat jest zwyczajnie głupia).
    jakby tego było mało wszystkie te serie zostały wydane do końca, a chociażby cudowny "Świat nocy"- Roba Thurmana, "Piękne istoty", czy "Dziewczyny z Hex Hall" nigdy nie ujrzą w Polsce światła dziennego... I gdzie tu sprawiedliwość?

    Pozdrawiam i życzę mniejszej ilości rozczarowań!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Dotyku Julii" i tak jestem ciekawa, bo niektórzy chwalą, niektórzy odradzają, a ja chciałabym wyrobić sobie własną opinię. Ale inne serie, które tu wymieniłaś, będę omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat lubię Nocną Szkołę, a dokładniej pierwszy tom, bo kolejne już są mniej dopracowane. A Dotyk Julii również lubię, jednak nie znam ciągu dalszego, by wydawać wyroki.
    Reszty serii nie czytałam, ale zamierzam to zrobić, gdyż jestem nich ciekawa.
    A u mnie serią, której mówię stanowcze NIE są Pamiętniki Wampirów. :)

    #Ivy
    http://pokoj-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Seria z Julia miałam zamiar przeczytac, ale reszta mnie nie interesuje.

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dostałam propozycję zrecenzowania "Bezmyślnej", ale jakoś nie miałam na tą książkę specjalnej ochoty, chyba miałam dobre przeczucie. "Dotyku Julii" nie doczytałam do końca, utknęłam w połowie. Reszty na szczęście nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  10. No, w końcu znalazłam kogoś, kto zgadza się ze mną, że "Nocna szkoła" jest okropna! Świetnie ją podsumowałaś. ;)
    "Dotyk Julii" nie jest zły, aczkolwiek masz rację - główna bohaterka jest nijaka, Adam nudny, a Warner to psychopata zapatrzony w czubek własnego nosa. Poza tym autorka za bardzo skupiła się na wątku miłosnym, który jest po prostu mdły. Dzisiaj zaczęłam drugą część, zobaczymy, czo podniesie poprzeczkę.
    Innych serii nie czytałam, niestety (albo i stety).
    Ja z kolei zmieszałabym z błotem takie serie jak "Inne anioły" (błagam, tego nie można nazwać książką), "Piękne istoty, "Spojrzenie elfa", "Dom nocy" (nie wiem, czym się gawiedź tak podnieca... Gniot jakich mało) i "Morza szept". Podpadła mi także "Niezgodna". ;)
    Zastanawiam się, czemu wydawnictwa rezygnują ze świetnych serii, a te gorsze wydają...

    OdpowiedzUsuń
  11. Większości nie czytałam, jednak co do Nocnej Szkoły masz rację - drugi i trzeci tom jest są słabe. Jeśli chodzi o trylogię o Julii, to druga część jest beznadziejna, a trzecia genialna! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Z nich wszystkich znam tylko "Dotyk Julii", który ściągnęłam na czytnik, zachęcona natłokiem pozytywnych recenzji. :) Czytałam trochę, potem porzuciłam, nie wciągnęło mnie. Ale autorka na tym nie straci, bo - z tego, co widzę na blogach - fanów tej serii wciąż przybywa. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O ile z "Wybranymi" mogę się jeszcze zgodzić... W końcu wiadomo, są różne gusta, mi się akurat ta seria podoba. W każdym razie nie mogę się zgodzić z "Dotykiem Julii", jak napisałaś, początek jest świetny, psychologiczny... Nawet jeśli nie lubisz bohaterki, to może czasami warto przymknąć oko na główne postaci? W końcu, bardzo często są rozczarowujące. Jeśli chodzi o całą resztę, to naprawdę świetna seria, oryginalna, o co obecnie trudno. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Błękitną serią się nie zgadzam - mnie te książki naprawdę się spodobały, były ładnie, choć prosto napisane. Ale co do reszty nie mam zastrzeżeń :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też czasem rozmyślam o takich seriach, które na rzecz innych mogłabym już sobie "odpuścić". Tak więc w moim przypadku "Dotyk Julii" czytało się prędko, a potem znałam i tom drugi - więc dla zasady dokończyłam trzeci by zamknąć trylogię (nowelki - nie, dziękuję). "Wybranych" mam już dwa kolejne tomy nabyte - więc jednak doczytam. Obie te serie tak mocno są reklamowane, a dla mnie też takie... nie aż takie rewelacyjne. A "Błękitną magię" i "Błękitną nadzieję" mam zamiar jednak przeczytać - poświęcę się - dla powieści o duchach ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze smutkiem muszę się podpisać pod twoimi słowami. Mogłabym jeszcze dodać parę serii, które również mnie dobiły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nocna Szkoła - och mój boże coś okropnie nudnego, ale Dar Julii akurat lubię.

    OdpowiedzUsuń
  18. No ja przeczytałam DOtyk Julii i jakoś zasadniczo na kolana mnie nie rzucił, więc odkładam w czasie kupno drugiego tomu, co pewnie skońćzy się tym, że rozejdzie się po kościach, tym bardziej, że ponoć jest w tym tomie bardzo dużo rozlazłego Adama. Za Wybranych się nie biorę, szkoda czasu na takie pierdoły ;) Do listy dopisałabym jeszcze Złodzieja dusz Jadowskiej - ta książka była naprawdę nieciekawa i niedopracowana i kolejne części na mej półce nie zagoszczą...

    OdpowiedzUsuń
  19. Przygodę z Nocną Szkołą zakończyłam na pierwszym tomie. Zgadzam się z Tobą, że jest przereklamowana i nic nowego nie wnosi. Ma jednak taki PR i tyle pozytywnych opinii, że zaczynając czytać myślałam, że mnie dar od losu spotkał.
    Daru Julii nie znam, ale mam nadzieję niebawem przeczytać.
    Do listy dopisałabym cykl K. Cass Rywalki. Miała być trylogia, teraz się już zapowiada 4 i 5 część, a ja zmęczona 3 Jedyną, pytam siebie "po co?". Początek był jeszcze całkiem zabawny, ale potem to już jakaś masakra. A najbardziej mnie boli to, że spodziewałam się czegoś fajnego i w finale poczułam się zwyczajnie oszukana. :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj, a mi akurat trylogia Ja diablicy bardzo przypadła do gustu i mam do tej serii ogromny sentyment więc swojego zdania nie zmienię :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również mam tyle serii pozaczynanych, że głowa mała..

    OdpowiedzUsuń
  22. Z powyższej listy czytałam jedynie "Dotyk Julii" i trudno się nie zgodzić co do tego wyboru. Sama koncepcja całkiem interesująca, ciekawy pomysł ze skreśleniami (choć może to niektórych drażnić). Mnie jednak irytował nieudolnie poprowadzony wątek romantyczny, tym bardziej, że jeżeli chodzi o takowe wątki, moim zdaniem albo niech będą naprawdę dobre i oryginalne, albo w ogóle. Osobiście w książce podobała mi się tylko postać Warnera i nic więcej, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Twojej listy czytałam "Dotyk Julii", "Nocną Szkołę" oraz "Ja, diablica". Dwie pierwsze serie spodobały mi się, aczkolwiek szału nie było, ale książkę "Ja, diablica" ledwo dokończyłam i nie zamierzam sięgnąć po drugą Ta bohaterka jest taka strasznie płytka i naiwna :/

    Pozdrawiam,
    Alpaka
    http://alpakowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nocna szkoła również mi się nie podobała. Przede wszystkim postaci są mało charyzmatyczne. Fabuła nudzi, mimo że autorka starała się dodać do niej dużo tajemnic i (oczywiście) miłość do dwóch chłopaków jednocześnie.
    Zapraszam do mnie.
    http://sweatersandrainydays.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. No widzisz, a ja dwie ostatnie serie polecam. ;-)

    OdpowiedzUsuń